Facebook Google+ Twitter

Walden zatrzymał "Rakietę"

Angielski snookerzysta Ricky Walden wygrał w minioną niedzielę turniej Shanghai Mastres, zaliczany do cyklu Main Tour. W finałowym meczu pokonał samego Ronniego O’Sullivana 10:8.

Ronnie O'Sullivan w Szanghaju musiał tym razem uznać wyższość Ricky'ego Waldena / Fot. Wikipedia / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Ronnie.o-sullivan.jpgByło to tym samym pierwsze zwycięstwo w turnieju rankingowym młodego zawodnika znad Tamizy, a smakuje zapewne tym lepiej, iż osiągnięte zostało w bezpośrednim pojedynku z aktualnym mistrzem świata i zwycięzcą dwóch ostatnich zawodów – O’Sullivanem. „The Rocket” bardzo chciał zwyciężyć w Chinach, dzięki czemu zapisałby na swoim koncie 3. turniejową wygraną z rzędu, co dotychczas udało się jedynie Steve’owi Davisowi oraz Stephenowi Hendry’emu (absolutny rekord Hendry’ego to pięć następujących po sobie zwycięskich zawodów – dop. A. F.).

Szyki Ronniemu skutecznie jednak pokrzyżował zupełnie wcześniej nieznany szerszej publiczności Ricky Walden, który szybko stał się rewelacją całego turnieju. Przystępując do niego tylko za sprawą dzikiej karty, ten 26-latek zapewne nawet nie marzył o występie w wielkim finale.

Sensacyjny zwycięzca

Tymczasem po ograniu 5:0 innego gracza zmuszonego przebijać się do turnieju głównego z eliminacji – Zhanga Andy, Ricky po bardzo zaciętym 9-frejmowym meczu, pokonał legendarnego Stephena Hendry’ego (5:4) i awansował do fazy Top 16. W tej zmierzył się z Neilem Robertsonem, którego również pokonał w stosunku 5:4. W ćwierćfinale Walden spotkał się z kolejną ikoną światowego snookera Steve’em Davisem, ale w tym pojedynku zaskakująco łatwo zwyciężył 5:2. W półfinałowej potyczce do 6 wygranych partii, sensacyjny zawodnik zmierzył się z faworyzowanym Markiem Selbym (zeszłorocznym finalistą tego turnieju), ale i wtedy wykazał się znakomitą umiejętnością rozgrywania końcówek spotkań „na styku” po swojemu – wygrał 6:4. Owa odporność psychiczna w decydujących momentach, zaprocentowała także w spotkaniu finałowym.

O’Sullivan przystępował doń ze świadomością, że nie miał dotychczas większych problemów z ogrywaniem w Shanghaju swoich rywali, oprócz Stevena Maguire’a, którego w dramatycznym półfinale pokonał przysłowiowym rzutem na taśmę. Popisał się przy okazji dwoma brejkami ponad 140-punktowymi (141 i 145 – w decydującym 11. frejmie).

Mecz finałowy od początku był jednak bardzo wyrównany, a obaj zawodnicy nie mogli długo osiągnąć przewagi większej niż jednofrejmowej. Aż do stanu 7:7, kiedy to Walden wygrał dwie kolejne partie i do końcowego sukcesu brakowało mu już tylko jednego wygranego frejma. O’ Sullivan wygrał wprawdzie kolejną partię i zniwelował straty na 9-8 w całym meczu, jednak Ricky Walden nie zmarnował wielkiej szansy na zwycięstwo, wygrał 18. partię meczu i cały pojedynek 10:8.

Autorem jedynego brejka maksymalnego w tegorocznym Shanghai Masters jest Jamie Cope, który dokonał tej sztuki w meczu z Walijczykiem Markiem Williamsem.

Następnym turniejem rankingowym, punktowanym najwyżej, wyłączając mistrzostwa świata oraz UK Championship, będzie Grand Prix zaplanowane w dniach 11-19 października w Londynie.

Poturniejowe zmiany rankingowe…

Dzięki wygranej w Szanghaju Walden awansował w rankingu prowizorycznym aż o 12 pozycji na miejsce 17., zajmowane dotychczas przez Petera Ebdona. Prowadzi niezmiennie O’Sullivan, który zwiększył odrobinę przewagę nad drugim w klasyfikacji Szkotem Stevenem Maguire’em, na 3. pozycję zaś awansował kolejny półfinalista z Chin, Mark Selby. Zluzował on na tej pozycji innego Anglika, Shauna Murphy’ego. Pierwszą piątkę najlepszych snookerzystów zamyka natomiast Walijczyk Ryan Day.


Zródło:
147.pl / własne

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.