Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Matavanero. W zgodzie z naturą i ekologią

Pozycja materiału w rankingach:

11550 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 10pkt

Oceń:

Matavanero. W zgodzie z naturą i ekologią


Pireneje kryją w sobie wiele tajemnic i niespodzianek. W dolinach, pośród najwyższych szczytów, można natknąć się na pozostałości po opuszczonych wioskach. Matavanero to jedna z takich miejscowości.

Historia wioski sięga lat przedwojennych. Nie wiadomo kiedy dokładnie opuścił ją ostatni mieszkaniec. Przez kolejne kilkanaście lat wioska stała pusta i niezamieszkana. W 1970 roku przypadkowo znalazł ją włóczęga, hiszpański bezdomny. Wybrał sobie jeden ze stojących tam budynków, wyremontował go własnymi rękami i zamieszkał w nim. Remontując swoje nowe mieszkanie, bezdomny posłużył się jedynie dostępnymi tu materiałami naturalnymi. W oddalonej o kilkanaście kilometrów, bardziej cywilizowanej wiosce, wyżebrał materace, koce i ubrania.

Wodę czerpał z naturalnego źródła, jakich w górach jest wiele. Później wybudował sobie małą studnię, do której napływała woda ze źródła. Miał zatem wodę do picia. W kilku miejscach posiał warzywa i zioła. Następnie posadził kilka drzewek i krzewów owocowych. W ten sposób, w zgodzie z naturą i z wykorzystaniem dóbr ekologicznych, prowadził swoje gospodarstwo.

Bezdomny nie musiał obawiać się kontroli czy najazdów tutejszej policji, albowiem dojazd do wioski był praktycznie niemożliwy. Surowy klimat najwyższych szczytów Pirenejów nie sprzyjał też turystyce. Człowiek żył sobie tutaj w zgodzie z naturą i ekologią. W ciszy i dzikości, zarówno fauny jak i flory.

Kilka lat później do wioski dotarli inni. Najczęściej były to osoby młode. Zwolennicy szeroko rozumianej wolności mieli tutaj możliwości do stworzenia sobie pewnego rodzaju azylu. Niesamowita rzesza punków, skinów i przedstawicieli innych subkultur, mogła tu "pielęgnować" swe zainteresowania. Nowi mieszkańcy Matavenero wprowadzili tutaj swoje zasady. Jedną z tych zasad było: nikt nikogo nie okrada, każdy sobie tu pomaga.

W 1981 roku, władze hiszpańskiego regionu "Leon" podpisały dekret, o nieodpłatnym przekazaniu terenu w ręce tutejszej społeczności. Pierwszy mieszkaniec wioski został jakoby wyznaczony na sołtysa. Jednak okradł cały skarbiec wioski i uciekł. Od tego czasu w Matavanero rządzi społeczność.

Zobacz także:

Grzegorz Jerzy Skrabek OFFline profil autora

Autor: Grzegorz Jerzy Skrabek

Napisz do autora

Artykuły (6) Galerie (0) Średnia ocen (3.57)

Wiek: 40 | Miejscowość: Piotrków Trybunalski | Kraj: Polska

O mnie: Od wielu lat piszę artykuły do najróżniejszych czasopism. Zajmuję się głownie problematyką społeczną. Jestem szczególnie wrażliwy na ciągłe łamanie podstawowych praw człowieka. Piszcie w Waszych sprawach, napewno się odezwę. Łamią Twoje prawa, nic... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

jpk

jpk 07.05.2011 11:18

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 37

To musi być super miejsce

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 27.02.2010 00:49

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 46

A jednak jest takie miejsce na ziemi...
... W zgodzie z naturą i ekologią!))
Super fajnie się czytało.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.