Facebook Google+ Twitter

Wakacje Don Żuana czyli sceniczny multiplex w Gliwicach

Molier śląsko-zagłębiowski w krakowskim stylu wodewilu. Dwa jubileusze w barszczu przygód. Gala pełna galanterii.

 / Fot. GTM, Arkadiusz GębkaGliwicka scena muzyczna ma 60 lat. To pierwszy z jubileuszy. Niegdysiejsza Operetka Śląska i Teatr Muzyczny w Gliwicach od 10 lat działa jako Gliwicki Teatr Muzyczny. To drugi jubileusz. Z tej okazji powstało przedstawienie jak najbardziej jubileuszowe, w rozmiarze XL, a równocześnie nienadęte, świeże jak wiosna, atrakcyjne formalnie, w pełni oddające możliwości całego zespołu.

Kierownik Artystyczny GTM Krzysztof Korwin Piotrowski zaproponował Annie Polony "zrobienie czegoś" w Gliwicach na jubileusz. Pani Anna wiedząc, że scena muzyczna to nie biosfera dla Szekspira wskazała Moliera na zasadzie luźnego pomysłu i dlatego, że reżysersko już się z nim znała. Taki był początek. Potem było już tylko więcej, inaczej, dziwniej, śmieszniej, dowcipniej, inteligentniej, uroczo...

 / Fot. GTMScenarzysta Piotrowski opierając się o Moliera przerobił pana Jourdain na Don Żuana, który nie jest mieszczaninem lecz pochodzącym z Sosnowca właścicielem fabryki gwoździ i który nie chce zostać szlachcicem, lecz zamierza dopompować swoje ego na niwie artystycznej, wystawiając musical i grając w nim główną rolę. Mamy kanwę, na której pojawiają się postaci i sytuacje nieznane Molierowi, lecz czytelne dla współczesnego widza, a zwłaszcza widza gliwickiego. Prezes Karol ma żonę i teściową z Lipin, dyrektor Gabarini szefuje Teatrowi "Nowy Świat", mówi się o posłach, europosłach, dotacjach i wczasach agroturystycznych.

Pani reżyser Anna Polony sprawiła, że Michał Rusinek napisał zwiewne i dowcipne teksty piosenek, a całość zatyka dech w piersiach. Pozwoliłem sobie na określenie "sceniczny multiplex" ponieważ zobaczyłem wczoraj na raz musical, operetkę, spektakl, wodewil, balet, koncert, recital, kabaret, kabuki i występ "Mazowsza". A wszystko zgrabne, kolorowe, radosne i energetyczne.
Dekoracje i stylizacje są hiszpańskie, kubańskie i hinduskie. Dlaczego Indie? Dlatego, że jeśli jubileuszowa celebra i musical, to - Hollywood, a jeśli chcemy bardziej to - Bollywood!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

@ Andrzej Szelbracikowski

Panie Andrzeju.
Wspomniane przez Pana "małżeństwo" ma jakiś związek z "Wakacjami Don Żuana"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i niech tak już zostanie: Muzyka, tancerze i tancerki, wodewil, barwne korowody karnawałowe... po co się martwić czyimś tam małżeństwem, do kaduka! ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrek.
Ta "kicha" z listem ministra nie "tłamsi" premiery.
Jesteśmy i będziemy....:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zbadane są wyroki Ministerstwa. Wszak bytomski teatr, Operę Śląską już się przymierza pod Katowice, podobnież jak i Muzeum Górnośląskie, co nie przeszkadzało w pisaniu hymnów pochwalnych dla zasług tych placówek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.