Pozycja materiału w rankingach:

Czego szukają ludzie w gazecie? Dobre pytanie, bo każdy czego innego, tylko biada temu, kto chce poczytać kawałek poezji. Tu właśnie sęk, a w sęku okienko z wierszami w naszej polonijnej prasie błyszczy jak gwiazdka.
Mieszkam 24 lata w Niemczech i zapłaciłam już wszystkie rachunki za mój tutejszy luksus. Niemcy nie darzą nas taka miłością, na jaką liczyło wielu. Czuję to przy każdym Guten Tag. Nie uwierzą mi czytelnicy, ale po tylu latach pobytu w jednym z najbogatszych krajów Europy ciągłe z niedosytu czytam po polsku.Zobacz także:
Artykuły
(39)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(3.03)
Miejscowość: dortmund | Kraj: niemcy
O mnie: o mnie dowiem sie od innych
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
stanislawa krystyna zdrodowska 17.03.2011 18:15
nie napisalam artykulu politycznego ,co was napadlo ?,,,prosze napisac cos o polityce a ja wpisze swoje komentarze ... moj byl o poezji ,poloni i kaciku poetyckim ...jesne czy to za trudne do zrozumienia ?
ja moge tez napisac o polityce i ucieszyc swoim punktem widzenia tutejsza smietanke komentujacych ,.....bawicie sie w osobiste wycieczki a nie macie nic do powiedzenia o prawdziwych mechanizmach politycznki..... ,powtarzec innych to kazdy potrafi,ale miec wlasne poglady juz trudniej !!!!
to też jest literatura 16.03.2011 22:23
bezstronna i szczera literatura.....
Cudowna skromność redaktora premiera
Zgadzam się z opinią, jaka panuje na terenach zamieszkanych przez jelenie i lemingi. Artykuł Donalda Tuska w „Gazecie Wyborczej” (opublikowany zapewne w podziękowaniu za promocję „Wyborczej” w blogu córki premiera Kasi) wcale nie był ściemą.
Trudno nie zgodzić się z autorem, że „w wielu dziedzinach Polska wyrosła na lidera w Europie”. Premier dziedzin przez skromność nie wymienia, ale przypomnijmy. Pozostajemy liderem, jeśli chodzi o liczbę katastrof lotniczych z udziałem najważniejszych osób w państwie. Zamiatanie pod dywan afer finansowych w partii rządzącej. Brak szacunku dla zmarłych i symboli religijnych.
Dopieszczanie komunistycznych dyktatorów. Upolitycznienie ludzi kultury i mediów. Wyprzedaż autorytetów moralnych na pchlim targu z wazeliną. Zacieśnianie stosunków z sąsiadami w pozycjach powszechnie uznawanych za niegodne. Warto dodać też pierwsze miejsce w dziedzinie obiecywania złotych gór na Euro 2012, które skończyło się zapaścią kolei, przerwaniem prac drogowych oraz informacją, że europejskich kibiców będziemy gościć w szkołach, z których uprzednio trzeba przegonić młodzież. Na razie – pisze Tusk – „przy szkołach budowane są place zabaw”. Zapewne z myślą o angielskich szalikowcach, którzy – jak wiadomo – potrafią stawiać babki przez całą noc.
Gorzej, że nie tylko w artykule, ale i na stronie rządowej, gdzie w skali 100:1 zaprezentowane zostały sukcesy rządu, ciemno się robi przed oczami od niejasności. Jak to możliwe, że dzięki rządowi w 2009 roku zagraniczni politycy odwiedzili Polskę z okazji „70. rocznicy wybuchu III wojny światowej”? Wydaje się, że trzecią wojnę światową Andrzej „Brzęczyszczykiewicz” Wajda rozpętał jednak ciut później, ale może rzeczywiście to już była czwarta?
