Facebook Google+ Twitter

Wakacyjny kalejdoskop

Wakacje to najpiękniejszy i najbardziej wyczekiwany czas w roku. To okres relaksu i "ładowania akumulatorów". Ich wybór i dopasowanie do naszych indywidualnych potrzeb jest różny, tak jak i my różni jesteśmy.

1 z 26 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Lato, wakacji czas. Jak je spędzamy? Różnie. Każdy z nas ma swoje upodobania, każdy z nas ma różne możliwości, nie tylko finansowe. Ale każdy z nas w czasie wakacji może odpocząć. Nawet powinien. Jest to możliwe, nawet bez wyjeżdżania z domu
Lato, wakacji czas. Jak je spędzamy? Różnie. Każdy z nas ma swoje upodobania, każdy z nas ma różne możliwości, nie tylko finansowe. Ale każdy z nas w czasie wakacji może odpocząć. Nawet powinien. Jest to możliwe, nawet bez wyjeżdżania z domu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Panie Sławku, ależ to bardzo miłe czytać tak wspaniałe wspomnienia i tak pięknie opisane. Z pewnością sądzi tak większość Czytelników. Mniejszością - z czerwoną łapką - proszę się nie przejmować.
Wiedzę, że Wodnik z Pana, że ho, ho! Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Halino, obejrzałem ponownie foteczki i powróciły wspomnienia, jak spływało się kajakiem krętą Biebrzą pełną łąk bagnistych. Na na nich wszelakie ptactwo. Pełno gniazd lęgowych. Czajki latały nam nad głowami krzycząc "w perzu, w perzu", odstraszając nas, broniły swoich naziemnych gniazd. Jedna to nawet zaatakowała nas z góry i tułowiem zwaliła mi czapkę z głowy. Taka była mamuśka...Do tej pory przemykają te obrazy przed oczyma. Te porośniete brzegi, łaki pełne kwiatów i te zapachy...do tej pory je czuję. Te pałki wodne, tataraki, kaczeńce...aż nie sposów wszystkiego wymienić i opisać?! Wszystko widziało się, siedząc praktycznie na wodzie. Ręce w każdej chwili można było zamoczyć. Woda była czysta, piliśmy ją po przegotowaniu i całe jedzenie na tej wodzie robiliśmy. Komary tylko nam dokuczały, ale sporo braliśmy wit. B i krew im nie smakowała. Za to od nas waniało witaminą. Co się nie robi dla prawdziwej przygody w takiej pięknej scenerii. Tu właśnie poznawałem to piękno natury i czuję, że nie do końca ją poznałem. Tak sobie pomyślałem, że chyba pozbędę się jachtu, bo nie zawsze pływam. Za drogo mnie to kosztuje: trzymanie w porcie, zimowanie. Wrócę chyba do kajaków. Zawsze można spływ zorganizować, kajaki wypożyczyć, na trasie noclegi załatwić i na wodę...Na Czarną Hańczę, Wkrę, Pilicę, Wieprz, Tanew, Łada i na Mazury rzeką Krutynią...Górskich rzek to się już boję, to dla młodych. Ja cenię spokoj i relaks. Przepraszam, że tak się rozpisałem, ale na tym forum chyba można? Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Andrzej Przybylski
No to się bardzo cieszę, Panie Andrzeju!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Andrzej Chorążewicz
Panie Andrzeju, to jednak określenie: "głupi" nadal pozostaje... tyle, że zmienia adresata. Bo naiwność, to przecież też głupota, co nie? (śmiech). Za 800 złociszków do Turcji? Rany! Ktoś tu nie ma po kolei. Słyszałam o tej lawinie bankructw biur podróży. Ręce opadają! Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Gość
Gościu, dziękuję... i jeszcze więcej. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gość
  • Gość
  • 11.08.2012 17:25

... to jest to , 5 z plusem i jeszcze więcej.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ BARBARA Romer Kukulska
Mówisz Basiu, że taka sama myśl przewodnia jak rok temu... hihihi...! bo też rok temu były wakacje. Jak co roku zresztą. A nie mów, że i Ty pod żagielkiem śmigałaś. Super rzecz! Ja niestety nigdy się nie nauczyłam. Może dlatego, że nie przepadam za "kolibaniem" na morskich falach... No chyba że na jeziorach... Ha, ale i na jeziorach się nie nauczyłam Próbowałam tylko na nartach wodnych na Jeziorze Otmuchowskim, a na żaglówce na, naaaa... kurcze, zapomniałam jak się nazywa to jezioro pod Górą Żar. Jezioro Międzybrodzkie?
Dzięki za link, zaraz zajrzę na "Twoją myśl przewodnią". Dobra jesteś z tymi "letnimi wyczynami".

@ Panie Sławku, dzięki Panu rozmarzyłam się... Ech, żeby tak choć ździebko cofnąć czas.

@ Panie Andrzeju, głupia ta anegdota, albo to pracownik biura podróży głupi. Też mi... z tysiączkiem w domu siedzieć? Ja bym nie siedziała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

o widzę , że i tu ta sama myśl przewodnia. Jak rok temu u mnie
link

niestety od czasu operacji kolana złożyłam maszt i zwinęłam żagiel surfingu i przesiadłam się na inne letnie wyczyny ;)))))
pozdrowionka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kajaki? Oj tak...od tego właśnie się zaczęło, od spływów rzekami na kajakach-składakach...Pani Halino. Łatwiej je było przetransportować w górę rzek i zaczynało się wodną przygodę, spływając krętymi rzekami, poznawało się piękno przyrody, natury. Bardziej przypominało to wyprawę z całym sprzętem, namioty, kuchnia polowa itp. To bała "pionierska" szkoła życia. Rzeki były czyste, żywność zdrowa. Byliśmy młodzi, silni...a teraz?...teraz nawet powspominać jest miło...:) Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Iwona Udała
Pani Iwono, dziękuję za miłe słowa!

@ Panie Sławku, Ja też kocham Mazury. Kiedyś często tam bywałam. Niestety nie umiem żaglować. Za to mój Syn co roku żegluje po Mazurach. Ja tylko kajakiem umiem. Kiedyś Jeziorak wzdłuż i wszech opływałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.