Facebook Google+ Twitter

Waglewscy - rodzinna korporacja muzyczna

W ostatnim czasie nazwisko Waglewski pojawia się nader często. Wojciech - ojciec i jego synowie Fisz i Emade serwują kolejną porcję albumów.

zasoby wikimedii / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:W_Waglewski.jpg
Płodność artystyczna Panów Waglewskich jest imponująca. Wszystko co sygnowane jest tym słynnym nazwiskiem, odbija się echem w recenzjach dziennikarzy i słuchaczy. Artystyczna nadproduktywność Waglewskich jest imponująca, a zarazem zatrważająca. Powoli zaczynają balansować pomiędzy zdrowym dawkowaniem, a przegrzaniem uszu słuchaczy - w to jednak nie wierzę, bo formę utrzymują stabilną, co zasługuje na wszelkie komplementy pod adresem Voo Voo oraz Fisza i Emade.

Pierwszeństwo ma starszyzna, więc to Wojciech zaatakował rynek jako pierwszy. Wydane 2-płytowe koncertowe DVD Voo Voo oraz z okazji 20-lecia nowa, świeżutka płyta z 20 numerami. Ostatnio Pan Wojciech zaangażowany był w projekt "Męskie Granie" - trasę koncertową wraz

z Maciejem Maleńczukiem, Abradab, Tomaszem Stańko oraz Smolikiem. Jej wynikiem jest świetny rockowy numer, z kapitalnym riffem WW. "Wszyscy muzycy to wojownicy"
zasoby wikimedii / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/41/Fisz_-_Bartosz_Waglewski.jpg
Następnie Fisz i Emade w pobocznych projektach z chociażby z O.S.T.R, czy wcześniej wydając "Heavi Metal". To wszystko jednak okazało się preludium do wydania w kwietniu płyty Kim Nowak.

Wspomagani przez gitarzystę Michała Sobolewskiego, który lubuje się w klimatach rock'n'rollowych lat 60. nagrali płytę, która przetrzepała głowy wszystkim słuchaczom, tęskniącym za dobrym rockiem, okraszonym kilkoma cytatami muzycznymi zespołów takich jak The White Stripes czy Beastie Boys.

Fisz i Emade sprzeniewierzyli się chwilowo hip-hopowi, by na chwilę poczuć się gwiazdami rocka.
Garażowe brzmienie, surowość kompozycji, ostre gitarowe riffy. Nagrane bez produkcyjnych efektów. Warstwa tekstowa również nie pozostawia wiele do życzenia: często słowa są wykrzyczane, traktują o śmierci, morderstwie i miłości.

Waglewscy pokazują kolejną stronę swojej twórczej fantazji. To artyści poszukujący permanentnie, raczący słuchaczy za każdym razem. Docenieni przez wszystkich w branży muzycznej, czego nagrodą jest chociażby "Paszport Polityki", który otrzymali w 2007 roku.

Potrafią zaskoczyć za każdym razem, prezentując co rusz inne wcielenie muzyczne. Zapewne wiele dobrego usłyszmy o (i od) nich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem kawałek Fisza "Polepiony", a potem "Bla bla bla" i od razu zdecydowałem skołować sobie krążek "Polepione Dźwięki"... i od tego się zaczęło.
Niekonwencjonalna i fantazyjna muzyka z, w gruncie rzeczy, banalnymi tekstami wartymi zadumy... 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.