Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45650 miejsce

W tej grze życie masz tylko jedno

Takie było memento dla fanów gier komputerowych. Dla sportowców powinien być dopisek: brak okresów przygotowawczych, dogrywek, a po degradacji nie zawsze wraca się do wyższej ligi.

Kamil Grosicki / Fot. PAP Bartłomiej ZborowskiCzasami sportowcy przyznają, że grę chcą kontynuować również w życiu - i wtedy zaczynają się dla nich kłopoty z hazardem. Piłkarzowi Wisły Płock, Wahanowi Geworgianowi, zaszkodziło chwilowe powodzenie - kilka minut w reprezentacji Polski i pieniądze z nafty, którymi hojnie dzielił się Orlenem. Z Płocka do warszawskich kasyn jest niedaleko, ale po drodze można było zgubić formę sportową. - Cechą wyróżniającą wybitnych sportowców jest wysoka potrzeba stymulacji. Sportowcy są bardziej skłonni do ryzyka niż przeciętny człowiek. Ta potrzeba wcale nie musi się jednak wyrażać poprzez hazard - mówi dla Wiadomosci24.pl psycholog sportu, dr Dariusz Parzelski.
W Legii Warszawa to samo stało się z 20-letnim Kamilem Grosickim. Młody chłopak, który zjawił się w stolicy już z problemami, zanim w końcu trafił do ośrodka terapii uzależnień, zdążył przegrać w kasynach ogromne pieniądze i zadłużyć się u znajomych.
Przewodnikami duchowymi tej dwójki mogliby stać się ich słynniejsi poprzednicy: George Best - gwiazda Manchesteru United, Shawn Kemp - koszykarz Seattle Supersonics, Mike Tyson - zawodowy mistrz świata wagi ciężkiej w boksie czy Fin Matti Nykaenen - jeden z najlepszych skoczków narciarskich w historii. Pełen przegląd dyscyplin sportowych. Problemów nie ustrzegł się również, uważany w ojczyźnie za boga Diego Maradona, ale on jest przyjacielem Fidela Castro i zawsze może liczyć u niego na gościnę.
Piło się, pije i pić będzie
Kilkadziesiąt lat wcześniej, gdy na zachodzie dopiero rodził się profesjonalny futbol, zawodnik z problemami Grosickiego staczałby się po równi pochyłej, tak jak Best i jego koledzy. Wilf Jannion, starszy nawet od słynnego Irlandczyka, zmuszony był po zakończeniu kariery dorabiać jako kelner w fabrycznej stołówce. Bo zarabiało się wtedy wielokrotnie mniej, a piło chyba więcej.
Sam Best, zanim zmarł w 2005 roku, zdążył przepić dwie wątroby i pokaźną część majątku. Jego trener z Manchesteru Tommy Doherty, narzekał - Kłopot z George'em polega na tym, że potrafi pięknie mijać przeciwników, ale nie potrafi omijać pubu. Najsmutniejszą historię, mimo całego jej absurdu, opisuje jednak Best w autobiografii „Strzał w przerwie”. Dla Alberta Johanessona, który grał w Leeds w latach 60., a potem popadł w alkoholizm, koledzy z drużyny zorganizowali charytatywne przyjęcie. Johanesson, który kilka tygodni wcześniej skończył terapię odwykową, przyszedł na bal i tak się wzruszył, że musiał się napić. Kilka tygodni później zapił się na śmierć.
Otoczenie musi umieć pomagać sportowcowi. - Nie ma jednego sposobu na pomaganie zawodnikowi. Przede wszystkim potrzebne jest wsparcie innych ludzi. Bardzo przydatne jest też wprowadzanie elementów treningu mentalnego, który uczy radzenia sobie z emocjami w trudnych sytuacjach. A takie sytuacje to nie tylko stres, ale również radość lub satysfakcja - podkreśla dr Parzelski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.