Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

129055 miejsce

W wyborczej.pl brakuje profesjonalnych dziennikarzy?

Kiedy dziennikarz, zamiast sądu, próbuje ferować wyroki, odczuwam niepokój, a nawet obrzydzenie.

Przez przypadek trafiłam na artykuł (linku celowo nie podaję, ciekawy znajdzie bez trudu) o kolejnej aferze finansowej z udziałem znanych postaci sceny politycznej.

Wprawdzie, jak czytam, "prokuratorzy zasłaniają się tajemnicą śledztwa", ale i tak "Gazeta" przeprowadziła własne dochodzenie, z którego wyłania się "niezwykła intryga".

Ta "niezwykła intryga" opisana została tak mętnym językiem, że nie potrafiłabym jej zrelacjonować, za to artykuł nafaszerowano nazwiskami w sposób dość szczególny. Jednych obywateli (tu chyba w roli "podejrzanych") potraktowano jawnie, z imienia i nazwiska, nie pomijając informacji o związkach rodzinnych i faktach z osobistego życia (sic!). Inni zostali wymienieni ledwie inicjałem. Czy to jest przykład równości obywateli wobec prawa? A może przykład etyki dziennikarskiej?

Nie próbuję bynajmniej, być "adwokatem diabła". Nie znam sprawy, nie znam stron, ale bez dania racji i czasu na zbadanie sprawy przez prokuraturę i sąd, byłabym daleka od budowania szubienic.

Stare powiedzenie mówi, że plotka obleci pół miasta, zanim prawda zdąży buty włożyć. A ile przy okazji błota porozrzuca bezmyślnie? Czy na pewno bezmyślnie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może ''Nasz Dziennik'' pomoże !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, no ...ale język "prawdziwie" dziennikarski ! To w Wyborczej takim piszą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Zbigniewie. Dziękuję za komentarze i link. Takich "niekumatych" jak ja, którzy nie zrozumieli dziennikarskiego bełkotu jest więcej. Jeden z komentatorów kolejnego artykułu "błyskotliwego" choć niegramotnego dziennikarza, nawet wyłapał absurd tej "afery".
Cytuję: [Autor: brysio76 29.05.10, 13:06] "Najśmieszniejsze w tej aferze jest to, że zięć i współpracownik prezydenta (Draba) próbowali orżnąć na 5 milionów kumpla pana prezydenta (Biereckiego). Ciekawe co na to Pan Prezydent Lech Kaczyński, kiedy żył oczywiście, bo Bierecki na pewno mu się poskarżył!"

Nic dodać, nic ująć.

http://wyborcza.pl/1,76842,7949536,Bielan_wszystko_wie__choc_nic_nie_przeczytal_.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.05.2010 08:39

profesjonalnych dziennikarzy brakuje nie tylko w wyborczej, ale i codziennej rzeczywistości
http://sawko.blog.pl/archiwum/index.php?nid=14920758

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat godny dyskusji, atakować jest łatwo...ale każdy "medal ma dwie strony", w tym przypadku pewnie też. Inne spojrzenie zaraz jest tu okrzyknięte jako nierzetelność...dlaczego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mariuszu. Nie chcę ale muszę, skoro cudzysłów nie wystarczył. To nie są moje słowa opiniujące, tylko cytaty (http://wyborcza.pl/1,75248,7945192,Egzekutor_z_Kwidzyna.html). Odnoszę wrażenie, że zostałam źle zrozumiana.
Zastanowił mnie fakt, jakie znaczenie dla sprawy, nawet jeśli kryminalnej, z punktu widzenia autora artykułu, ma fakt, czyim mężem i czyim zięciem jest "podejrzany"? Po co bruka wszystkich razem? Odpowiedzialność zbiorowa, czy co? Ile wagi przykładamy (przynajmniej redakcja tego pilnuje), żeby nie umieszczać zdjęć bez zgody fotografowanych. Całą ustawę o ochronie wizerunku uchwalono. A ochrona dobrego imienia już elementem tego wizerunku nie jest? Czy Pan chciałby, w przypadku przestępstwa nawet, żeby "przy okazji" wypunktowano Pana żonę, dzieci, teścia i rodziców?
No, nie wiem, jak czytelniej wyłuszczyć intencję moich trzech groszy. Może ktoś mi pomoże.

W każdym razie nawet w żartach kpiono z naszej powszechnej świadomości, która nie pamięta czy ON ukradł, czy JEGO okradziono, ale pamięta, że ON był zamieszany w aferę kradzieży. I dlatego jestem przeciwna i pomawianiu awansem i robieniu wody z mózgu czytelnikom, przez mętnie zredagowane artykuły. Jak mówią cybernetycy "same wiadomości, żadnej informacji"... Ale czy autor wspomnianego artykułu odróżnia "wiadomość" od "informacji"? Wątpię. Przecież jest dziennikarzem, nie cybernetykiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.05.2010 14:07

Pani Janino,
Bardzo trafnie opisała Pani to, na co inni zużywają tysiące słów. A to wszystko z braku odwagi nazwania zła po imieniu. Tzw. dziennikarze śledczy są czasami, a nawet często, spuszczanymi ze smyczy, bulterierami. Kiedy ktoś nieśmiało napomknie o rzetelności i profesjonalnej zasadzie cytowania kilku wiarygodnych źródeł podnosi się wrzask obrońców wolności prasy. Teraz mentalność Kalego widać, jak na dłoni, kiedy oceniając jednych kandydatów i polityków wydający opinie ludzie pomijają racje zaatakowanych ludzi. Zastanawiam się, gdzie pobierali naukę dziennikarstwa i czy ktokolwiek pamięta zasady wpajane przez Wańkowicza i innych Mistrzów tego szlachetnego w istocie rzemiosła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt szubienic nie buduje Droga Autorko, ale jeśli "wałek" na 12 milionów jest ''niezwykłą intrygą", to wstrzymaj się od ocen zawodowstwa innych dziennikarzy. Wątpię żeby prokurator zaprosił Pana Lubienieckiego tylko i wyłącznie na kawę. Autorka pisze o zasłanianiu się prokuratury ''tajemnicą śledztwa'', ale ani słowem nie wspomina o zasłanianiu się p. Lubienieckiego "tajemnicą adwokacką''. Rzetelność?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.