Facebook Google+ Twitter

Wakacje z Aniołami

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2014-06-20 13:35

Nadchodzi lato, i tradycyjnie od wielu lat katowickie Stowarzyszenie Dom Aniołów Stróżów wysyła swoich podopiecznych z Załęża na oczekiwany i zasłużony wypoczynek.

Nadchodzi lato, i tradycyjnie od wielu lat katowickie Stowarzyszenie Dom Aniołów Stróżów wysyła swoich podopiecznych z Załęża na oczekiwany i zasłużony wypoczynek. Anioły opiekują się dziećmi w różnym wieku, i dla każdej grupy organizowane są różne formy letnich wyjazdów. Młodsze dzieci z aniołowej placówki już 28 czerwca wyjeżdżają do Mszany Dolnej, a starszaki 30 do Zarzecza koło Żywca.
- Czym dla podopiecznych waszej placówki jest możliwość wyjazdu na wakacje?
Karolina – Załęże jest jedną z najstarszych dzielnic stolicy Śląska, a gdy dzieciaki jadą do centrum miasta, to mówią, ze jadą do Katowic. Łatwo więc jest sobie wyobrazić czym jest możliwość wyjazdu na prawdziwe wakacje. To naprawdę duże przeżycie i często jedyna dla nich możliwość spędzenia części lata poza podwórkiem. Na te letnie obozy wszyscy czekają już od kilku miesięcy. W trakcie obozu dzieci uczą się samodzielności, no i sprzyja to integracji.
Dominika – Dzieci bardzo chcą poznawać nowe miejsca. Taka zmiana otoczenia chociaż na kilkanaście dni jest dla nich pożądaną odmianą. Odpoczynek od szkoły, od licznych problemów codzienności, a także integracja podczas wspólnego wyjazdu są dla dzieciaków bardzo istotne. Zresztą, kto nie lubi wakacji? Podopieczni Domu Aniołów Stróżów niczym się tutaj nie różnią od swoich rówieśników.
- Jak wygląda przeciętny dzień na anielskich wakacjach?
Dominika – Anielsko. Rano, po zwykłych rutynowych zajęciach, gimnastyce, toalecie, posiłku przystępujemy do zajęć blokowych, tematycznych. To są zajęcia związane z zabawami, olimpiady sportowe, a także wycieczki. Po obiedzie następne zorganizowane zajęcia. Wszystko to służy integracji i uczeniu się wspólnego spędzania czasu. Wieczorem wyciszamy się poprzez zajęcia plastyczne, czytanie i oglądanie bajek. Ogólnie rzecz nazywając są to zajęcia relaksacyjne. W mojej grupie młodszaków stosujemy coś w rodzaju systemów motywacyjnych. Dzieci zbierają sprawności – sprawność górskiego piechura, sportowca, miłego kolegi. Zabawy i zdrowej rywalizacji jest co niemiara.
Karolina – Z grupą starszaków jest trochę inaczej. Dużą rolę przykładamy do nauczania i kształtowania samodzielności i odpowiedzialności. Są dyżurni sprzątający i dyżurni odpowiedzialni za przyrządzanie posiłków. Nigdy nie było z tym kłopotów. Dzieciaki podchodzą do tych obowiązków bardzo serio. Poza tym, jak to na każdym innym obozie. Mnóstwo zajęć sportowych, turystycznych i wspólna zabawa. Naprawdę jest dobrze.
- Czy zdarzają się jakieś problemy na obozach?
Karolina – Jak na każdym innym obozie, czy koloniach. Nasi podopieczni są tacy sami, jak ich rówieśnicy, którzy na co dzień żyją w dużo lepszych warunkach. Pewnie, że są kłótnie, sprzeczki i takie tam konflikciki, ale nic poważnego. Przede wszystkim na początku pobytu dzieci tęsknią za bliskimi, za domem. To nic dziwnego. Ja z obozów, a to już mój trzeci letni, a były też trzy zimowe pamiętam tylko te miłe chwile. A tych jest najwięcej.
Dominika – Pod wszystkim podpisuję się obydwoma rękami. Z moich doświadczeń twardo wynika. Przez pierwsze trzy dni dzieci tęsknią za domem, a przez trzy ostatnie myślą, że niestety już się kończy obóz. Potem jest powrót i – do zobaczenia za rok! Będzie jeszcze lepiej.
- Dziewczyny, a tak szczerze, czy łatwo jest być Aniołem?
Dominika – Chyba nie. Czasami łatwiej, czasami trudniej. Nie. Na pewno nie jest łatwo. Trzeba dużo z siebie dawać, stale się rozwijać, ale warto. Dla tych dzieciaków warto.
Karolina – Nie jestem Aniołem, ale tak jak mówi Karolina. Dla tych dzieci i dla wielu chwil, także tych na letnich obozach warto chociaż próbować.

Karolina Pełka, kierownik Świetlicy Terapeutycznej Domu Aniołów Stróżów dla dzieci w starszym wieku szkolnym. Wśród Aniołów od 2,5 roku, przedtem 3 lata, jako wolontariuszka.
Dominika Wójcik, kierownik Świetlicy Terapeutycznej Domu Aniołów Stróżów dla dzieci w młodszym wieku szkolnym. Od 3 lat jest Aniołem, przez 2 lata była wolontariuszką.
(Piotr Śmigielski)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.