Liczby nie kłamią. Zdaniem premiera aż 76 spośród 93 wyborczych obietnic rząd zrealizował lub właśnie realizuje. Zdaniem zaś 65 procent internautów w sondzie Onet.pl działalność rządu trzeba oceniać „katastrofalnie” (44) albo „źle” (21).
Nie mają zatem racji ci, którzy twierdzą, że Tusk żyje w wirtualnym świecie i stamtąd nadaje korespondencje do „Wyborczej”. Wyraźnie przecież przyznaje już na początku tekstu: „Pozostaliśmy wierni zasadzie, że pomagać będziemy słabym”. Chodzi tu przede wszystkim o ministrów Grabarczyka, Klicha i Rostowskiego, którzy dziś bez pomocy premiera nie znaleźliby już roboty nawet przy pasaniu jeleni i lemingów.
NARESZCIE - literatura! 16.03.2011 12:31
Trybunał Konstytucyjny uznał, że dekrety Rady Państwa PRL o wprowadzeniu w 1981 r. stanu wojennego, są niekonstytucyjne.
Trybunał Konstytucyjny zajmował się sprawą na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich, śp. Janusza Kochanowskiego.
Uznanie niekonstytucyjności dekretów otworzyły drogę
do kwestionowania wyroków sądów stanu wojennego w sprawach niezwiązanych z działaniem na rzecz niepodległości. Wyrok TK umożliwi wznawianie postępowań karnych na korzyść skazanych w stanie wojennym za czyny formalnie kryminalne, np. oddalenie się z pracy uznawane za dezercję, nieprzestrzeganie godziny milicyjnej lub pobyt poza miejscem zameldowania bez zezwolenia.
stanislawa krystyna zdrodowska 16.03.2011 08:15
11.06 .br. w Dortmund
Konkurs Marka Grechuty organizowany przez Związek Dortmundzkich Muz
wstępne informacje
zastrzegamy zmianę regulaminu nagród i warunków zgodnie ze środkami
I cześć Konkursu
* jeden utwór M. Grechuty
* jeden dowolny utwór jako poezja śpiewana
Widownia będzie oceniała występy i tylko jeden głos będzie miał każdy widz
Artyści muszą mieć ukończony 18 rok życia
1. trzy pierwsze nagrody nagrodzone dyplomem i nagłośnieniem w prasie oraz mediach
2. zostanie wydana książka folder z tego konkursu w niej zdjęcia teksty i reportaż
3.Zgłosić się do konkursu możne każdy również obcokrajowiec jeżeli zaśpiewa po polsku jeden utwór Marka Grechuty drugi możne we własnym języku z tłumaczeniem tekstu na niemiecki, aby znać treść śpiewanej poezji
4.nie można śpiewać pieśni religijnych politycznych rasistowskich ,obraźliwych i z okazji np. śmierci 5.konkurs jest pod tytułem ..czy to jest miłość ?....
teksty utworów należny przesłać razem z zgłoszeniem chęci uczestnictwa do końca kwietnia br.
II część konkursu jest poezja czytana
i tutaj tez obowiązują te same kryteria tzn, nie religijne ,nie polityczne oraz na temat ....czy to jest miłość
jury jest widownia !
Malarze , muzycy , tancerze i śpiewacy mogą zaprezentować swoje umiejętności i swoja sztukę w ramach jej rozpowszechnienia ,szukamy tez sponsorów np. kwiaciarni która dla reklamy przygotuje bukiety
Zaproszona jest rodzina Marka Grechuty
występ muzyki ,śpiewu chóralnego i tańca poza konkursem , całość około 4 godzin konkurs niebawem zostanie szeroko nagłośniony w prasie po uzgodnieniu wszelkich warunków jego przebiegu
bufet odpłatny wstęp wolny
polonus gdzie jestes 15.03.2011 17:26
polonus prostytutka uciekla. nie ma nazwiska i imienia.... polonia to sa prostytutki..
stanislawa krystyna zdrodowska 13.03.2011 15:44
Lord Makbet Dzisiaj 11:48 może się podpiszesz pod swoimi kometami czy zawsze tchórzysz....
jeśli chcesz oceniać materiał a nie autora ,chyba ....ze się dobrze znamy i boisz się abym o tobie nic nie napisała. Ale ja tutaj nie opisuje prywatnych spraw,tylko zjawiska typowe dla polonijnego środowiska
to nie jest dzikie poletko t,ylko portal dziennikarski i trzymaj fason !
