Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26070 miejsce

W weekend w Teatrze Capitol gościł "Kolega Mela Gibsona"

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2011-05-23 01:42

W weekend w Teatrze Capitol po raz kolejny odbył się Festiwal Komedii. Tym razem widzowie zobaczyli komedię "Kolega Mela Gibsona" katowickiego Teatru Korez, napisaną przez Tomasza Jachimka. W roli Feliksa Rzepki wystąpił Mirosław Neinert.

mat.teatru / Fot. plakat Kolega Mela Gibsona, to prawie rówieśnik Feliksa Rzepki, tylko, że z drugiej półkuli. Feliks wykonuje ten sam zawód w kraju nad Wisłą, lecz za nieporównywalnie mniejszą gażę. W przypadkowej rozmowie podczas długiej, lotniczej podróży w business class, panowie wymienili kilkanaście grzecznościowych zwrotów, co pozostało na zawsze w pamięci polskiego aktora. Rolą jego życia jest Cyrano de Bergerac i chce wykorzystywać tę sławę, tak długo jak to będzie możliwe. Niestety, zostaje zwolniony z teatru, a na dodatek wykolegowany z intratnego układu umożliwiającego stały dochód podczas występu w środowisku polonijnym za Oceanem.

Mirosławowi Neinertowi, grającemu postać Rzepki udało się pokazać całą złożoność roli aktora - jej tragizm i śmieszność. Bez zbędnych metafor i aluzji wykpiwa środowisko sprzedajnych idoli polskiej sceny estradowej. Rzuca przy tym nazwiskami popularnych aktorów i reżyserów a także bezbłędnie ich parodiuje. Widz dowiaduje się od niego, jacy wielcy ludzie mieli zaszczyt obserwować i podziwiać jego sceniczne kreacje z rolą Cyrana de Bergerac na czele.

Momentami gra aktora jest tak sugestywna, że trudno rozróżnić mistrzowską interpretację tekstu sztuki od osobistych wyznań. Feliks Rzepka doskonale zdaje sobie sprawę, że nikt nie jest doskonały - także i on sam. Jednak stara się utrzymać na powierzchni wszelkimi możliwymi sposobami, mimo braku akceptacji ze strony dyrektora teatru. Zwierza się publiczności z zawiści kolegów i koleżanek, ale nie mówi o własnym żalu i zazdrości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.05.2011 09:02

Lubię Mela Gibsona, to mój rówieśnik, ale nie jest moim kolegą... Szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.