Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12787 miejsce

Wagabunda, włóczęgostwo - czyli jak może odreagować bezdomny

Wyruszyłem nad morze, do miasta sławnego korsarza Martena (Jana Kuny). Zawsze gdy je przemierzam, myślę o rzadko dziś wspominanym, sławnym piracie, a wzburzone morze pomaga mi zapomnieć o bezdomności, w którą popadłem.

Gdańsk zawsze wydawał się magiczny i przyciągał pięknymi miejscami, których ma mnóstwo. Wiele bym dał, by Morze Bałtyckie / AKPA wyruszyć w morze pełne przygód. Uwielbiam zupę rybna, która jest bardzo wykwintna i smaczna, a przy tym tania nawet na kieszeń bezdomnego i nie mogę zapomnieć również o "kaprze" - mocnym piwie, w którym rozsmakowywali się korsarze. Poza tym każde miasto jest inne, ma własną specyfikę i coś co pociąga ludzi, by tam właśnie regenerowali swe siły.

Podczas swojej włóczęgi przemierzyłem pół Polski jadąc przez Częstochowę, Poznań, Bydgoszcz i choć skradziono mi dobytek, który wiozłem z sobą, czyli mój plecak ,to i tak ja i mój Szczur jesteśmy pozytywniej nastawieni do życia, gdyż wszystkie depresje zabrał morski wiatr, który działa na mnie nad wyraz orzeźwiająco. Wrzask mew jest doskonałą odskocznią od codzienności i zmagań o przetrwanie, w których muszę uczestniczyć, by jakoś egzystować.
W swojej walce o byt każdego dnia muszę pamiętać o konieczności trzymania się w ramach człowieczeństwa, by nie stoczyć się i nie popłynąć ze ściekami tego świata.

Gdańsk / AKPAW Gdańsku jak i innych miastach Polski można spotkać bardzo wielu ludzi bezdomnych, którzy jakby zagubili się w swoim życiu. Ja również mam takie odczucie, jakby igła mojego kompasu, który powinien wyznaczać kierunek w życiu, kręciła się w kółko. Dlatego muszę się kierować gwiazdami w poszukiwaniu drogi rozwiązania - "szcześcia", unikając kompanów od kieliszka czy działki. Chcieć czuć się wolnym to nie dać się okiełznać niczemu, co mogłoby nas powstrzymać przed działaniem, jak chociażby wyjazdem do urokliwego w swoich uliczkach Gdańska.
Dzięki swojej magii owo miasto pozwala mi myśleć o wspaniałych skarbach, ukrytych przez Jana Kunę. To jakby izoluje mnie od problemów dnia codziennego, pochłaniając bez reszty mój umysł w rozważaniach, gdzie też ów sławny pirat mógł schować swoje skarby.

Pozdrowienia znad polskiego morza bezdomny Salvatore vel Wars.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Ehhh, jak tęsknię za czasami, gdy wsiadałam - bez celu właściwie - w byle jaki pociąg, dziś byłam tu, jutro tam... To poczucie nieskrępowanej wolności, wiatr tańczący we włosach i pustych kieszeniach... Moja niespokojna dusza włóczykija wyrywa się do wędrowania, przestrzeni pragnie, cudnych krajobrazów łaknie...

"Mój dom tam, gdzie mój zadek."

Kiedyś przychodzi jednak pora na Zakotwiczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natomiast szkoda, że znalazł się ktoś, kto się połaszczył na Twój plecak. Jak to czasem można głupio człowiekowi zrobić krzywdę. Myślał, że kradnie zwykły plecak, a zabrał czyjś cały dobytek. Ciekawy temat na opowiadanie swoją drogą... Całe szczęście, że Czipsa nie było w środku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dobrze się czyta. Polskie morze jest faktycznie fascynujące. A możliwość znalezienia się nad morzem i wsłuchania w szum fal... ma w sobie coś niebywale magicznego. Trudno do tego nie tęsknić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Salvatore,wracaj szybko do naszej kawiarenki,nie zapomnij o nas!!! (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaliczyłam już 4 lata bez skłądek, pracę bez zus i umowy, urząd pracy etc. - jakoś żarty o pozbyciu się ZUS mnie się nie trzymają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

fajne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może by tak rzucić te wszystkie PIT-y, VAT-y, CIT-y, wrednych klientów i partnerów handlowych, skarbówki , ZUS-y, księgowych i zostać bezdomnym ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam w Gdańsku, prawda, że dzisiaj jest piękny dzień? :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.03.2007 16:23

Kolejny ciekawy i poruszający tekst. Miło było przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.03.2007 14:54

A więc list mój wziąłeś do serca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.