Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

146184 miejsce

W sztok pijana załoga karetki

14 sierpnia policjanci z posterunku policji w Nurze zatrzymali trzyosobową załogę karetki pogotowia. Wszyscy mieli co najmniej po 2 promile alkoholu we krwi.

 / Fot. PAP/Tomasz GzellW piątkowe południe, 14 sierpnia, mieszkaniec miejscowości Tymianki - Moderki (gm. Boguty-Pianki) wykonując prace remontowe na terenie gospodarstwa swoich rodziców uległ wypadkowi. 24-letni mężczyzna podczas przecinania drewnianych schodów przeciął sobie łydkę i podudzie.

Rodzina wezwała pogotowie ratunkowe, które przybyło na miejsce zdarzenia po około 30 minutach. Rodzina poszkodowanego zauważyła dziwne zachowanie sanitariuszy i wyczuła odór alkoholu. Wezwano natychmiast policję i drugą ekipę ratunkową. W tym czasie pracownicy pogotowia, chcieli siłą zabrać poszkodowanego i jak najszybciej odjechać. Dzięki interwencji sąsiadów udało się ich powstrzymać.

Przybyli na miejsce policjanci stwierdzili, że 45-letni kierowca ambulansu ma 2,1 promili alkoholu we krwi, a dwaj ratownicy 2,23 i 2,14 promili. Wszyscy zostali zatrzymani w policyjnym areszcie.
Po wytrzeźwieniu kierowcy ambulansu przedstawiono zarzut za jazdę w stanie nietrzeźwości, natomiast ratownicy zostali przesłuchani w charakterze świadków. Policjanci sprawdzą też, czy nie narazili oni rannego mężczyzny na utratę życia lub zdrowia.

Ekipa ratunkowa, która przybyła na miejsce zdarzenia przyjechała z Szulborza Wielkiego, gdzie mieści się wyjazdowy oddział Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego z Ostrowi Mazowieckiej.

Cała sytuacja zbulwersowała opinię publiczną. Wiadomość o pijanej załodze karetki pogotowia w krótkim czasie obiegła cała Polskę. Zapytaliśmy dyrektora ostrowskiego szpitala, Andrzeja Sawoniego jakie konsekwencje poniosą pijani ratownicy. - Głupota ludzka nie zna granic, żeby w takim stanie jechać ratować życie. Wobec dwóch sanitariuszy zostały już wyciągnięte konsekwencje, rozwiązano z nimi umowy o pracę. Nie wiadomo jakie konsekwencje poniósł kierowca, bo jak wyjaśnił dyrektor, nie podlegał on bezpośrednio pod nasz szpital.

Tekst pochodzi z tygodnika "Nowości Ostrowskie". Opublikowany za zgodą autorki tekstu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.