Facebook Google+ Twitter

Wąchock – miejsce, które istnieje

Istnieje, zmienia się i rokuje do miana miejscowości turystycznej.

Wąchock potrafi kusić pięknymi zakątkami. / Fot. Iwona GuzińskaNazwa małego miasteczka położonego w Górach Świętokrzyskich, między pięknymi Kielcami i zrujnowanymi dziś Starachowicami znana jest niemal każdemu. Ja znam Wąchock od małego, gdyż właśnie tu los rzucał mnie co jakiś czas na wakacje. Nigdy nie dowiedziałam się, skąd wzięły się dowcipy o Wąchocku… Mieścina, jakich wiele. Cicha, pozornie spokojna, wyludniona. „Miasto emerytów i rencistów” – tak teraz krótko opisywany jest Wąchock. Być może to prawda. Na ulicach spotkać można drobnych pijaczków, babcie z zakupami, kilku młodzieńców, od których lepiej trzymać się z daleka. Cała reszta wyemigrowała – ich przystanie to Włochy, Niemcy, Wielka Brytania. Jedni wracają – raz do roku, na święta, do swoich bliskich. Inni chcieli zapomnieć o miejscu, w którym dorastali, a w którym im się nie powiodło, więc wyjechali na zawsze. Być może dlatego nie jest tu już od dawna zbyt bezpiecznie. Szczególnie przyjezdni powinni się pilnować i szerokim łukiem omijać wszystkich „podejrzanych”, ale przede wszystkim – nie mieć przy sobie zbyt wiele kosztownych przedmiotów. Niezbyt atrakcyjna stacja nie zachęca - ale to tylko pozory. / Fot. Iwona Guzińska
Sytuacja ma się zmienić. Wąchock za kilka lat będzie miastem emerytów, rencistów i – turystów. Co znalazłoby się w folderze zachęcającym do odwiedzenia zapomnianej stolicy dowcipów? Jedyny i niepowtarzalny pomniczek sołtysa, budowany właśnie zalew na rzece Kamiennej, odnowiony ryneczek... Nie można zapomnieć też o pałacu Schoenberga, który już niedługo stanie się prawdopodobnie hotelem. Jestem pewna, że w broszurce zaznaczone zostanie, że jest to oaza tak pożądanego dziś spokoju i piękna przyrody. Jednak coś innego od dawna ściąga wielu turystów.

Cysterskie koleje losu w Polsce

Cystersi to zakon istniejący już około 910 lat. W początkach swojego istnienia pełnił funkcję nieco zbliżoną do współczesnej nam Unii Europejskiej – siecią swoich siedzib jako pierwszy łączył państwa i narody starego kontynentu. Jedną z najciekawszych ich zasad było to, że budowali swoje zakony własnoręcznie. Od początku – czyli gromadzenia i oczyszczania budulca (kamienia) - do końca. W taki też sposób, z kamienia wydobytego z rzeki Kamiennej, w 1179 roku powstał klasztor w Wąchocku. Początkowo budowla była surowa, wzorowana na planach kościoła w Fontenay, ze szczegółami mogącymi wskazywać na zbieżność z włoską lub francuską architekturą. Pierwsi cystersi na ziemiach polskich nie byli Polakami. Pochodzili najprawdopodobniej z Włoch (Wąchock był filią opactwa Morimond, jak większość polskich klasztorów cysterskich).

Dzieje opactwa są silnie związane z dziejami Polski. Przechodziło ono różne – lepsze i gorsze okresy swojej działalności. Poradziło sobie ze zmianami zachodzącymi w naszym kraju w XIV i XV wieku, które znacznie utrudniały cystersom zachowanie swoich zwyczajów i odrębności. Najwyższą dla nich wartością było przecież życie w pustelni, a co zrobić, kiedy dawne pustelnie przeobrażały się w miasta, a kościół nie chciał już być biedny i na ogół gromadził bogactwa? Zakon coraz bardziej upodabniał się np. do benedyktynów i aby chociaż trochę temu zaradzić, zmodyfikował swoje obyczaje (1494 – „karta reformy zakonu”). Zakon Cystersów. / Fot. Iwona Guzińska

Opactwo przetrwało też brak powołań w XV wieku. Zakonnicy umierali (często masowo, na zarazy) lub odchodzili, przyjmując luteranizm. W klasztorach zostawały tylko niewielkie grupki zakonników, nie opuszczających ich tylko dlatego, że łatwiej żyć za klasztornymi murami niż w normalnym świecie. Około XVI wieku w Wąchocku było najwyżej 10 mnichów – za mało, by utworzyć chór, za mało, by zająć się duszpasterstwem, za mało nawet, by z tego grona wybrać kolejnego opata. Zakon przetrwał jednak nawet czasy najazdów szwedzkich na Polskę, kiedy to musiał dobrze schować swój cenny księgozbiór. Ocalał cały – zakonnicy dobrze wywiązali się ze swojego zadania.

