Facebook Google+ Twitter

W szponach zgubnej namiętności - o książce Michała Krupy

Współczesny człowiek poddawany jest wielu pokusom prowadzącym do uzależnienia i osobistej tragedii. Wszelkie -izmy i -anie są też tematem dzieł literackich lub filmowych. Michał Krupa w swojej książce zajmuje się uzależnieniem od hazardu.

Okładkę książki zaprojektował Donat Supiński. / Fot. www.novaers.pl"Hazard jest podstępną suką (...). Zwodzi, obiecuje, atakuje w najmniej oczekiwanym momencie, przychodzi, gdy czujemy się słabi i zmęczeni, i jedyne, co daje, to spustoszenie, spalony dom i martwą ziemię w ogrodzie. Tam, gdzie się zadomowi, nie ma szans, by cokolwiek przeżyło" - konstatuje podczas terapii bohater książki "Cześć, mam na imię Michał", który, jak można domniemywać jest w dużym stopniu alter ego autora, Michała Krupy. Ale nie tylko jego osobiste doświadczenia legły u podstaw opowiedzianej historii.

Tytułowy bohater książki jest bowiem zlepkiem historii wielu znanych autorowi hazardzistów, których los zakończył się w mniej lub bardziej tragiczny sposób. Michał z książki Michała Krupy jest dobrze zapowiadajacym się inwestorem finansowym, cenionym w pracy, awansowanym przez pracodawców. Ma też przyjaciół: Kamila, Łukasza i Adama i dziewczynę: piękną Kasię, która wkrótce zostanie jego żoną i powije mu pierworodnego syna, Emila.

W planach (zrealizowanych zresztą) ma Michał także założenie własnej firmy finansowej. Jest więc jednym z tych młodych wilczków, przed którymi kariera i dostatnie życie staje otworem, a popadnięcie w problemy czysto egzystencjalne jest tak samo mało realne jak życie człowieka na Marsie. A jednak! Wizyta w klubie Tomato podczas urodzin jednego z przyjaciół głównego bohatera radykalnie zmienia jego dotychczasowe życie i funkcjonowanie w rodzinie, zakładzie pracy, społeczeństwie. Wystarczył piętnastominutowy kontakt z automatami do gry!

Michał Krupa przedstawia w sposób niezwykle porażający i prawdziwy kolejne etapy uzależnienia i upadku moralno - społecznego swojego bohatera. Sugestywne opisy atmosfery gralni, kasyn oraz towarzyszących grze emocji i namiętności powodują, że czytelnik niemal fizycznie współodczuwa z bohaterem jego problemy, z których największy po pewnym czasie sprowadza się do tego, skąd wziąć pieniądze na kolejne granie. Michał jest przedstawiony bardzo wiarygodnie, jeśli chodzi o rozwijającą się w nim zgubną namiętność (nazywaną przez niego rośliną), która powoduje utratę wszystkich dotychczas cenionych przez bohatera wartości z rodziną i przyjaźnią na czele. Na szczęście są w otoczeniu Michała osoby, które lepiej od niego samego rozumieją jego problem i wyciągają doń pomocną dłoń. Niestety, nie wszystkie relacje da się odbudować, a i los bywa nieraz przewrotny, by nie powiedzieć okrutny.

Do bólu prawdziwy, a przez to przejmujący portret osoby uzależnionej, świetne monologi wewnętrzne bohatera, wskazówki, jak pomóc uzależnionym wychodzić z ich choroby podane nienachalnie, bez nudnego moralizowania - to niewątpliwe zalety publikacji wydawnictwa innowacyjnego Novae Res. Jeśli coś w książce Michała Krupy "Cześć, mam na imię Michał" może budzić zastrzeżenia, to pewne niedociągnięcia narracyjne, zaburzające ciągłość fabuły. Summa summarum nie mają one większego znaczenia dla całościowego odbioru tej poruszającej opowieści.

Michał Krupa, Cześć, mam na imię Michał
Novae Res - Wydawnictwo Innowacyjne
Gdynia 2013

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję za recenzję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O... temat uzależnienia zawsze aktualny. Hazard ma niejedno oblicze! Recenzja świetnie wydobywa istotę zgubnego zjawiska! Dziękuję za zainteresowanie książką!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.