Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24378 miejsce

W tym kinie nawet wiatr wieje z dobrej strony - fenomen Bollywood

W opiniach wielu krytyków filmy rodem z indyjskiego Bombaju, to esencja kiczu. Dla zwolenników tej kinematografii, to estetyczne połączenie kolorów, tańca i muzyki. Bollywood od dłuższego czasu przeżywa światowy renesans.

Festival of India na placu Trafalgar / Fot. Joanna RutkowskaChoć scenariusze są niskich lotów, a w superprodukcjach grają wciąż ci sami aktorzy, miłośników tego gatunku nie brakuje. Ich zdaniem jest coś magnetycznego w opowieściach o pięknych ludziach uwikłanych w przeróżnej maści perypetie – najczęściej uczuciowe. Nawet w thrillerach scenarzyści znajdą miejsce dla romantycznych uniesień w rytm hinduskiej muzyki.

Idealni ludzie i historie z happy endem

W Bollywood wiatr zawsze wieje w odpowiednią stronę – dokładnie tak, by kusząco rozwiewać włosy aktorów. Postacie kreowane przez aktorów hołubionych przez publikę prawie jak bogowie, nie znają pryszczy, potarganych fryzur, pomiętych ubrań.

W garderobie obowiązkowe są stroje przynajmniej nawiązujące do tradycyjnych. Saree jest stałym elementem odzieży damskiej. W filmach wciąż podkreśla się przywiązanie do tradycji, kult szacunku do starszych i wiary w to, ze decyzje rodziców są jedynymi słusznymi.

Fabuła zazwyczaj jest podobna. On kocha ją, ona kocha jego. Z jakichś powodów nie mogą być razem. Walczą o uczucie. Oczywiście ten banał wciśnięty jest w resztę scenariuszu, pomiędzy pełne „grozy” sceny i pląsanie w takt muzyki.

Kino po hindusku

Jeśli lubisz oglądać film w ciszy i skupieniu, nie wybieraj się do kina w Indiach. Tam spotkasz się z zupełnie inną kulturą oglądania filmu. Zetkniesz się z ludźmi, którzy żywiołowo reagują na kolejne kadry filmu, głośno komentują, śmieją się i płaczą. I nie próbuj im zwracać uwagi, że to kino, a nie stadion. Dla nich kino jest miejscem spotkań, często jedyną odskocznią od szarej rzeczywistości.

Emocje jakie przeżywają, śledząc losy fikcyjnych bohaterów, często są ogromne. Ponoć podczas hinduskiej premiery "Kal Ho Naa Ho", znanego w Polsce jako „Gdyby nie było jutra”, pewna starsza pani na sali dostała zawału w chwili, gdy bohater grany przez tamtejsze bożyszcze - Shah Rukh Khana umierał.

Bogowie z Bombaju

Hrithik Roshan ma sześć palców u jednej z dłoni. W Indiach to oznaka boskości. Ma więc specjalne przywileje u swoich fanów, ale także w każdym zakątku kraju w którym się pojawi. Kajol Devgan zyskała wielki szacunek dzięki swojemu oddaniu rodzinie. Rodzina Bachchanów jest przez wielu Hindusów idealizowana do granic możliwości i uważana za wzór cnót. I nikogo nie obchodzi szara rzeczywistość. Hindusi zachowują sie jakby zapomnieli, że Jaya Bachchan została z hukiem wyrzucona z partii politycznej za defraudacje, zaś jej mąż i syn mieli poważne problemy z uwagi na szereg niedozwolonych form wypoczynku, które preferują. Chodzi m.in. o nielegalne polowania.

Często widzowie idą do kina dla aktora, a nie dla scenariusza. Spierają się bez końca o to, kto jest najlepszy, kto był lepiej ubrany, kto lepiej tańczy. Bollywoodzkie rozdanie nagród filmowych jest jednym z najważniejszych wydarzeń kulturowych w Indiach.

Mogłoby się wydawać, że uwielbienie Hindusów w stosunku do idoli z Bollywood, zaślepia ich. Pomimo sporego marginesu tolerancji, jaki mają dla wybryków ich gwiazd, na większe przewinienia reagują stanowczo. Kilka dni temu jeden z najpopularniejszych aktorów – Salman Khan – został skazany na pięć lat pozbawienia wolności w więzieniu o zaostrzonym rygorze, za kłusownictwo i zastrzelenie zwierzęcia pod ochroną.

Bollywood w Polsce

Dziewczyny z Polski uczą się tańca hinduskiego, a sklepy indyjskie przeżywają oblężenie. Polki, podobnie jak ich „koleżanki” z Indii, chcą być tak piękne, jak Rani, Kajol czy Priety. Tyle, że białym słowiańskim twarzom nie pasują ubrania, które powstały dla śniadych Hindusek. Poza tym drobnym defektem, rodzime „bollymaniaczki” nie różnią się zbyt mocno od miłośniczek tego kina z innych regionów świata.

