Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Zwierzęta > Wakacyjne psie podrzutki

Pozycja materiału w rankingach:

6784 miejsce

Dział: Zwierzęta

Ocena: 39pkt

Oceń:

Wakacyjne psie podrzutki


Jak co roku, w wakacje porzucane są pieski, którymi właściciele nie chcą się już opiekować. Czy Filip też komuś się znudził?

Filip jeszcze nie wie, że ratujemy go przed śmiercią głodową. / Fot. A. RosołowskaMija rok od mojego ostatniego artykułu na temat wakacyjnych nieszczęść naszych "braci mniejszych". Nie sądziłam, że ponownie przyjdzie mi poruszyć ten temat, bo kolejny raz stanę się świadkiem ludzkiej głupoty.

10 lipca spędzałam czas na popołudniowym dyżurze w przychodni weterynaryjnej. Klienci dopisywali, ale bez gonitwy jaka czasem się zdarzało, więc z szefową oraz praktykantką byłyśmy nawet wyluzowane. W pewnym momencie wchodzi do gabinetu współpracujący z nami rakarz i informuje, że ma jakąś psinę w samochodzie. Przywiózł z sąsiedniej gminy po zgłoszeniu, że pies błąka się po łąkach. No to co, zobaczymy bidulkę, tak? Gdy rakarz wprowadził malucha do gabinetu, nogi pode mną się ugięły. Sympatyczny, od progu machający ogonem mieszaniec owczarka niemieckiego, ledwo trzymający się swoich długich łapinach. Wychudzony, niedożywiony i z uogólnioną nużycą, chorobą pasożytniczą atakującą osłabiony organizm psa.

Dostał robocze imię Brzydal. Używane było przez następne 2 dni, bo pies był jednym wielkim strupem. Poza bokami, nie było miejsca, aby go pogłaskać. Dziś jest to już Filip i mieszka w naszej przychodni, bo do schroniska go nie oddamy. Tam zostałby zapewne uśpiony, albo jeszcze bardzo długo borykał się z chorobą. Będziemy go leczyć i poprawiać jego kondycję. Postaramy się znaleźć mu dom.

Im częściej słyszę o takich przypadkach, lub gdy jestem ich świadkiem, dochodzę do wniosku, że jak najszybciej musi zostać wprowadzona nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, w której jednym z zapisów będzie obowiązkowa kastracja i sterylizacja psów bez rodowodów, nie przeznaczonych do hodowli w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie wspomnę o karach dla ludzi, którzy doprowadzają do sytuacji, w której pies umiera z głody czy pragnienia.

Przy karmieniu Filip rzucił się na miskę z karmą tak łapczywie, że dławił się kilkakrotnie. Myślę, że dobrego jedzenia nie widział bardzo bardzo długo, a żywił się zapewne tym, co znalazł. A ma dopiero 4 miesiące!
Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 29

Sortuj komentarze:

Wiesław Tuszyński 21.08.2009 17:28

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 47

No to się zebrało towarzystwo nasze jest dość spore u mnie są dwa pieski jeden własny drugi przygarnięty był też trzeci ale na razie jest pożyczony u przyjaciół. Można powiedzieć dużo nas ale do szczęśliwości daleko kolejni pseudo hodowcy pozbywają się swoich podopiecznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Wilanowska 31.07.2009 17:26

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 37

Ludzie potrafią być okrutni, sama przygarnęłam pieska którego ktoś wyrzucił w lesie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Rosołowska 15.07.2009 08:42

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 39

Agato, można się z tobą zgodzić, że w pierwszej kolejnosci sterylizacja suki, a z psem można poczekać. Natomiast z "ekonomicznego" punktu widzenia natury to właśnie pies jest w stanie pozostawić po sobie wiecej potomstwa niż suka. Ponadto to psy częściej są "na gigancie" nież suki. Skutkiem takich wędrówek za zapachem cieczki są wypadki komunikacyjne, pogryzienie przez inne psy lub nawet taki pies potrafi zaatakować człowieka. Pobudzony, przemieszczający się np po wsi pies na zasadzie "w którymś kosciele dzwoni, ale nie wiadomo gdzie", gdy będzie w grupie kolejnych takich 3-ech psów i napotka na swojej drodze rowerzystę, w którym coś się mu nie spodoba, jak nic - ugryzie i kłopot gotowy. Często słychać o takich przypadkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Mrozek 15.07.2009 00:15

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 34

Alicjo, brawo za sprowokowanie redakcji do stworzenia box-u o walce o prawa zwierząt.