Jednym z ważniejszych wydarzeń z historii zakonu Cystersów w Wąchocku była jego kasata. W 1811 r. został wydany dekret nakazujący łączyć domy zakonne słabo obsadzone – liczące mniej niż 12 osób. Dekret nie został wprowadzony za czasów Księstwa Warszawskiego, ponieważ przestało ono istnieć. Kilka lat później Królestwem Kongresowym rządzili jednak ci sami ludzie, pragnący wprowadzić w życie plan stopniowej likwidacji wszystkich zakonów. Teoretycznie – dla ich własnego dobra, dla wyciągnięcia ich z kryzysu i nędzy. Cystersom wąchockim kazano spisać inwentarz majątku już w 1818 roku. W rok później opuścili oni zakon, zabierając tylko bieliznę osobistą i brewiarze. Ostatni z ówczesnych cystersów zmarł w 1861 roku. Do połowy XX wieku klasztor był jedynie obiektem muzealnym oraz mieszkaniem proboszczów. Cystersi wrócili do niego dopiero w 1952 roku.

Co dziś zwiedzamy?

Turysta chcący zwiedzić wyjątkowe miejsce, jakim niewątpliwie jest wąchocki zakon, ogląda jedynie tę jego część, która nie jest objęta klauzulą zakonną. Przede wszystkim – kościół. Jego XIII–wieczna architektura oraz niepowtarzalne freski, ołtarze i nagrobki robią wrażenie. Uwagę zwracają również XVII–wieczne krużganki zakonne oraz piękny kapitularz. Najważniejsze, z turystycznego punktu widzenia, to zwiedzić muzeum urządzone w zachodnim skrzydle klasztoru. Wszystko inne, to pomieszczenia służące mnichom, którzy są tam do dziś – turysta nie ma do nich wstępu.

Dla wielu, choć nie wszystkich, Wąchock, to miejsce, które przyciąga. Przyciąga niepowtarzalnością zakonu i kościoła cystersów, ale też pięknem okolicznych lasów bogatych w grzyby, jagody, jeżyny. Dlatego dobrze rokuję dalszemu rozwojowi tego niewielkiego miasteczka. Wystarczy odrobina starań jego władz i Wąchock ma szansę stać się się miejscem, które wielu turystów chętnie wciągnie na listę swoich wakacyjnych planów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

A ktoś myślał, że Wąchock istnieje tylko w dowcipach? To dopiero zabawne! 5* dla Autorki za populartyzację najśmieszniejszego miasta w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy temat to jedno. Dobrze go zrealizować to drugie. Mi się podoba i należy się +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemek jesteś wrażliwym i oddanym miastu człowiekiem. Tacy ludzie są naszym miastom potrzebni. Autentyczni.
Koniecznie napisz o Starachowicach.

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja ciągle upieram się, żebyś zrobił swoje zdjęcia i pokazał swoje miasto ze swojego punktu widzenia :)
Ja pojmuję to wszystko dość ogólnie, w końcu nie żyję tam na codzień. Ty znasz te miejsca lepiej, więc po prostu to pokaż :)

Pozdrawiam serdecznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ajj, zapomniałam dodać, że buduje się tam teraz szpital - z przymusu raczej, bo starego się już na nic podobno nie dało przerobić i za duzo kasy by poszlo na jego odnowienie:P W nowym owszem, beda nowe sprzety itp, bo te stare ze starego w wiekszosci pamietaja czasy prehistorii i nadaja sie moze najwyzej na smietnik:D:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

przemcio - mam Babcie w Wąchocku... bywam tam 2-3 razy w roku... od maleńkości :D:D

No wiadomo, że region świętokrzyski nie jest zbyt bogaty, z moich wiadomości bezrobocie wciąż jest tam największe lub jednym z największych w Polsce:( w tym Starachowice niestety się nie wyróżniają pozytywnie :P
A co powiesz o zrujnowanej stacji na przykład?? To wizytówka miasta, no i o Starachowicach zbyt dobrze nie świadczy niestety :( Nie możesz powiedzieć, że to ładne miejsce, wszystko co dało się zniszczyć, jest tam zniszczone. A jedyny powiew czegoś nowego zauważyłam tam w postaci przejścia przez park, które nieco skraca drogę tu i ówdzie...:P A no i jeszcze te nowe pociągi:D:D
Kiedy był tam ostatnio jakiś remont czegoś, kiedy powstało coś nowego, kiedy się tam coś działo - coś na większą skalę?

Niestety - Starachowice, podobnie jak Wąchock - umierają... I o ile w Wąchocku coś zaczęło się dziać, to co do Starachowic nic mi o tym nie wiadomo...Takie jest moje obiektywne zdanie, Twoje zdanie musi być subiektywne, skoro się tam urodziłeś i wychowałeś :) Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ obyś nie miała racji, pisząc, że Wąchock stanie siuę miastem emerytó i rencistów. Mała uwaga - dodaj link do fotogalerii z Wąchocka, na pewno nie wszyscy widzieli ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe:) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) - jeszcze więcej fot by się przydało :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

plusik;-) ha,ha jestem pierwszy ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.