Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39247 miejsce

W Woli Okrzejskiej z okazji urodzin Henryka Sienkiewicza

Podczas gdy 5 maja 2014 r. maturzyści w całej Polsce analizowali sceny „Potopu” Henryka Sienkiewicza, w miejscu jego przyjścia na świat zainaugurowano obchodzone co roku w maju uroczystości związane z rocznicą urodzin pisarza.

Urodzinowy tort Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej / Fot. materiały prasowe Muzeum w Woli Okrzejskiej W dniu, kiedy tegoroczni maturzyści w większości skupiali się na fragmencie „Potopu” Henryka Sienkiewicza (zadanie scharakteryzowania żołnierskich emocji jest wszak łatwiejsze niż dociekanie opinii na temat Polaków i roli poezji narodowej w „Weselu” Wyspiańskiego), wypadła 168. rocznica urodzin pisarza, który powołał do istnienia wizję, będącą przedmiotem tych analiz. W dziesiątym roku nowej (i starej zarazem, bo od przyszłego roku obowiązywać będzie kolejna nowa) formuły matury w arkuszach egzaminacyjnych ponownie znalazł się fragment Powitanie uczestników Dnia Patrona Muzeum / Fot. materiały prasowe Muzeum w Woli Okrzejskiej dzieła, którego znajomość jeszcze przed pół wiekiem ratowała uczniów na egzaminach z historii, a współcześnie najczęściej napawa przerażeniem. W tym też czasie w Woli Okrzejskiej przygotowywano się do uroczystości Dnia Patrona Muzeum - uroczystości, z której fotoreportaż towarzyszy niniejszym refleksjom.

Wybrana sytuacja powieściowa, przeznaczona jako podstawa maturalnego wypracowania, należała do tych fragmentów, które nie zostały uwzględnione w adaptacjach – ani filmowej Jerzego Hoffmana, ani teatralnej Jana Klaty (w tym aspekcie idącej jej śladem). Nad tym faktem, że nie udało się włączyć do scenariusza tego epizodu, w którym Kmicic przybywa do Bogusława Radziwiłła jako poseł Sapiehy, by prosić o uwolnienie swego wachmistrza ubolewał Daniel Olbrychski, filmowy odtwórca roli Andrzeja Kmicica vel Babinicza.

Daniel Olbrychski w roli Andrzeja Kmicica / Fot. kadr filmowy W jednym z programów o tematyce literacko-filmowej, jakich nie brakowało przed dwudziesty laty w telewizji, aktor przypominał tę „jedną z piękniejszych przygód osobistych i zawodowych, chyba bardziej osobistych nawet”, jakim było dla niego kręcenie „Potopu”. Przyznał, że była to „realizacja marzeń chłopięcych, dziecięcych, bo któż z nas – mówił - mając lat 12, 13 nie utożsamiał się właśnie z Andrzejem Kmicicem”. Uważał, że warto było „dwa lata życia swego osobistego, życia zawodowego w ogóle wyciąć z życiorysu własnego i oddać to temu filmowi, oddać to tej postaci”. Dlatego właśnie, że „już w wieku dwudziestu kilku lat” (ile miał w momencie realizacji filmowego „Potopu”) nadal ta postać „z wielką siłą go fascynowała, z taką siłą go poruszała, wzruszała, emocjonowała”.

Daniel Olbrychski (Kmicic), Franciszek Pieczka (Kiemlicz), Ryszard Filipski (Soroka) / Fot. kadr filmowy Daniel Olbrychski zwrócił wówczas uwagę na to, co jego zdaniem zapewniało Sienkiewiczowskim bohaterom ten niezwykły fenomen odbioru. „Ponieważ te postacie – mówił - namalowane rzeczywiście czarującym piórem hipnotyzera literackiego, Sienkiewicza, najbardziej plastycznie w nas zapadają, co dalej mnie, jako aktorowi potem już, a czytelnikowi najpierw najbardziej pociągało w tej postaci i najbardziej sprawiało przyjemność do zrealizowania – to powiedziałbym gwałtowna jakaś, nieposkromiona czystość i szczerość uczuć tego człowieka: czy błądził, czy też znajdywał już właściwą drogę życia i działania; to był człowiek, który był obdarzony niezwykłą siłą odczuwania: czy nienawiści, czy miłości, czy gniewu, czy rozpaczy, i to przejawiało się w jego błędach i jego później postępkach bohaterskich i wspaniałych”.

Właśnie o uczucia, stany emocjonalne pytano maturzystów w zadaniu egzaminacyjnym w scenie "Potopu", którą Daniel Olbrychski uważał za kluczową dla przemiany Kmicica, czyli na drodze jego dojrzewania politycznego, społecznego i moralnego. Aktor wyjaśniał, że nie chodziło o to, że Kmicic "zrozumiał, że należy bić tego, a nie tamtego”, ale że „pogłębiła się jego wrażliwość jednocześnie, jego dostrzeganie drugiego człowieka”.

Daniel Olbrychski (Kmicic), Ryszard Filipski (Soroka) / Fot. kadr filmowy „Żałuję bardzo – mówił Daniel Olbrychski - że w filmie nie było sceny, która by to najbardziej wyraziła, sceny, w której Kmicic ratuje swego sługę. Sługę, czyli człowieka w tym czasie stojącego znacznie niżej w hierarchii społecznej, z rąk Bogusława. Wydaje mi się, że ta scena bardziej by pokazała, że był to człowiek, który potrafił zrezygnować z rzeczy w nim najsilniejszej – z pychy i ambicji własnej: pada do stóp swego największego wroga, Bogusława, po to, by ten mu oddał jego sługę, przyjaciela. I tej sceny było mi bardzo żal, ale wydaje mi się, że udało nam się w pewnych fragmentach tę wrażliwość rosnącą, nam w tej chwili współczesnym widzom bliską, człowieka pokazać”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Arturze, dziękuję za to wspomnienie, piękne na wyraz, jak zawsze, gdy się znajduje ślady wyryte w duszy przez literaturę piękną. I ja odnoszę wrażenie na podstawie wypowiedzi Daniela Olbrychskiego, że spośród wszystkich, wielu przecież ważnych rół ta Kmicicowa była główna, najważniejsza. Nie ma wywiadu, spotkania, w którym zabrakłoby wspomnienia o niej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Przyznał, że była to „realizacja marzeń chłopięcych, dziecięcych, bo któż z nas – mówił - mając lat 12, 13 nie utożsamiał się właśnie z Andrzejem Kmicicem”"

Gdy dwa lata temu miałem przyjemność spotkać się z Danielem Olbrychskim, to przekonałem się na własne oczy i uszy jak bardzo mocno ówczesna rola tkwi jeszcze w jego duszy. Gdy ciął powietrze szlachecką szablą, nie dało się nie zauważyć młodzieńczej iskry w oku, radości i dumy. Wspomnienia tamtej roli zdawały się emanować całą siłą i nie można było tego odczucia pomylić z czymkolwiek innym.

Tak się stało za pośrednictwem Henryka Sienkiewicza, który obdarował nasze społeczeństwo literaturą cudowną, nasączoną kryształowym patriotyzmem i bogatą w dowcip, dramat i piękne opisy.

Świetna relacja Adrianno ! Z przyjemnością udostępniam na fb i oczywiście *5 :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztofie, dziękuję, mnie również zdjęcia przeniosły do Woli Okrzejskiej, tak iż nie mogłam się oprzeć, by dać temu wyraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna impreza i znakomita z niej relacja. Czytając, czułem się, jakbym tam był.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.