Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11615 miejsce

Wąglik? Podejrzany pakunek w biurze Monsanto

Z wyciem syren podjechali dziś strażacy pod warszawskie biuro koncernu Monsanto. Na parterze biurowca przy ul. Domaniewskiej 41 zjawili się też policjanci i ekspert Sanepidu. Wszystko z powodu podejrzanej przesyłki zawierającej proszek.

Aspirant Piotr Tabencki przed biurem Monsanto. / Fot. Tomasz KowalskiStrażacy zostali wezwani po godzinie 17 przez pracowników biura Monsanto, koncernu, kojarzonego zwykle z biotechnologią, środkami ochrony roślin, a zazwyczaj - wprowadzaniem do kolejnych krajów genetycznie modyfikowanej żywności.

- Przesyłki z podejrzaną zawartością dotarły wcześniej do innych oddziałów tej firmy, więc pracownicy z Warszawy wiedzieli, że też mogą się jej spodziewać - mówi Wiadomościom24.pl aspirant Piotr Tabencki z warszawskiej straży pożarnej. - Gdy dostali kopertę odpowiadającą opisowi, wezwali nas.

Na parterze biurowca zjawili się też policjanci i specjalista Sanepidu.

- Przesyłka nie została otworzona, więc na miejscu nie trzeba było wykonywać dodatkowych czynności - mówi aspirant Tabencki. - Zawiniętą w folię kopertę przewieźliśmy do laboratorium, gdzie jej zawartość zostanie zbadana.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jak zakończyła się sprawa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.