Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26302 miejsce

W Warszawie czuję się jak na Księżycu

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-08-27 18:42

Dojeżdżam często pociągiem do Warszawy. A stolicę cały czas poznaję i coraz bardziej mnie zaskakuje. Remontami.

Nawet w najczarniejszych snach nie pomyślałbym, że tak będzie wyglądać Polska w XXI wieku. Śmieję się ze znajomymi, że o PKP mógłbym już napisać książkę. Szanuję kolejarzy, ale organizacja chyba szwankuje. Choć spółka życzy miłej podróży, ta zazwyczaj miła nie jest.

Konduktorze łaskawy, byle do Warszawy

Stacja Skierniewice w drodze do Warszawy / Fot. Tomek PiekarskiPociągi rodem z PRL, a do tego (czasem nawet godzinne!) postoje. Od strony Częstochowy pociągi zatrzymują się z powodu remontu zarówno w Lipcach Reymontowskich, jak i Koluszkach. Konduktorka mówi kiedyś do ludzi w moim przedziale: Proszę sobie wysiąść, zjeść, przejść się. Jest czas na kawkę, ciasteczka. Fajnie - pomyślałem. Nikt nie ruszył się z miejsca.

I tak w samo południe, w temperaturze ponad 30 stopni siedziałem sobie w pociągu. Bo znając życie, gdybym wrócił, na moim miejscu byłyby już dwie osoby. Polacy są jednak mistrzami w biciu rekordów. Superpociąg z Łodzi do Warszawy podczas dziewiczego rejsu opóźnił się... 25 minut. Ponoć powodem była awaria schodków.

Zdjęcia krów dla zbicia czasu

Opuszczona budka na trasie kolejowej Częstochowa-Warszawa. / Fot. Tomek PiekarskiMam już na PKP pewien patent. W drodze do Warszawy robię zdjęcia. Przecież "piękna nasza Polska cała". Malownicze krajobrazy, poprzewracane znaki, opuszczone budki dróżników, krowy... Zimą jednak to nie przejdzie, bo obiektyw przeszyje szron. Pozostanie stukanie na laptopie (co jest wysoce ryzykowne z powodu zdarzających się kradzieży). Szkoda, że dopiero nasi wnuczkowie (może?) doczekają się internetu w pociągach...

Sen o remontach

Mus to mus. Wysiadam na Centralnym i co widzę? No właśnie. Torowiska i drogi rozkopane, pozmieniane trasy autobusów. Co ciekawe, na mapach przecież widnieją "stare" linie, a zastępcze jeżdżą innymi trasami. Dla kogoś "nowego" to trochę kosmos. Szczerze? Nie znając dobrze wszystkich rejonów, czasami czuję się jak na księżycu. Choć chcę podkreślić: Warszawa to moja miłość. Miłością tą nie obdarzam jednak większości polityków.

Sen o Warszawie okazał się także snem o remontach / Fot. Tomek PiekarskiTrudno mi oceniać rządy Hanny Gronkiewicz-Waltz i nie chcę tego robić. Choć szepnę, że powinna zakasać rękawy do pracy. Pod jej nieobecność zdarzyło się na przykład tak, że odwołano zapowiedziany remont ulic. Warszawiacy zaczęli jeździć objazdami. O odwołaniu remontu nikt mieszkańców nie poinformował... A przecież jaka stolica, taki kraj.

Warto byłoby pomyśleć nad rewitalizacją zaniedbanych miejsc, o budynkach socjalnych dla bezdomnych, lepszych i czytelniejszych mapach. Tymczasem w sobotę napotkała mnie niespodzianka. Na Stadionie Dziesięciolecia znów zakwitł handel! Oto kolejny mistrzowski chwyt rządu Kaczyńskich na rozwijanie gospodarki (i pozbycie się Euro 2012?). Ale bezrobocie musi spadać. Zasady wszak zobowiązują, nawet na księżycu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

przepraszam bardzo Tomek, ale tak marudzić, to potrafi każdy emeryt. I jak emeryta zrozumieć jeszcze potrafię, bo co on w sumie może, tak ciebie nie. Jesteś młody, kup sobie auto, jesli kolej nie spełnia twoich oczekiwań, a miast narzekać, sam coś zrób, żeby było lepiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.