Facebook Google+ Twitter

Wachowski po opuszczeniu aresztu zapowiedział założenie nowej partii z Olechowskim

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-02-22 07:36

Przeżyliśmy trzy rozbiory, przeżyjemy i Kaczory - oświadczył były minister, oblegany przez dziennikarzy. Dał do zrozumienia, że źle się dzieje w państwie rządzonym przez braci Kaczyńskich, a kto jest dla nich niewygodny, to - według niego - łatwo może wylądować w areszcie.

Mieczysław Wachowski wczoraj o godz. 15.35 ukazał się w masywnej, metalowej bramie Aresztu Śledczego przy ul. Smutnej w Łodzi. Pierwsze słowa, jakie powiedział na wolności, to podziękowania pod adresem Lecha Wałęsy, że stał za nim murem i nie opuścił go w biedzie. Potem posypały się gromy pod adresem braci Kaczyńskich, przez których - jak powiedział - trafił za kratki.

Na Wachowskiego czekała przyjaciółkaWachowski przypomniał, że wygrał w sądzie z Lechem Kaczyńskim, któremu wytoczył proces za nazwanie go "wielokrotnym przestępcą". Jest przekonany, że aresztowanie go to sprawka obecnego prezydenta RP. Nazwał go nawet "małym człowieczkiem".

Zbigniewowi Ziobrze, Wachowski zarzucił ręczne sterowanie prokuraturą. - Ale przecież prokuratura postawiła panu konkretne zarzuty. Jak pan to wytłumaczy? - dociekali dziennikarze.

- Zarzucono mi ukrywanie w domu tajnych dokumentów z kancelarii Lecha Wałęsy, a były to jedynie stare śmieci, dawno nieaktualne. Inne zarzuty powstały na podstawie zeznań braci Gałkiewiczów, którzy pomawiają każdego, kogo tylko wskaże im prokuratura – oznajmił Wachowski.

Prokuratura zarzuca mu, że domagał się od Andrzeja i Zbigniewa Gałkiewiczów, biznesmenów ze Rzgowa (jednych z najbogatszych Polaków) miliona złotych za załatwienie im legalizacji dwóch hal targowych. Zbigniew Gałkiewicz nie chciał wczoraj komentować słów Wachowskiego.

Zapytany przez reportera "Dziennika Łódzkiego", co będzie robił na wolności, Wachowski zapowiedział, że weźmie się do budowy partii pod nazwą Polska Zdrowego Rozsądku, która będzie "dążyć do odsunięcia od władzy PiS-u i jego koalicjantów". Nie zdradził, z kim będzie tworzył nową partię. W tym kontekście wymienił jedynie Andrzeja Olechowskiego.

W rozmowie z "DŁ" były minister potwierdził nasze wcześniejsze informacje, że w areszcie spał na łóżku zajmowanym przez Andrzeja Pęczaka, byłego posła i barona SLD. - Czy było wygodne? Trudno mówić, aby w celi było coś wygodnego. Po Pęczaku miałem też jego kubek - oznajmił.

Zapytaliśmy też Wachowskiego, ile pieniędzy na jego poręczenie przekazał Lech Wałęsa i czy była to pożyczka, czy prezent. Odparł, że na to pytanie odpowie dopiero po rozmowie z byłym prezydentem.

Później wsiadł do srebrnej mazdy, przywitał się z synem Jackiem, siedzącym za kierownicą, i odjechał - jak nam wcześniej zdradził - do swojego domu w Piasecznie pod Warszawą. Tuż za nim toyotą corollą ruszyła jego przyjaciółka Dorota O., która nie chciała rozmawiać z dziennikarzami.

Wachowski został aresztowany 19 stycznia pod zarzutem oszustwa i ukrywania tajnych dokumentów. Nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że padł ofiarą oszczerstw. Grozi mu do 10 lat więzienia.

W. Pierzchała

D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No to utopił Olechowskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.