Facebook Google+ Twitter

W Wielkiej Brytanii jest mniej osób homoseksualnych niż sądzono

W W. Brytanii nie ma wystarczającej liczby gejów, uzasadniającej przyznanie im przywilejów - twierdzi M. Judge w wypowiedzi dla Daily Mail. Tylko jeden na 66 Brytyjczyków jest gejem lub biseksualistą, a nie jeden na dziesięciu, jak sądzono.

 / Fot. Ludovic Bertron/CC BY 2.0Dane zaprezentowane w brytyjskim spisie, stoją w sprzeczności z powszechnie akceptowanym przekonaniem o 10- lub 6-procentowym udziale osób homo- i biseksualnych w populacji Wielkiej Brytanii. Ostatni, 6-procentowy szacunek towarzyszył pracom nad ustawodawstwem o partnerstwie cywilnym w roku 2003.

Krajowej Biuro Statystyczne (Office for National Statistics) ogłosiło wyniki badania, w którym 1,5 proc. mężczyzn i 0,7 proc. kobiet stwierdziło, że są homoseksualni, a 0,4 proc. ludzi identyfikuje się jako biseksualiści. W 2010 roku, homoseksualnych mężczyzn było 1,3 proc., a kobiet 0,6 proc. Kobiety o wiele częściej niż mężczyźni deklarowały biseksualizm - w proporcji 67 do 33 proc.

Procent osób heteroseksualnych wyniósł 94,2 proc. w 2010 r. i 93,9 w obecnym.

Chociaż w skali całego kraju, zdeklarowanych homoseksualistów jest 1,5 proc., to w Londynie poziom ten jest wyższy - 2,4 proc. Najmniej osób homoseksualnych (1,1 proc.) mieszka we wschodniej Anglii i północnej Irlandii. O ok. 1/3 mniej homoseksualistów jest wśród czarnoskórych Brytyjczyków oraz hindusów.

Duże różnice między heteroseksualistami a homoseksualistami ujawniły się w profilu wiekowym. Liczba homoseksualistów gwałtownie, prawie o połowę zmniejsza się po 44. roku życia. Po 65. roku życia homoseksualistów jest trzy razy mniej. Najwięcej niezdeklarowanych, jeśli chodzi o tożsamość seksualną i osób biseksualnych, sytuuje się w przedziale wiekowym 16-24 lata.

Brytyjscy geje i lesbijki o wiele częściej zatrudniani są na stanowiskach kierowniczych. Najrzadziej też pozostają bez zatrudnienia. Natomiast osoby biseksualne radzą sobie w życiu zawodowym najgorzej.

Geje i lesbijki są mniej religijni. 1/3 z nich deklaruje brak związku z jakąkolwiek religią w porównaniu do 1/5 osób heteroseksualnych.

Ankietę drogą losowego wyboru przeprowadzano telefonicznie. Badani mogli skorzystać z prawa do odmowy odpowiedzi. Orientację seksualną definiowano w porozumieniu z organizacjami LGB, które położyły nacisk na swobodne samookreślenie się.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Tak a propos badań statystycznych:
- przez dziesięciolecia niewiasty z USA uchodziły za wzór cnót, bo tylko 10% z nich miało na koncie romans pozamałżeński. Natomiast u panów to było 50%.
Z tych statystyk naukowcy wyciągnęli wnioski, że owe 10% prowadzi wyjątkowo rozwiązły tryb życia, bo każda z nich jednocześnie spotyka się aż z 5 mężczyznami.