W polskich kinach trwa „Bilet do Bollywood”, czyli kolejna odsłona wydarzenia kinowego, które dumnie jest nazywane „festiwalem”. Niech będzie, choć to dużo powiedziane. Ściągnięto na tę okoliczność dwa megahity ostatnich lat, czyli „Don” oraz „Kabhie Alvida Naa Kehna”. Do tego prezentowana jest słabo obsadzona produkcyja „Athadu”, a także dwa starocia z lat 70.: starsza wersja filmu „Don” oraz „Sholay”. Choć ubiegłoroczna edycja była dość słabo zorganizowana, chętnych do kupna biletów na kolejną odsłonę wydarzenia nie brakuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (43):

Sortuj komentarze:

Tak to jest, kiedy wypowiadamy się na jakiś temat, z bagażem jedynie niewielkiej wiedzy na temat danego zjawiska. Inteligentne żonglowanie hasłami, czy umiejętność posługiwania się klawiaturą nie sprawia, że możemy uzurpowac sobie prawo do oceniania zjawiska w funkcjonującego w kulturze o której niewiele mamy do powiedzenia. Czy mówiąc o filmach chociażby Leni Riefenstahl możemy skupić się tylko i wyłacznie na ich aspektach ideologicznych, zapominając o tym, w jakich czasach i na jakie potrzeby tworzyła? Analizując (jeśli rzecz jasna mamy do tego narzędzia) walory wyłącznie, nazwijmy to jasno, związane z ich fabularną efektownością, pomijamy całą rzeszę dużo bardziej interesujących aspektów kulturowych? Kino Bollywoodu jest niewątpliwie fenomenem społecznym. Czytając artykuł wypowiadający się na jego temat oczekiwałabym rzetelnej analizy, a nie jałowego przekazania odczuć przypadkowego widza oglądającego film niemieszczący się w granicach jego poznawczego spektrum. Łatwo jest powiedziec o czymś że jest złe. Dużo trudniej zagłębić się w w korzenie zjawiska. w wytłumaczenia przyczyn i sposobu funkcjonowania. Równie dobrze można stwierdzić, że kino Tarantino jest niestrawne, dużo trudniej stworzyć sferę argumentów, którymi udowodnimy daną tezę. Każde zjawisko ma swoją historię. Negacja oparta na niewiedzy budzi we mnie najgorsze z możliwych skojarzenia. Stąd apel: jeśli chcecie wypowiadać się na temat jakiegokolwiek zjawiska, na miły Bóg, zainteresujcie się nim choć trochę. Nie wydawajcie opini bazując na powierzchownych analizach. Powiedzie DLACZEGO pojawiają się takie filmy i jakim potrzebom współczesnego widza odpowiadają. Nie mówcie rzeczy oczywistych. Łatwo powiedzieć że coś jest be, dużo trudniej znaleźć odpowiedż na pytanie skąd na to co be tak wielkie zapotrzebowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mam bardzo mieszane uczucia...

1. przeczytawszy artykuł - zwracam uwagę na tytuł: fenomen Bollywood - odniosłam wrażenie, iż autorka nie próbuje uzurpować sobie prawa do bycia ekspertem od kina Indyjskiego. Artykuł jest lekką "rozprawką" o właściwie jednym tylko aspekcie. czy to źle? skąd! przecież to nie praca doktorska, ani publikacja w branżowym piśmie. dlatego nie rozumiem zarzutów znawców i wielbicieli gatunku. proszę - podejdźcie do tego z odrobiną dystansu. a może napiszcie jakiś ciekawy cykl felietonów - chętnie poczytam. i wdzięczna będę za wyedukowanie.

2. prawdą jest, że kultura - powiedzmy umownie - hinduska, jest w naszym kraju słabo znana i jeszcze gorzej odbierana. sama niedawno ukończyłam kursy tańca brzucha i tribal ballydance. bardzo szybko wytłumaczono mi, jak nieprawidłowo rozumiemy i kojarzymy całą tę mentalność. i właśnie to mogę zarzucić artykułowi. co z tego, że Europejczykowi filmy wydają się nie najwyższych lotów? Prawdopodobnie nie rozumiemy wielu znaków czy symboli Sądzę, że w Indiach podobnie odbierane mogą być np. amerykańskie filmy akcji, na które u nas walą tłumy do kin. To inna historia, kultura, tradycja... i należy to szanować. W końcu polskie lalki z Cepeli w pasiastych kieckach to też skrajny kicz ;)

3. język, którym napisany jest tekst wydaje się być całkiem poprawny. a przecież nie to ładne, co ładne, a co się komu podoba. bobrze, że takie kino ma swoich fanów i dobrze też, że ma krytyków.

