Facebook Google+ Twitter

Waleczny Iran, zwycięska Argentyna. Karny mógł zmienić wszystko

O tym, że futbol jest okrutny Irańscy piłkarze przekonali się na własnej skórze. Po niezliczonej ilości okazji Irańczyków do strzelenia bramki, Argentynie wystarczył jeden celny strzał Messiego, aby zdobyć trzy punkty.

 / Fot. Autor: LG전자 (Flickr: LG전자, ‘50억 축구팬 心’ 사로잡는다) [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], undefinedArgentyńczycy od samego początku byli mocno skupieni i nie potrafili wydobyć z siebie ani słowa. Nawet hymn zamiast piłkarzy musieli zaśpiewać kibice. Irańczycy wręcz przeciwnie, zaśpiewali głośno słowa swojej pieśni narodowej chociaż nie mieli zbyt dużego wsparcia, bo kibiców było zaledwie kilkudziesięciu. Walkę na murawie zaczęli Argentyńczycy. Starali się jak najszybciej strzelić bramkę, ale ich strzały były skutecznie blokowane. W 22. minucie przed idealną okazją do strzelenia bramki był Sergio Aguero. Iran w tej sytuacji uratował bramkarz, Rahman Ahmadi który nie pierwszy raz w tym spotkaniu obronił pewnie strzał Argentyńczyków. Swoich umiejętności próbował też Angel di Maria. Jego gra na boisku była drużynie pomocna, i widać było z jego strony dużą determinację do podwyższenia wyniku, ale same chęci okazały się niewystarczające. W pierwszej połowie piłkarze Iranu grali przeciętnie, w ogóle nie atakowali, a ich jedynym sposobem na dotarcie do pola karnego były rzuty wolne. W tej kwestii mogli liczyć na Argentyńczyków, którzy blokowali ich każdą akcję, w ostateczności uciekając się do faulu. Mecz nie układał się również Messiemu, który w ogóle nie mógł odnaleźć się na boisku. Nawet rzuty wolny nie były dzisiaj jego mocną stroną. Dzięki znakomitej grze obronnej Irańczykom udało się utrzymać remis do końca pierwszej połowy.

Kolejne 45 minut zaczęło się „natarciem” Argentyny i niecelnym strzałem Pablo Zabalety. Sytuacja jednak szybko zaczęła się odwracać i to Irańczycy pokazywali się na boisku z coraz silniejszej strony. W 54. minucie Ashkan Dejagah wbiegający w pole karne został sfaulowany. Sędzia nie podyktował jednak rzutu karnego, który być może byłby kluczowy dla losów spotkania. To nie pierwszy błąd arbitra w dzisiejszym spotkaniu, bo w pierwszej połowie zatrzymał on kontrę Iranu przypadkowo odbijając piłkę. Pomimo przeciwności Irańczycy tak łatwo się nie poddali. Co chwila zagrażali bramce Romero, a obrońcy Argentyny zaczęli wybijając piłki na róg obawiając się zagrożenia ze strony Irańczyków. Swoje idealne okazje do bramek zmarnowali chociażby Dejagah czy Hajsafi. W doliczonym czasie gry, kiedy Iran był pewny remisu i zdobycia punktu nagle "ni stąd ni zowąd" na boisku odnalazł się Messi, który jednym strzałem pogrążył podopiecznych Carlosa Queiroza.

Znów okazało się, że piłka nożna nie zawsze jest sprawiedliwa. Dzisiejszego wieczoru boleśnie przekonali się o tym piłkarze Iranu. Po kilku stuprocentowych sytuacjach, a przede wszystkim niepodyktowanym karnym zasługiwali chyba przynajmniej na remis. Argentyna chociaż zawiodła wygrała, a wystarczyło im jeden strzał Messiego. Dzięki dzisiejszym trzem punktom podopieczni Alejandro Sabelli mają komplet punktów. Iran ma na koncie jedynie punkt po remisie z Nigerią. Kolejny mecz już w środę, a rywalem Irańczyków będzie Bośnia i Hercegowina. Argentyna natomiast zmierzy się z Nigeryjczykami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.