Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12027 miejsce

W walce z głodem pomogą: mięso z próbówki, glony i algi

Człowiek przyszłości ma przed sobą poważne wyzwania i zadania. Przede wszystkim musi uporać się z narastającą falą wielkiego i niszczącego życie światowego głodu. Afryka i Azja czekają na żywność jak na zbawienie z Niebios. Mają w tym pomóc zasoby mórz i oceanów.

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:NCI_Visuals_Food_Hamburger.jpg&filetimestamp=20070521215905 / Fot. Len Rizzi, domena publiczna / WikipediaW Polsce od dłuższego czasu zaznacza się regularny powolny spadek liczby ludności. Tymczasem ludność świata przyrasta w tempie galopującym. Niedawno ONZ informowała, że jest nas już na kuli ziemskiej 7 miliardów. To wprost nie do wiary. 200 lat temu planetę naszą zamieszkiwało zaledwie miliard osób, a tylko w okresie 11 lat nowego, XXI wieku odnotowano wzrost populacji z 6 do 7 miliardów! Przyrost naturalny świata postępuje w tempie oszałamiającym. A już teraz, zresztą od wielu lat, tysiące ludzi dorosłych i dzieci umierają z powodu braku żywności.

Podstawowym problem świata o charakterze narastającym będzie niebawem dramatyczny brak żywności. Zdaniem naukowców przyszłość przemysłu spożywczego leży w wykorzystaniu niewyobrażalnych dzisiaj wynalazkach typu: hamburger z próbówki, larwy owadów oraz algi i wodorosty. Obecnie są to jeszcze tylko pomysły na żywność przyszłości. Ale nie ma wyjścia - jesteśmy na nią skazani. Czy aby na pewno? Zastanawia się nad tym "Puls Biznesu ". Według "Wirtualnej Polski", coraz bardziej ograniczone zasoby naturalne i rosnąca populacja ludzi, skłaniają do poszukiwania alternatywnych sposobów żywienia. Jest to tym bardziej ważne w obliczu rosnącego zjawiska głodu na świecie. Istotnym wymogiem staje się też ekologiczny proces produkcyjny.

W latach 70. XX wieku prasa europejska rozpisywała się nad możliwościami rozszerzenia menu człowieka (zestawu dań posiłku) w przyszłości, prezentując pomysły niemalże wówczas kosmiczne. Pisano m.in. o szerokich, wprost niewyczerpanych możliwościach uprawy alg i wodorostów w morzach i oceanach, z których będzie można wytwarzać produkty spożywcze (po odpowiedniej obróbce technicznej), zupełnie podobne do tradycyjnych dań mięsnych. Opisywano też rzekome projekty i pierwsze doświadczenia praktyczne japońskich uczonych, oparte na wyrabianiu z ropy naftowej najprawdziwszych szynek i polędwiczek o naturalnym tradycyjnym zapachu i smaku.

Wtedy - około 40 lat temu - tłumaczono, że wystarczy opracować metody "zmiękczania" i "dostrajania" sztucznego mięsa z alg i wodorostów oraz z ropy naftowej do możliwości trawiennych przewodu pokarmowego człowieka, a sprawa będzie załatwiona. Potem wszystko ucichło. Czasami można było przeczytać zdawkowe doniesienia, że nauka pracuje nad poszukiwaniem metod produkcji sztucznego mięsa, jednak nikt nie był w stanie przewidzieć, kiedy wynajdzie takie technologie. Teraz słychać coraz bardziej wyrafinowane i pewniejsze odpowiedzi naukowców na te potrzeby. Najnowszą koncepcją jest mięso produkowane w warunkach laboratoryjnych. Niezupełnie z alg i wodorostów, a raczej z komórek macierzystych zwierząt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Wydaje mi się, że to wygląda bardziej jak sztuka dla sztuki.
Tradycyjny sposób hodowli i żywienia jest zastępowany innymi dlatego, że może napełniać portfele firmom i korporacjom. Zwykła deregulacja oraz likwidacja barier celnych, podniesienie minimalnych wymagań jakościowych przyniosłoby zdecydowanie bardziej korzystne efekty jakościowe oraz ilościowe również. Dałoby to mnóstwo pracy.
Ale zlikwidowałoby korporacyjne przekręty, ot i cała tajemnica, również sztucznego mięsa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyszłość pewnie nie wygląda zbyt optymistycznie, link

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda co Pan pisze, Panie Grzegorzu. Ale prawdą jest też to, że człowieka nie można tak prosto przestawić na odżywianie wyłącznie zieleniną z łąk i pastwisk. Tradycja i ewolucja naszych przodków wycisnęły na naszym DNA odpowiednie ślady także w zakresie żywieniowy. Musimy niestety mieć w jadłospisie w jakimś procencie białko zwierzęce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, człowiek przyszłości nie będzie mieć wielkiego wyboru. Przyrost naturalny gwałtownie rośnie i będzie rósł a żywności nie można gwałtownie szybko i na miarę wszystkich potrzeb produkować. Z konieczności trzeba będzie sięgać po produkty dziś niewyobrażalne, m.in. z upraw morskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież koncerny nie wypuszczą "Kury znoszącej złote jajka."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wystarczy przestawić światowy przemysł żywnościowy na produkcję roślin do spożycia przez ludzi zamiast na produkcję mięsa i już się braki żywności "cudownie" zneutralizują... Głód na świecie nie jest pochodną jakichś tam braków na naszej planecie tylko zwyczajnie tego, że produkcja mięsa przynosi większe zyski koncernom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze dziesięć lat temu EU prowadziła badania na terenie Afryki, która miała zaopatrzyć kontynent europejski w żywność oraz wyżywić własny kontynent. Teoretycznie jest to możliwe. Dlaczego nie jest możliwe można znaleźć w książkach Ryszarda Kapuścińskiego. Europę nie stać na taką transformację.
No więc po naradach "Wielkich" oddano pałeczkę chinom. Zobaczymy co z tego wyjdzie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jarosław Pawelski
  • Jarosław Pawelski
  • 04.03.2012 22:00

Walka? Z głodem? Propaganda..... Na świecie umiera dziennie ok 18 tysięcy ludzi. Z głodu. Ale w tych krajach nie brakuje żywności, tylko brakuje FORSY..... Pomyślmy o sposobach likwidacji problemu BIEDY w krajach Trzeciego Świata. Oraz zmniejszenia przemysłowego tuczu zwierząt, żeby nie trzeba było karmić takiej ilości bydła. 80% produkcji rolnej na świecie to PASZE !!! Cała Afryka zasiana jest paszami GMO, która potem kontenerowcami zasuwa na przemysłowe pastwiska w USA i nie tylko... Przy tym Opowieści o mięsie z probówki są nieco niepoważne...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kazimierz Nowakowski
  • Kazimierz Nowakowski
  • 04.03.2012 17:07

Skoro można już na masowa skalę wytwarzać skórę , jest wykorzystywana w medycynie.Można zapewne na masową skalę produkować (rozmnażać komórki np, mięśni:serce ale i szynki ,golonki czy łopatki. Brzmi to teraz może i śmiesznie ale jest jak najbardziej możliwe i realne w wykonaniu .

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, niezupełnie. A co na to obrońcy praw zwierząt?! Jak zorganizować proces ubijania tych zwierząt?! Choć małe, ale czują ból?! Co na to: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.