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Długo zastanawiałam się, czy zarejestrować się w serwisie, aby skomentować powyższy artykuł. W pierwszym momencie machnęłam ręką. Oto kolejny internetowy wpis prezentujący brak wiedzy o kinie indyjskim. Kolejna pauperyzacja kinematografii. Po przeczytaniu komentarzy, coś we mnie pękło.
Stwierdziłam, że nie jestem w stanie tolerować takich artykułów. Dlaczego? Dlatego, że ma do nich dostęp spora liczba czytelników, w tym i osób, które nie mają zielonego pojęcia o kinie indyjskim. Poprzez mierny tekst na temat tegoż, wyrobią sobie mierne zdanie. Jest to niesprawiedliwe. W takich momentach zastanawiam się - dlaczego osoby, które w tym temacie zaledwie raczkują - piszą takie artykuły? Dlaczego nie robią tego znawcy? Chciałoby się powiedzieć - oto Polska właśnie. Tu wszystko jest na wariackich papierach. Brak profesjonalizmu to rzecz tak powszechna, że aż męcząca.

Pomimo, iż wciąż zgłębiam kinematografię indyjską i nie chodzi tu już o Bollywood, Kollywood, Tollywood, Malayalam, Kannada, czy też filmy języka bengalskiego oraz kino artystyczne zwane Parallel Cinema (Kino Równoległe, tzw. Nowa Fala Kinematografii Indyjskiej), to wciąż nie jestem w stanie wypowiedzieć się publicznie do szerokich mas społeczeństwa, na temat tegoż kina. Miałam takie propozycje i są one wciąż aktualne, mimo to się wstrzymuję. Dlaczego? Ponieważ wciąż uważam, że znam za mało bardzo szeroko rozumianą kinematografię indyjską. Nadal ją eksploruję. Oczywiście piszę i publikuję, lecz w ramach prywatnego bloga, którego adres padł wyżej.
Dlatego mam wielką prośbę do autorki artykułu - bardzo proszę zapoznać się lepiej z tematem zanim Pani opublikuje artykuł w portalu internetowym. Wtedy każdy będzie usatysfakcjonowany. Po pierwsze Pani czytelnicy, po drugie również i Pani, gdy pojawią się przychylne komentarze. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Nie chodzi mi o to by Pani zmieniła zdanie o kinie indyjskim, proszę jedynie z gruntowne zapoznanie się z tematem. Wtedy Pani artykuł będzie reprezentatywny nawet i jeśli zachowa Pani swoje zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O jaki szpik bollywoodu? Szybko się Romek zniechęcasz! Czemu na spokojnie nie przeanalizujesz naszych argumentów ? i argumentów autorki.
Skoro autorka ostatnio nie odpowiada na nasze pytania to chyba świadczy to o tym iż wiedza nt. kina indyjskiego nie jest wystarczajaca? Myśle że wczoraj było za dużo negatywnych reakcji ale myśle że wina leży po 2 str.

Komentarz został ukrytyrozwiń

miało być lekko i dowcipnie, a zrobiła się karczemna awantura o sam szpik Bollywoodu. I dobrze, bo dzięki zajadłym fankom mam obraz barwny, wielowątkowy, z pogłębioną analizą + ugruntowaną niechęć do tego gatunku. Komentarze są trafne i faktycznie autorka mogłaby pochylić głowę w autoironii, a nie tupać głupio nogą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Ciebie mój drogi - może ty wypowiedz sie rzeczowo nt. zwiazany z omawianym artykułem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

przepraszam za literówkę w poście powyżej - niestety w tym serwisie nie ma opcji edytuj

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czemu aż tak pędzisz w swoich osądach -większość osób udzielających komentarza- pokazało gdzie są braki i jak można wiedzę autorki artykułu zweryfikować. A co do szkoły - to fakt pedagoga czy poloniste musi ktoś zatrudnić, ale jeśli ktoś komuś wskazuje materiały by zasiegnął trochę języka i nie wypisywał bzdur, że bollywood to to samo co kollywood czy produkcje indyjsko zachodnie to należy sie cieszyć. Polecam ci uważnią lekturę innych artykułów nt. kinematogracji - gdzie odrazu zauważysz że jeśli ktoś opisuje jakiś rodzaj kina to sięga po konkretne tytuły i zaczyna je analizować- a nie obrażać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://undomiel.blox.pl/html

Powyżej umieściłam linka dla osób które chciałyby zapoznać sie z kinematografi indyjskiej: na Blogu Arven można przeczytać dużo recenzji nt. filmów bollywood, tollywood, indyjsko zachodnie i etc.
Życzę udanej lektury.
Macieklew - to ze ktoś udziela lekcji uczniowi który ma zaległości w danym materiale - to myśle że warto jest odrobić lekcje.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt nie jest chodzącą doskonałością, więc, przyznaję się do:
- braku 1 przecinka
-2 pomyłek językowcy
-2 literówek

:D
Nawet korektorce się błędy przytrafiają za co przepraszam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.