Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Wagina - gwiazda kobiecej seksualności

Pozycja materiału w rankingach:

3142 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 77pkt

Oceń:

Wagina - gwiazda kobiecej seksualności


"Moja pochwa była zielona, różowe nawodnione pola, krowy mruczą, słońce stoi na niebie, luby chłopak delikatnie muska żółtą słomką" - fragment monologu "Moja pochwa była moją wioską" Evy Ensler.

Screen ze strony z filmem pt. "VAGINA DENTATA" - ilustracja tekstu / Fot. http://www.teethmovie.com/home.html
Okolicznościowa rozmowa panów, którzy rubasznie rozprawiali na temat waginy wychwalając jej wdzięki wzbudziła moje zainteresowanie. Panowie rozmawiali o waginie tak jakby to była nowo wybrana miss świata, albo królowa ludzi, kobieta gloria, kobieta pożądana, kobieta bóstwo, kobieta wamp, kobieta erotyczna, jak kameleon inna na każdą sytuację, a każdy z nich kreował swój ulubiony typ tej seksualnej kobiety.

Pobudzona wyobraźnią panów sięgnęłam do definicji waginy. Definicji waginy nie znalazłam, ale znalazłam w wikipedii definicję vaginy dentata (z łac. zębata pochwa). Może to i dobrze, bo ta definicja daje możliwość spojrzenia na waginę poprzez pryzmat baśni i mitu, bo vagina dentata to mit seksualny traktujący o pochwie pożerającej penisa, utożsamiający męskie lęki wobec kobiet. Machinalnie pomyślałam, że definicja vaginy dentata jako mitu seksualnego poniekąd tłumaczy bujne fantazje mężczyzn. Pójdźmy zatem za ciosem i stwórzmy obraz waginy jako kobiety, rodzącej się na kanwie mitu o pochwie pożerającej penisa; bo skoro w „monologach waginy” Evy Ensler uznanego artystycznego dzieła autorka stworzyła koncepcję pochwy jako "świątyni życia, obdartej z sacrum", a z penisa "kapłana uświęcającego życie", które rodzi się na ołtarzu waginy, my możemy pójść w kierunku stworzenia koncepcji innej, stworzenia seksualnej kobiety zanurzonej w wyobraźni mężczyzn poprzez tę "świątynię życia".

Niewątpliwie wagina jako kobieta, z jednej strony napawa mężczyzn głębokim lękiem, a z drugiej wielką fascynacją. Pożera wzrokiem, dotykiem i ciałem męskie gusta, pozwala wejść w siebie męskim żywiołem, rozwibrować się do stanu szczytowego, po czym mniej lub więcej życzliwie je usunąć, by następnie w stanie niemalże kastracyjnego zmasakrowania bezlitośnie porzucić. Jest to kobieta pozbawiona wszelkich skrupułów i ma temperament krwiożerczej modliszki. W błędzie jest mężczyzna, któremu się wydaje, że ją sobie wybrał. Nic podobnego, to ona upolowała jego. Idąc dalej w tym akcie twórczym waginy jako kobiety, która skupia w sobie jak w soczewce mit vaginy dentata, można pokusić się o wyodrębnienie różnych jej typów. Pamiętajmy jednak o tym, że mimo różnic wszystkie one mają jedną wspólną cechę, każda z nich kusi mężczyznę niczym diabeł Ewę. Ten katalog nie jest zamknięty, ba nawet w ramach jednego typu - "waginy-kobiety" różnią się między sobą . Można pokusić się o stworzenie nowych typów w oparciu o własne marzenia i fantazje.

Poniżej prezentuję typy "waginy- kobiety" stworzone wyobraźnią mężczyzn reżyserów filmów i autorów książek, które na tyle mocno bombardowały naszą psychikę, że przeniknęły i zadomowiły się w naszej podświadomości .

1. Hedonistka - uwodzicielska i romantyczna, zimna, wykalkulowana diablica, przewrotnie blondynka w odcieniu platyny. Ubarwiona anielskimi kolorami prawdopodobnie dla zmylenia i uśpienia czujności mężczyzny, którego traktuje jak swojego przeciwnika. Poraża spojrzeniem czupurnym, zaczepnym, wojowniczym. Charakterologicznie to wybuchowa mieszanka piorunująca.

2. Erotyczna - odważna, to numerologiczna siódemka, czyli kobieta z głową w gwiazdach. To królowa międzygwiezdnych galaktyk , jej misją jest ocalenie wszechświata, baraszkuje z ziemianami, fundując tym sobie niezłą porcję rajskich uciech i rozkoszy. Równie skuteczna w porażaniu bronią mechaniczną, tudzież paletą wrodzonego wdzięku. To mała dziewczynka, która traktuje mężczyzn jak zabawki - bawi się nimi, cieszy, po czym wyrzuca i szuka nowego modelu prawie jak w piosence Kasi Klich - „Znów się zepsułeś i wiem co zrobię, zamienię ciebie na lepszy model".
S. Korn. OFFline profil autora

Autor: S. Korn.