Sytuacja sobie trwała w najlepsze dopóki ktoś nie wpadł na pomysł zapewnienia respondentek, że nigdy ich odpowiedzi nie trafią na światło dzienne. Wtedy się "nagle okazało", że pozostałe 40% pań po prostu "na wszelki wypadek" się zwyczajnie nie przyznawało...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta statystyka nie zawiera niezwykle ważnych danych: próby oceny odsetka osób homoskesualnych i biseksualnych wśród absolwentów elitarnych szkół średnich. Zaś to oni mają decydujący wpływ na kierowanie państwem królowej Elżbiety, a nie urząd stasystyczny czy też instytut chrzeżcijański. Zresztą, osobiście mocno wątpię we wiargydność tego działu statystyki. W przeciwieństwie np. do bilansu płatniczego nie ma tu naprawdę sprawdzalnych sposobów liczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz
Radzę uważnie przeczytać artykuł, bez uprzedzeń... Instytut Chrześcijański nie przeprowadzał tej statystyki. Zrobiło to Narodowe Biuro Satytstyczne odpowiednik naszego GUS w GB.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegoż Wink-
Natomiast tekst, że mała grupa nie może mieć równych praw z resztą bo jest ich za mało pachnie mi szowinizmem co najmniej... Czyli w np w krajach arabskich 1 procent ludności chrześcijańskiej też nie powinien mieć równych praw?

Pozwolę sobie zauważyć,że ludność chrześcijańska w takich krajach-to tworząca rodziny mniejszość,-choć często prześladowana,z powodów religijnych.

Homoseksualizm-to nie religia-to zboczenie od normy.-To nie społeczność-to jednostki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co ma Instytut Chrześcijański do tej sprawy??!! Nigdy nie miałem zaufania do statystyki, a powyższy artykuł zdaje się to potwierdzać. Pozdrawiam i zapraszam na LSF-Hamburg.de International Queer Film Festival 16.-21.1o.2012 Naprawdę znakomire Filmy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Oczywiście, że są tacy uczeni nie tylko zresztą uczeni. Na świecie jest wielu ludzi podchodzących do innych bez jakichkolwiek uprzedzeń dotyczących pochodzenia, koloru skóry, czy orientacji.
2. Poproszę o konkrety czemu akurat te badania są bardziej wiarygodne niż inne.
3. Ślub to nie jest przywilej tylko powszechnie dostępne urzędowe potwierdzenie związku dwóch osób.
4. Wskutek różnych przesądów przez lata prawo było niesprawiedliwe i najwyższy czas to zmienić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz
Zapewniam cię, że mniejszość chrześcijańska w krajach arabskich nie sięga po przywileje i akceptuje z dumą swój status mniejszości sytuowanej w społeczeństwie niecentralnie. Natomiast czym innym są dla niej prawa człowieka: wolność wyznania, poruszania się, samostanowienia.

Żądanie małżeńśtwa dla gejów nie mieści się w definicji praw człowieka. Zachowania seksualne w wymiarze społecznym były są i będą regulowane. Co innego w przestrzeni prywatnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Kras
To nie jest artykuł o pedofilii, więc tutaj nie będę się wypowiadała. Ale specjalnie dla ciebie napiszę swoją opinię o pedofilii w Kościele, żebyś nie zaśmiecał i nie nabijał niepotrzebnie statystyk komentarzy. I tam będzie dyskutować. ok?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bywa, że jakościowo badania ośrodków katolickich np. Uniwersytet Georgetown biją na głowę całą resztę i są ważnym elementem postępu. Uprzedzenia - także antyklerykalne prowadzą na manowce.

Przykładem ten tekst. To właśnie gejowskie organizacje źle naliczały populację gejów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorzu
Nie ma takich uczonych - neutralnych światopoglądowo. Są tylko tacy którzy uczciwie mówią o swoim światopoglądzie albo udają, że go nie mają. Albo wierzą w to, że go nie mają. Natomiast kwestia czy ten światopogląd przekierowuje się na badania - ich konstrukcję metodologiczną i interpretację wyników - jest sporna. Na pewno trudniej kontrolować inspirację komuś, kto się do niej nie przyznaje.

Powszechny błąd w naukach społecznych jest taki, że uczeni sądzą, że liberalizm nie jest światopoglądem.

Z drugiej strony nie ma możliwości oderwania się od inspiracji badawczej, czyli tego co co jest filozofią badacza, jego poglądem na człowieka, relacje między ludźmi, epistemologię i ontologię. Najuczciwiej więc jest napisać o swoich inspiracjach, przyznać się do nich. Wtedy zachodzi duże prawdopodobieństwo, że badani i odbiorcy badania nie będą manipulowani a wyniki zostaną poprawnie zinterpretowane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.