Facebook Google+ Twitter

Wakacje trwają, tragedie się dzieją...

Wakacje trwają. Młodzież wyjeżdża na kolonie, chodzi nad jezioro... Wśród nich są osoby nierozważne. Niech ta opisana przeze mnie sytuacja będzie przestrogą dla tych, którzy wyjeżdżają na wakacje.

 / Fot. KMP PoznańWeronika przyjechała na wakacje do Murowanej Gośliny. Od razu poznała tam wiele koleżanek i kolegów. W upalną sobotę (18 lipca) postanowiła wybrać się nad jezioro do starej żwirowni w Mściszewie (gm. Murowana Goślina, koło Poznania), gdzie w zalanych wyrobiskach kąpią się miejscowi. Nie potrafiła pływać, więc przebywała na brzegu kąpieliska. Nagle podbiegł do niej Łukasz P. (18 l.) z Murowanej Gośliny. Chwycił dziewczynkę i straszył, że wrzuci ją do jeziora. Krzyczała żeby nastolatek tego nie robił, ale on tylko się śmiał... Nagle wpadli razem do wody i zaczęli się topić.

Świadek, Łukasz Ziemkowski (18 l.) z Murowanej Gośliny, rzucił się na pomoc: "Wyciągnąłem Łukasza bo był bliżej. Potem szukałem Weroniki ile tylko miałem sił, zszedłem 3 metry pod wodę, jednak dziewczynki nie było widać".

Na miejsce przyjechały ekipy ratunkowe z Murowanej Gośliny i Poznania, przez 2 godziny bezskutecznie szukano ciała Weroniki. W końcu do Mściszewa dojechali nurkowie. Po kilku minutach odnaleźli sine ciało i zakryli je czarnym workiem. Łukasz P. został od razu zatrzymany przez policję - grozi mu do 5 lat więzienia.

Mieszkam w Murowanej Goślinie, koło Poznania, dlatego ta sytuacja jest mi bliska. Postanowiłem to opisać dla przestrogi, dla innych. Warto aby każdy, kto wybiera się nad takie kąpieliska zwracał uwagę na sytuacje, które dzieją się wokół nas aby zapobiec takim tragediom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.