Napisz do autora

Artykuły (55) Galerie (9) Średnia ocen (4.25)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło . [ Oscar Wilde ]

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 47

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 22.10.2009 14:44

Ocena: Ocena pozytywna 94 Ocena negatywna 75

Sławo, mnie Doda nie zachwyca, ale jednak coś w sobie ma, to coś niekiedy każe się śpieszyć do jakiejś singiel-ki. Zresztą to co piszesz również! ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 21.08.2009 22:48

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 75

"Co jest w kobiecej fizyczności, że tak bardzo się unika mówienia o niej inaczej niż jako o jednostce chorobowej? Mamy akcje o raku macicy, jajników, piersi, ale niewiele mówi się radości z posiadania zdrowych piersi, zdrowej macicy i przyjemności czerpanych właśnie z waginy. W dziewczyńskim gronie czasem zdarzą się takie 'siostrzańskie' rozmowy i wtedy na prawdę czuć radość z bycia kobietą. "


http://feministycznie.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?244533

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gocha PierwotneObliczeWaginy 19.08.2009 11:33

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 60

trochę tendencyjny artykuł. Niby o waginie, ale jej tam nie ma. Gdzieś trzeba mocno ująć piętno kulturowe i religijne odciśnięte na waginie. Według mnie ten artykuł potwierdza fakt, że kobiety są na bakier z własną cielesnością. Nie rozumieją jej i uciekają od niej. Byłoby świetnie gdyby wszystkie kobiety mówiły o waginach, by je personifikowały, oswajały i podpisywały swoim nazwiskiem. Niestety nie jest tak pięknie. Panie często lądują na kozetce u psychologa z poważnymi problemami. Brak akceptacji waginy, to utrata tożsamości. Takich "psychicznie wykastrowanych kobiet" jest wiele. Wiem, kastracja wydaje się w tym kontekście na pozór absurdalna, ale według mnie najlepiej oddaje stan rzeczy.
Niestety, ten artykuł trochę mnie rozczarował. Zawsze chciałam sprowokować otwarty dialog o waginie i kobiecości. Myślałam, że przeglądając komentarze pod artykułem, trafię na refleksje waginalne. Mało ich tu było, a szkoda.
Od pewnego czasu współtworzę składnicę wiedzy o waginie. Jest jeszcze w powijakach, ale co tam... Zainteresowanych tematem, zachęcam do lektury http://www.wagina.com.pl
Byłoby świetnie pogadać razem o waginie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 12.03.2009 01:31

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 63

A poważnie mówiąc znakomicie dogaduję się z moimi dorosłymi dziećmi . Mój syn jest fanatykiem książkowym , czyta książki "na tony" - bo już nie na sztuki , większość w języku angielskim ... jest moim pierwszym cenzorem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 10.03.2009 11:44

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 75

Szeba,

dzieci miałam jak Cyganka mając ...naście lat ... :-))

A młodość sama w nas kwitnie, jeśli jej się tam podoba... młody chłopak, kiedy podałam Mu swój wiek napisał tak: - czaruj las, ale nie nas . Twoje teksty zadają kłam wiekowi , mów do mnie jeszcze ... :-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.03.2009 10:21

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 68

+ Nicol, z Twojej wypowiedzi wynika, że masz już dorosłe dziecko, więc jesteś dojrzałą kobietą, a ja pomyślałam czytając Twoje teksty, żeś dziewczęciem :) Zazdroszczę, słowo. Sama zgubiłam chyba równowagę, nic tylko bym ludzkośc zbawiała... Na liryczenie jakoś ciągle brak czasu. Plus za temat nietypowy i pobudzający do dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michal Szymanski 27.02.2009 14:58

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 71

Komentarze autorki są zaskakujące i ciekawe. Warto tu wracać, by je poczytać. Vagina nabiera wciąż nowych kolorytów i gubi fałszywy wstyd. +++++++ :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 27.02.2009 14:29

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 60

Jest już Vagina - marzenie ... to może dodam jeszcze inny typ Vaginy ...

Vagina - kobieta intymna ...

Cóż jest takiego w kobiecej naturze, że tak bardzo unikamy mówienia o kobiecej fizyczności. Dlaczego chętnie mówimy o chorobach raka szyjki macicy, jajników, piersi, o problemach w ciąży, o bezpłodności , o porodach, upławach, nadżerkach etc etc ... Jednak prawie wcale nie mówimy o radości z posiadania zdrowych atrybutów kobiecości, o przyjemnościach czerpanych właśnie z vaginy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 26.02.2009 22:27

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 67

powiedzmy, że niedokładnie tak myślałam , ale tak też można ...

... im piękniej marzysz tym więcej marzysz , a im więcej pięknie marzysz tym marzenia są piękniejsze ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 25.02.2009 13:20

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 77

infopl,

pięknie to napisałeś :). Od siebie dodam tylko , że "vagina - marzycielka" jest ponad wszystko i jest w niej wszystko, a jakość przeradza się w ilość i na odwrót, bo "ciało rzucone na łoże, traci na oporze!"

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.