Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26365 miejsce

W Tatrach odnaleziono zwłoki Mateusza Świerczka

Mateusz Świerczek zaginął 7 czerwca w Tatrach, po prawie miesięcznych poszukiwaniach 17 lipca w dolinie Ciężkiej (po stronie Słowackiej grani Tatr) ratownicy odnaleźli jego zwłoki. Identyfikacja ciała potwierdziła jego tożsamość.

Mateusz Świerczek / Fot. A.P. Mateusz wyszedł z domu 7 czerwca z zamiarem wybrania się w Tatry. Ostatni raz widziano go w Krakowie w Borku Fałęckim, wsiadającego do PKS Kraków-Zakopane po czym ślad po nim zaginął. Jak udało się później ustalić, dotarł na dworzec autobusowy w Zakopanym ok. godz. 15 tego samego dnia. Pojechał sam. Nie wiadomo było dokładnie na który szczyt Tatr chciał się udać, nie miał ze sobą telefonu komórkowego, wiadomo było tylko iż planował powrócić dnia następnego (w niedzielę).

10 czerwca rozpoczęły się oficjalne poszukiwania Mateusza. 8 lipca odbył się program "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" poświęcony jego osobie. W sobotę 12 lipca taternicy schodzący z Tomkowych Igieł (Niżnie Rysy), w rejonie Buli pod Rysami znaleźli jego plecak. Do tej pory nie było żadnego śladu w które rejony mógł się wybrać, a poszukiwania nie dawały rezultatów. Wiadomo było tylko, że Mateusz nie koniecznie mógł podróżować szlakiem.

Po odnalezieniu plecaka, gdy tylko pozwoliły na to warunki meteorologiczne ratownicy TOPR wznowili poszukiwania koncentrując się tym razem na masywie Rysów. Po ponad miesięcznych poszukiwaniach, 17.07.2008 r. w dolinie Ciężkiej (po stronie Słowackiej grani Tatr) ratownicy odnaleźli jego zwłoki. Identyfikacja ciała potwierdziła jego tożsamość. Pogrzeb odbędzie się w sobotę 26 lipca o godzinie 10.30 w Kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Jaworniku.

Prosimy o modlitwę w intencji zmarłego.
http://mateusz-swierczek.friko.pl/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Nie wiadomo dokładnie na który szczyt chciał się udać. Nie miał ze sobą telefonu komórkowego."
"Mógł podróżować nocą."
"Mateusz, nie przejmował się szlakami i brakiem miejsc noclegowych w schroniskach, ani też porą podróżowania (mógł przenocować gdziekolwiek, pójść nocą, lub wybrać drogę, której nie ma na mapie)."

Jaki rozsądny turysta... Na dodatek wybrał się w góry sam. Czy można złamać więcej podstawowych zasad bezpieczeństwa w turystyce górskiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.