Pozycja materiału w rankingach:
Gdzie w stolicy jest kładka zakochanych? Od kilku miesięcy staramy się, by stała się nią kładka nad ulicą Książęcą, na wzór "mostów zakochanych" w różnych miastach Europy. Jeśli podoba Wam się nasz pomysł, to 14 lutego o godzinie 14, przyjdźcie na kładkę nad Książęcą.
Tradycję zawieszania kłódek na moście przez zakochanych opisał w swojej powieści "Trzy metry nad niebem" Federico Moccia. Wg legendy, zakochani wieszają kłódki i łańcuszki na mostowej latarni, a klucze wrzucają do rzeki. Oczywiście potem już nigdy się ze sobą nie rozstają.
Kładka zakochanych wpisuje się w szerszy projekt, który chcemy stworzyć: Warszawski Trakt Zakochanych, czyli tematyczny pieszy szlak turystyczny o zasięgu lokalnym (Powiśle), obejmujący miejsca i obiekty związane z dziedzictwem kulturowym z hasłem przewodnim „Zakochani w Warszawie”. Tworzy go jakaś ilość punktów-miejsc związanych z zakochanymi osobami" - pisała o pomyśle Ewa Szafranowicz, inicjatorka akcji . Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Jolanta Paczkowska 14.02.2011 15:18
Beata Rymarz 14.02.2011 12:14
Bardzo żałuję, ale niestety mnie nie będzie :(
edi 14.02.2011 09:53
Romantyczna wycieczka krajoznawcza w dniu komercyjno-konsumpcyjnego romantyzmu-uf....
To je Polsza! 05.02.2011 09:29
Mam pewne wątpliwości:
1 Gdzie strumyk, do którego wrzuci się kluczyki?
2 Jezeli komus podczas zakladania klodki ta wymknie sie z rak i spadnie na przejezdzajacy samochod, to co bedzie? Moim zdaniem jest to nieodpowiedzialne.
Alicja Pływaczyk 04.02.2011 22:33
Dziękujemy :)
Myślę, że te moje, mieszkające w Warszawie, młodsze dzieciaczki - wnuczęta i te starsze - córka z zięciem, jeżeli im czas pozwoli wybiorą się na walentynkowe spotkanie na kładce. Wszyscy uwielbiają czas spędzać w plenerze.
:) Babcia Z Poznania obecna będzie myślami w oczekiwaniu relacji ze spotkania na warszawskiej kładce.
Alicja Pływaczyk 04.02.2011 22:05
Przykład idzie z góry, Pani Lidio :)
Sama chętnie wybrałabym się na walentynkowy spacer, bo okolica, opisana w tekście kusi urokiem przedstawionego otoczenia. Oddziela mnie jednak od tego miejsca ok. 300 km.
Może Córka wybierze się tam ze swoją zakochaną Rodzinką (o ile Mąż nie będzie miał dyżuru na lotnisku, bo Dzieci jeszcze dyżurują z Mamą w domu :) )
Alicja Pływaczyk 04.02.2011 21:36
P. Lidiooooooo...ooo :)
Dlaczego: "14 lutego, o godzinie 14, spotykamy się na kładce. Wy - zakochani i my - redakcja."?
Cóż to redakcja nie może być zakochana? ;)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +3615)