Facebook Google+ Twitter

Wakacyjna Akademia Reportażu. Pisać dla tego, który śpi na ławce, na dworcu w Koluszkach w nocy

Wakacyjna Akademia Reportażu w Siennicy Różanej zakończyła niedawno swoją trzecią odsłonę. Cóż więcej powiedzieć? Może tylko tyle, że to dopiero preludium. Chciałoby się zapytać: czym wobec tak epickiego wstępu może stać się ciąg dalszy?

Sonda

Czytasz reportaże?


Ryszard Kapuściński jako postać i ewenement był „dzieckiem” kilku wypadkowych: talentu, wrażliwości, wiedzy i pchającej ku jej zdobywaniu ciekawości świata, a także dorastania w takiej a nie innej rzeczywistości – rzeczywistości czasu wojny i twardych lat powojennych, okresu wykluwania się nowych państw z imperialnej skamieliny Czarnego Lądu, kanonady rewolucyjnych strzałów podrywających ludzi do lotu ku wolności. Czynnik ostatni jest co prawda jednym wielu, być może nie najważniejszym – ale jednak wyjątkowym. Agnieszka Góra, autorka „Krzyku do nieba”, pierwszego wydanego pod szyldem Akademii zbioru reportaży, żyje, pracuje i tworzy na przełomie dwóch pierwszych dziesięcioleci XXI wieku. Czy ona i jej podobni, stojący u progu kariery dziennikarze-twórcy (a dziennikarz-twórca to ktoś zgoła inny niż dziennikarz nieopatrzony dodatkowym mianem) będą mieli gdzie pisać? I czy – wobec tego – będą pisać? Czy za debiutami pójdą kolejne – o ileż ważniejsze – kroki? Można spotkać głosy, że drugiego takiego jak Kapuściński nie będzie. Że nie te czasy, nie tamte zbiegi okoliczności, wreszcie – że głód informacji zaspokajamy dziś zbyt łatwo, by zawracać sobie głowę gruntowniejszym ich wyszukiwaniem, sięganiem w głąb, a nie wszerz. Wiedza o świecie rozrasta się jak grzyb atomowy, ale też jak on niesie raczej spustoszenie niż ożywczy powiew. Nasze (ot, choćby i polskie) życie przypomina to, które toczyło się niegdyś za żelazną kurtyną – pędzimy kolejne dni w przekonaniu, że wiemy tyle, ile trzeba; wszak oglądamy telewizję, korzystamy z internetu, czasem nawet zdarza się nam przeczytać gazetę. Tymczasem za żelazną kurtyną mediów masowych toczy się życie inne, prawdziwsze, a złożone z niedwuznaczności, splotów przyczyn i skutków, wydarzeń burzących stereotypy. Pod tekstem Marka Szymaniaka na temat WARRK umieszczonym na portalu internetowym „Kuriera Lubelskiego” można znaleźć następujący komentarz: „(…) I co dalej z tymi adeptami wakacyjnej szkoły reportażu? Gdzie będą mieli możliwość pisania reportaży?” Dobre pytanie. Wraz z końcem Akademii uczestnicy zostają sami – z tematem, być może zebranym częściowo materiałem, z ładunkiem wiedzy i emocji, który albo mogą w sobie pielęgnować, albo pozwolić mu rozpłynąć się w upływających miesiącach. Samotność reportażysty jest faktem, bo nie sprzyja mu ani czas, ani rynek, ani ludzka skłonność do niecierpliwości i lenistwa. Sprzyjają może tylko wydawcy, ale tylko tym najlepszym, mocno już ugruntowanym w dziennikarskiej i pisarskiej rzeczywistości.

Twórcy i organizatorzy Wakacyjnej Akademii Reportażu stawiają sobie za cel nauczanie początkujących lub dopiero przyszłych dziennikarzy właśnie sięgania w głąb. Akademia to krzyk do nieba – o zachowanie dla polskiego dziennikarstwa gatunku arystokratycznego (w dobrym tego słowa znaczeniu) i najtrudniejszego. Owszem, pod względem pisania i publikowania reportażu nie jest na tyle źle, aby załamywać ręce (jak na razie jest wręcz przeciwnie) ale nie jest też tak dobrze, jak mogłoby być. Popularny „Duży Format” od września znika ze sklepowych półek. „O planach poinformowano już zespół redakcyjny” – podaje portal internetowy magazynu Press. Na szczęście osierocenie czwartkowego wydania „Gazety Wyborczej” ma być zrównoważone powstaniem nowego, sobotniego dodatku, który wchłonie w siebie część „formatowych” treści. Możliwe zatem, że reportaż nie zginie. Pod znakiem zapytania stoją tylko jego kształt i jakość. Wakacyjna Akademia Reportażu, która ugruntowuje się na dziennikarskim i naukowym polu nie tylko Lubelszczyzny, ale i całej Polski, pokazuje, ze jest w naszym kraju wiele osób, którym losy gatunku nie są obojętne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Świetny tekst, jestem pod wrażeniem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat ciekawy, ale tekst niezbyt lekki w odbiorze.
Czy Pani regularnie bywa na tych warsztatach?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Reporter
  • Reporter
  • 22.07.2011 17:13

Pani Szejnert - jednym z tematów dotąd nieopracowanych i aż proszących się o porządne reporterskie ujęcie, jest kondycja polskiego reportażu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Hello
  • Hello
  • 20.07.2011 23:04

New media by Kapu - Lapidarium VI (s.89): "Rewolucja technologiczna w telekomunikacji: - odkrycie, że informacja jest towarem; - media są widowiskiem i rozrywką; - mnoży się lumpendziennikarstwo." +
"Rzeczywistość i kontekst: żeby ułatwić sobie zadanie, wyrywamy rzecz z kontekstu."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.