
Płodność artystyczna Panów Waglewskich jest imponująca. Wszystko co sygnowane jest tym słynnym nazwiskiem, odbija się echem w recenzjach dziennikarzy i słuchaczy. Artystyczna nadproduktywność Waglewskich jest imponująca, a zarazem zatrważająca. Powoli zaczynają balansować pomiędzy zdrowym dawkowaniem, a przegrzaniem uszu słuchaczy - w to jednak nie wierzę, bo formę utrzymują stabilną, co zasługuje na wszelkie komplementy pod adresem Voo Voo oraz Fisza i Emade.
Pierwszeństwo ma starszyzna, więc to Wojciech zaatakował rynek jako pierwszy. Wydane 2-płytowe koncertowe DVD Voo Voo oraz z okazji 20-lecia nowa, świeżutka płyta z 20 numerami. Ostatnio Pan Wojciech zaangażowany był w projekt "Męskie Granie" - trasę koncertową wraz
z Maciejem Maleńczukiem, Abradab, Tomaszem Stańko oraz Smolikiem. Jej wynikiem jest świetny rockowy numer, z kapitalnym riffem WW.
"Wszyscy muzycy to wojownicy"
Następnie Fisz i Emade w pobocznych projektach z chociażby z O.S.T.R, czy wcześniej wydając "Heavi Metal". To wszystko jednak okazało się preludium do wydania w kwietniu płyty
Kim Nowak.Wspomagani przez gitarzystę Michała Sobolewskiego, który lubuje się w klimatach rock'n'rollowych lat 60. nagrali płytę, która przetrzepała głowy wszystkim słuchaczom, tęskniącym za dobrym rockiem, okraszonym kilkoma cytatami muzycznymi zespołów takich jak The White Stripes czy Beastie Boys.
Fisz i Emade sprzeniewierzyli się chwilowo hip-hopowi, by na chwilę poczuć się gwiazdami rocka.
Garażowe brzmienie, surowość kompozycji, ostre gitarowe riffy. Nagrane bez produkcyjnych efektów. Warstwa tekstowa również nie pozostawia wiele do życzenia: często słowa są wykrzyczane, traktują o śmierci, morderstwie i miłości.
Waglewscy pokazują kolejną stronę swojej twórczej fantazji. To artyści poszukujący permanentnie, raczący słuchaczy za każdym razem. Docenieni przez wszystkich w branży muzycznej, czego nagrodą jest chociażby "Paszport Polityki", który otrzymali w 2007 roku.
Potrafią zaskoczyć za każdym razem, prezentując co rusz inne wcielenie muzyczne. Zapewne wiele dobrego usłyszmy o (i od) nich.