Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5981 miejsce

"W zdumiewającej sprawie Nakręcanego Człowieka" Marka Hoddera - recenzja

Na Londyn eugeników spadł kolejny kataklizm, a ja po długich rozważaniach zdecydowałem się napisać recenzję. Jak tu bowiem uczciwie, zachwalając pierwszą powieść Hoddera ("W dziwnej sprawie Skaczącego Jacka"), jeszcze uczciwiej polecić drugą "W zdumiewającej sprawie Nakręcanego Człowieka"? Tymczasem, to co wydawało się niemożliwe szerokiemu gronu internautów, stało się faktem. Druga powieść angielskiego pisarza okazała się jeszcze bardziej wciągająca od poprzedniej.

 / Fot. Fabryka Słów (C)Zdumiewające i smutne wydarzenia rozgrywają się w Londynie, w rok po kataklizmach ukazanych w pierwszej powieści Marka Hoddera. Jest 1862 r. i Imperium Brytyjskie ponownie chyli się ku upadkowi. Ktoś próbuje za wszelką cenę zmienić przyszłość a nie ustało jeszcze echo podróży w czasie Skaczącego Jacka, który próbował zmienić... przeszłość. Ponadnaturalne interwencje sprawiły, że Ziemia wypadła ze swojej sieci przeznaczenia i przyszłość ludzkości, a więc i Londynu, została na trwałe, wbrew naturalnemu porządkowi zmieniona. Miasto przypomina futurystyczny retro-świat, gdzie dominują modyfikowane genetycznie zwierzęta i niezwykłe urządzenia parowe oraz sprężynowe-cudy inżynierów. Latające maszyny, pojazdy stworzone z gigantycznych owadów i nakręcani roboto-ludzie, działający na zasadzie obliczeń rachunku prawdopodobieństwa nie dziwią więc już nikogo. Takiego właśnie nakręcanego człowieka - stworzonego ze sprężyn i metalu "zatrudnia" jako lokaja Sir Richard Burton, badacz, naukowiec, a od pewnego czasu również królewski agent.

Tym razem bohaterowi przyjdzie wyjaśnić tajemnicę nawiedzonego domu i rozruchów na ulicach Londynu. Tak źle jeszcze nie było - londyńczycy ulegają silnemu wpływowi zła i stają się niczym zombi, pragną tylko krwi (i mózgu). Sir Burtona i Scotland Yard czeka więc walka na kilku frontach. Bohater przeżywający osobiste dramaty i często żyjący duchami przeszłości musi z powrotem stawić czoła niebezpieczeństwu. W międzyczasie będzie się musiał zmierzyć z Sir Rogerem Tichbournem, udać w poszukiwanie legendarnych czarnych diamentów, nazywanych Oczami Naga a na końcu zmierzyć z silnym i znanym z kart historii przeciwnikiem z przyszłości. Trzeba więc walczyć z opętanymi, umarłymi i jeszcze nienarodzonymi...

"W zdumiewającej sprawie nakręcanego człowieka" Marka Hoddera nie różni się klimatem od poprzedniej części. To wciąż niesamowity świat maszyn, zmutowanych zwierząt i przede wszystkim angielskich dżentelmenów, którzy z racji wyższego urodzenia stają się celem polowań "zwykłych" londyńczyków. W porównaniu jednak z poprzednią częścią, autor w bardziej rozważny sposób wzmacnia napięcie, sterując nie tylko nakręcanym człowiekiem, ale również emocjami czytelników. Budowa napięcia wydaje się więc bliższa kryminałowi, a akcja nieco wolniejsza i flegmatyczna, ale dużo bardziej rozbudowana. Być może to konieczne, aby czytelnik nie pogubił się w wirze fantastyczno-drastycznych wydarzeń, które dotknęły Imperium Brytyjskie. Wydawać się mogło, że autor w swoim debiucie - "W dziwnej sprawie Skaczącego Jacka" wyczerpie zasób eugeniczno-inżynieryjnych pomysłów. Na szczęście tak się nie stało i Hodder po raz kolejny pokazał, że jego mózg działa sprawnie i kreatywnie jak mechanizm nakręcanego człowieka. Czytelnika czekają więc kolejne niespodzianki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.