Facebook Google+ Twitter

Wakacje z duchami, czyli siła spokoju

Borne Sulinowo. Miejscowi opowiadają o bledziutkim Aloszce, który skarży się, że mama zamknęła go w ciasnej drewnianej skrzyni, albo o zjawach w zakrwawionych rosyjskich mundurach.

 / Fot. FlicrNajmłodsze polskie miasto, odzyskane w 1992 r. Koszary i budynki administracyjne budowane z rakotwórczego azbestu, karcer o ścianach pokrytych plamami rdzawego koloru i rozpaczą wyrażoną cyrylicą. Dziwnie duży cmentarz, a zwłaszcza jego dziecięca część. Miejscowi opowiadają o bledziutkim Aloszce, który skarży się, że mama zamknęła go w ciasnej drewnianej skrzyni, albo o zjawach w zakrwawionych rosyjskich mundurach. Radzą też, by nie wychodzić po zmroku, a jeżeli już, to z różańcem.

Na szczęście, coraz powszechniej uważa się, że życiodajne lasy sosnowe stopniowo wchłaniają negatywną energię cierpienia ludzkiego i wkrótce już miejsce to będzie równie przyjazne żywym, jak każde inne. Ba, więcej nawet – w jeziorze od lat nie było przypadku utonięcia, tak, jakby Opatrzność czuwała. Kobieta zagubiona w lesie odnalazła drogę dzięki tajemniczym szeptom „siuda, siuda”. A ktoś, kto zasnął na wrzosowisku, został zbudzony szarpnięciem i ostrzeżony po rosyjsku, że tu spać nie wolno – bo się zaśnie na zawsze. Czyżby optymizm i radość życia nowych mieszkańców miała moc łagodzić obyczaje… upiorów?
Z upiorami czy bez, to przepięknie położone miasto na pewno stanie się atrakcją turystyczną. Tej  / Fot. Flicrzimy zorganizowano tam obóz judo, na który pojechał mężczyzna drogi memu sercu, młodzieniec ośmioletni, reprezentujący poglądy zdecydowanie materialistyczne. Wychowany na filmach przyrodniczych i encyklopediach dla dzieci, już we wczesnym dzieciństwie organicznym wstrętem reagował na baśnie, klechdy i gędźby. Fanatyk sportu, jechał na obóz pełen zapału i radości. Jak później powiedział, jedynym zjawiskiem działającym mu wybitnie na nerwy był niejaki O., kolega z klasy równoległej, który to jego właśnie upatrzył sobie jako ewentualnego kozła ofiarnego. Na razie wykańczał go psychicznie idiotyczną gadką, czyli: „Lol! Jaki żal! O lol, jaki żal! Jaki lol!” I tak przez całą drogę.

 / Fot. FlicrNa miejscu okazało się że kolega O. będzie mieszkał razem z Ośmioletnim i trzema innymi kolegami w jednym pokoju, no cóż. Mężczyzna drogi memu sercu wiedział, że kropla drąży skałę, a rozmowa z kretynem nie ma sensu, więc usiłując nie słyszeć „Jaki lol! Jaki żal! Jaki lol!”, z rzadka tylko reagował machinalnym „zamknij się”. Rozpakował plecaczek i przygotował rzeczy na pływalnię, a następnie udał się na rekonesans. Już na korytarzu zauważył ślady po kulach, których najwięcej było na ścianach zrujnowanego budynku, znajdującego się naprzeciwko hotelu. Nie zdążył lepiej się rozejrzeć, bo właśnie nadszedł trener i zabrał judoków na basen. Pływanie, biegi, treningi tak wypełniały czas, że na głupoty młodzieńczej energii w zasadzie nie starczało.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Skąd te budynki z azbestu?? Jakieś konkretne dane? Pytam, bo jeśli to prawda, to to istotniejsza informacja niż te "duchy" ;).
A Borne jest bardzo "fajnym" miejscem. Zielonym. Spokojnym. Taką dobrą przystanią. Porzuciłem wielkie miasto właśnie dla Bornego, sosen i zapachu wody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Emocjonujący opis; już zaczęłam się bać... ale zawstydził mnie racjonalną reakcją Ośmiolatek. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brakuje mi zdjęć z Bornego Sulinowa, chciałabym się tam kiedyś wybrać :) Musi być ciekawie :D Bo upiornie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie moje:) Ściągnęłam z Flikcra, mozna stamtąd brać:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I w tym cały ambaras, że ci z Bornego Sulimowa jeszcze nie wiedzą jaka kasa jest do wzięcia.
Zapomniałem dodać: doskonałe zdjęcia !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Może powinni przyjechac do Bornego Sulinowa? Pod warunkiem, że za komunikowanie się z duchami tez placą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) James Randi założyciel fundacji zajmującej się popularyzacją krytycznego myślenia ofiaruje okrągły milion zielonych papierów za zademonstrowanie paranormalnych zdolności. Okazuje się, że jeszcze długo ta suma będzie procentować na koncie Educational Foundation.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż są takie obszary, które istnieją bez względu na to czy się w nie wierzy czy też nie.
Borne Sulinowo to raczej nie polska Transylwania, a raczej blokowisko w klimacie późnego Gierka co jednak z pewnością nie przeszkadza duchom materialistyczno- ateistycznych obywateli radzieckich krążyć po mieście i okolicy. Dobrze, że upiory marksizmu - leninizmu są bardziej łagodne niż Drakula i jego koledzy.
Miłośnikom wrażeń polecam w tym rejonie bezludną, zalesioną, olbrzymia wyspę na jeziorze Lubicko Wielkie w okolicy wsi Łubowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój znajomy jak mu to opowiedziałam tłumaczył, że nieżyjący mieszkańcy Bornego dążą po prostu do kontaktu, nie chcą straszyć. Takie też znaczenie wg. niego miał sen Ośmiolatka, to głaskanie po głowie.
No, ale co tu sie dziwić nieporozumieniom, skoro nawet żywemu z żywym dogadać się trudno?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ :))) Ciekawe co by było gdyby Ośmiolatek w Bornym został dłużej... Może okazałoby się, że przegoniłby wszystkie straszydła??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.