Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

155968 miejsce

W tramwaju. Z cyklu: sytuacje z życia codziennego...

Jak to skomentować? Jak to ogarnąć? A może właśnie pozostawić bez komentarza. Oceńcie sami.

Poniedziałkowy, zimowy poranek we wrocławskim tramwaju (numeru linii nie pamiętam). Mkniemy właśnie przez ul. Powstańców Śląskich. Tłok, ścisk i zaspane twarze. Zaczytana w notatkach, ledwo zauważyłam tę sytuację - a jednak było warto.
Po przystanku "Urząd Pracy" miejsce przede mną się zwolniło. Ospale zajęła je stojąca obok studentka i szybko rozłożyła się ze swoimi książkami. Nagle słychać, jak z impetem ktoś przepycha się z tyłu tramwaju. Tym "kimś" okazuje się być starsza kobieta, która z oburzeniem zaczyna "dźgać" parasolką " dziewczynę , która dopiero usiadła.

- Miejsce! - krzyczy naburmuszonym głosem staruszka.
- Przepraszam, nie zauważyłam pani! - Studentka pospiesznie pakuje do torby wszystkie książki i posłusznie ustępuje miejsca nadąsanej pani.

- No! - Dumna z siebie "roszczenica" rozsiada się wygodnie na siedzeniu i dumnie rozgląda po współpasażerach, szukając (moim zdaniem) zrozumienia w ich oczach i pogardy dla "tej dzisiejszej, niewychowanej młodzieży".

Ku swemu zdziwieniu, staruszka, napotyka nagle uważny i pogardliwy wzrok skierowany w jej kierunku. Stojący tuż obok młody chłopak z blond dredami, patrzy staruszce prostu w oczy i całkiem spokojnie mówi: - Bo trzeba wymusić! Byle tylko wymusić!
- Nie o to chodzi! - Zirytowana kobieta aż podskoczyła.
- O to, właśnie o to pani chodzi! Żeby agresywnie wymusić! A nie można tak po prostu grzecznie poprosić? I o ile lepiej by to wyglądało - odpowiedział młodzieniec (cały czas nie urywając kontaktu wzrokowego).
Na ten argument staruszka nie miała gotowej riposty. Skuliła się, odwróciła do okna i udawała, że nagle zainteresowały ją witryny sklepowe Galerii Arkady.

Epilog:
1. Słuchaj starszych. Starsi się nie mylą. Nie wolno upominać starszych.
2. Jeśli starsi się mylą - patrz punkt nr 1.

Takie dogmatyczne, konserwatywne stwierdzenia towarzyszą nam od dzieciństwa.
Anegdota, którą tu przedstawiłam jest tendencyjna; zdaję sobie sprawę z tego. Staruszka jest naburmuszona, młoda dziewczyna - grzeczna i posłuszna, a chłopak - kulturalny i inteligentny.

Pomimo tego, chciałabym, aby osoba, która tłukła mi do głowy powyższe powiedzonko (a była to m.in. moja śp. babcia, kuzynka, ciotki i jeszcze parę osób) przeczytała te historię, albo jeszcze lepiej, żeby była świadkiem całego zajścia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Popieram mówczynię;-)... Gdy słyszę jak dwie starsze osoby utyskują na "dzisiejszą młodzież" podróżującą komunikacją...nóż mi się w kieszeni otwiera)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aneczko, tak jak Ty to ja chyba nigdy nie będę w stanie pisać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.