Lord Makbet 13.03.2011 11:48
Lady Makbet jest osobą zimną, wyrachowaną, zupełnie pozbawioną zasad moralnych i niezdolną do refleksji nad swoim postępowaniem. Wszystko to sprawia, że wyrzuty sumienia traktuje jako przejaw słabości, coś, co jej nie dotyczy. Odznacza się też ona opanowaniem i zimną krwią.
Nasza Lady Makbet nadała sama sobie patent jedynego organizatora wszelkich imprez poetyckich w Zagłębiu Rury. Konkurencję zwalcza tak bezwzględnie jak Lady Makbet. Bezwzglednie. Bez litosci. Bez wyrzutow sumienia. Bezdusznie. Prawdziwa Lady Makbet.
stanislawa krystyna zdrodowska 13.03.2011 11:20
Przyjechałam na obchody Dnia Kobiet do znanej Polskiej Restauracji na Norden Westfalii
nie całkiem oficjalnie ,bo nie byłam osobą zaproszoną ani upragniona.
Tym większa konsternacja widowni .Kobiety izolowały mnie wyraźnie.Sama Lady Makbet nieoficjalnie rządząca małą grupka wiernych podlizywaczy ,z nożem pod fartuszkiem uśmiechała się przyjaźnie, aż jej zęby wyschły .Inne Panie patrzyły na mnie z podtekstem,tutaj przy naszym stoliku wszystko zajęte !
Sprawa nabrzmiała po moim pisaniu o konkursie literackim w którym Lady Makbet grała pierwsza role.Do tej pory nikt się nie odważył
cokolwiek napisać krytycznego ,a polonusy rozpieszczani przez media wypinali piersi na ordery za taką i siaką działalność .Zjawiłam się nie wiadomo jak i pisze to czego nie chce wiedzieć kolesiostwo .
Nie dosyć że piszę o Polonii nie tak jak inni pisali , to jeszcze przylazłam na Dzień Kobiet.Jeden prawdziwy mężczyzna na tyle odważny, że nie bał się Lady Makbet, podszedł do mnie podarował różyczkę i powiedział parę miłych słów .
polonus 12.03.2011 20:28
Ty panie polonusie
Jeżeli chce pan uczyć gramatyki, albo technicznej obsługi opcji komputerowych, to proszę się łaskawie zalogować nazwiskiem i imieniem tak jak zalogowała się Pani Stanisława Z.
Zmienianie tematu pod nieswoim artykułem korzystając z anonimowości po to żeby dokuczyć, czy podlizać się skrytykowanym, nie należy do wyszukanych manier. To jest zupełnie nieuczciwe w stosunku do kogoś kto podpisuje i naznacza się imieniem i nazwiskiem.
Wyglądasz polonusie jak prostytutka przez okno na oświetlonej ulicy.
Polonus 12.03.2011 15:09
Przeglądarka FF Mozilla poprawi za Panią błędy,
Polska tastatura to pryszcz. wymaga tylko naciskania dwóch klawiszy jednocześnie. Znajdzie Pani ją w każdym systemie komputera. Trzeba chcieć. Abstrahując jednak od polskich znaków , między "wieze a wierze" jest różnica znaczeniowa i błąd jak byk- ortograficzny, więc nie tastatura tu winna, tak jak i "u i ó ".
Proszę wybaczyć nie będę udzielać lekcji komputerowych.
tutaj link http://www.mozilla-europe.org/pl/firefox/
DO ROBOTY.!!!