Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34782 miejsce

Waldemar Fornalik selekcjonerem reprezentacji Polski. Plusy i minusy

Faworytem w wyścigu o schedę po Franciszku Smudzie był od chwili, gdy Euro 2012 zakończyło się dla Polski na fazie grupowej. Uznanie zdobył prowadząc skromny Ruch do wicemistrzostwa i finału Pucharu Polski. Czego możemy po nim oczekiwać w nowej roli?

 / Fot. Bartek Syta/PolskapresseNa wczorajszej konferencji PZPN w hotelu Victoria wiceprezes ds. szkoleniowych Antoni Piechniczek prosił o "niedokonywanie striptizu" na świeżo wybranym selekcjonerze, ale próba rozebrania na czynniki pierwsze Waldemara Fornalika odsłania tylko niewielki skrawek jego osobowości. Osobowości, której do końca chyba nigdy nie poznamy.

Stworzył coś z niczego

To najnormalniejsza rzecz na świecie, że wyróżniający się trenerzy nawet z przeciętnych klubów (Prandelli we Włoszech, Hodgson w Anglii) otrzymują misję prowadzenia kadry. Fornalik kierował najlepiej ułożoną taktycznie drużyną Ekstraklasy, złożoną niemal wyłącznie z surowych ligowych wyrobników, która nie zdziwiłaby nikogo, gdyby zamiast na podium zajęła miejsce w środku tabeli. - Zwracaliśmy uwagę na takie aspekty jak umiejętność rozmowy z zawodnikami, zdolność przekonania do swoich wizji - mówił Piechniczek. Właśnie tymi talentami wykazał się 45. selekcjoner reprezentacji, który jako jeden z ostatnich nie odstawił systemu 4-4-2 i z mizernego potencjału kadrowego wycisnął absolutne maksimum. W odróżnieniu od innych polskich trenerów (Skorża, Zieliński) wyróżniał się również tym, że w ostatnim czasie niczego nie zepsuł. A to już coś.

Spokojna, introwertyczna osobowość 49-letniego szkoleniowca stoi w kontraście z emocjonalnym sposobem bycia Smudy, z którym zapewne nie uniknie porównań. Fornalik to typ pracusia, słynie z rzetelnego przygotowania prowadzonych przez siebie drużyn. Nawet wśród sceptyków co do jego nominacji nie znajdzie się takich, którzy kwestionują jego warsztat. Trudno go sobie wyobrazić krzyczącego na wartego kilkanaście/kilkadziesiąt milionów euro Lewandowskiego, ale tylko dlatego, że w ogóle rzadko podnosi głos.

Zdrowy umiar w kontaktach z mediami skłania do przypuszczeń, że Fornalik będzie trenerem nudnym. Nie należy się spodziewać, że podzieli się z opinią publiczną swoimi prywatnymi przemyśleniami, raczej nie uraczy dziennikarzy chwytliwymi powiedzonkami, nie wywoła kontrowersji zaśmiecających prasę i internet. Kto, jeśli nie on, ma ominąć wiraż, w jaki wjechali jego poprzednicy, prędzej czy później wypowiadając wojnę mediom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.