Jak ktoś potrafi upilnować psa, ok, ale jeśli pies spłodzi potomstwo, to należy zadbać o przyszłość szczeniaków (np. znalezienie im odpowiedzialnych i dobrych opiekunów). To także należy mieć na względzie nie poddając psa zabiegowi kastracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Rybka 14.07.2009 23:22

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 37

ja mojego psa nie chciałabym wykastrować z tego powodu, że po zabiegu straci w pewnym stopniu swoją radość. wiem, że może to nie jest regularne i w każdym przypadku się potwierdza. Ale znam właścicieli, których psiak po zabiegu stał się "emerytem". dlatego ja bym go nie ruszała :) mój psiak ma 10 lat i nie doczekał się potomstwa. jego popęd nigdy nie był dla nas uciążliwy. jedyne co mi go szkoda, jak suki w sąsiedztwie mają cieczkę, to mój niuchacz chodzi z nosem przy ziemii, kicha, drabie się po pysku jak opętały. myślę, że sterylizacja bardziej jest potrzebna sukom. bo to podobno zmniejsza możliwość zachorowania na raka i dla właścicieli suk cieczka jest bardziej kłopotliwa. trzeba pilnować sunię i chodzić z badylem żeby amantów odstraszać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 14.07.2009 22:48

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 37

Temat z grupy: Uwaga. Autorka w potrzebie

Tomasz Kowalski 2009-07-14 22:20

Tutaj mieszka Ola. http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&msa=0&msid=102556415223879557784.00046eb02022e2348d9bf&ll=52.801101,17.30896&spn=0.908305,1.950073&z=9


Mieszka więc Ola +- między Bydgoszczą a Poznaniem. Czy ktoś stamtąd mógłby do niej pojechać?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Rosołowska 14.07.2009 22:41

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 37

Owszem, można używać określenia "przygarniecie", ale "adopcja" bardziej pasuje formalnie. Ja preferuję podpisywanie umowy adopcyjnej. Gdybyśmy nie używali "adopcja", to musiałabym podpisywać umowę przygarniecia? Określenie "adopcja" powoduje, że ludzie mają chyba większe poczucie obowiązku. Tak jak napisała Marta. Jak człowiek kupuje samochód, to wie, że trzeba zatankować, bywać u mechanika na przeglądach, albo naprawić, gdy się zepsuje. Zatem biorąc psa trzeba liczyć sie z obowiazkami nakarmienia, wyprowadzenia na spacer i opłacenia weterynarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 14.07.2009 22:10

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 39

Piątka dla Autorki, chyba nie muszę uzasadniać.
Andrzeju, "oszołomy" wbrew pozorom nie ograniczają się do akcji, o których wspominasz. Popieram to, co piszesz o potrzebie zadbania o odpowiednie rozwiązania prawne, ale coś trzeba zrobić ze zwierzętami, które z powodu ludzkiej bezmyślności i okrucieństwa trafiły do schroniska.
Rozumiem, że razi Cię określenie "adopcja" w stosunku do zwierzęcia. Sądzę, że używa się go po to, żeby uświadomić potencjalnym opiekunom, jakie obowiązki na siebie biorą. Wielu ludzi porzuca zwierzaki właśnie dlatego, że nie zdaje sobie z tego sprawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Iwona Udała 14.07.2009 18:57

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 36

No Ala brawa! Świetny tekst i poruszający, przeciez to szczeniaczek jeszcze niewinny, bezbronny...czym sobie te istoty zasługują, ze ludzie tak łatwo pozbywają się ich z domu!! Straszne! Ja mam labradora Borysa i nie śmiem go ukarać, a co by dopiero z domu wyrzucić. Brrr, spojrzy na mnie wielkimi slepiami ogonkiem zamerda, przytuli się i już serducho mięknie. Nie wyobrażam sobie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Rosołowska 14.07.2009 14:43

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 30

Ja nie napisałam wprost, że nie mają popędu. Jedynie musimy odróżnić wolę przetrwania gatunku poprzez zmierzanie do kopulacji (dla rozmnażania) od chęci prokreacji dla samej przyjemności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.