Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32533 miejsce

Waleczny rycerz - Elizabeth Chadwick

Autorka "Córki Graala" napisała kolejną książkę - o zapomnianym średniowiecznym rycerzu Williamie Marshalu, który jest nauczycielem i opiekunem syna Henryka II i Eleonory Akwitańskiej. Rycerz ma w swoim dorobku wiele sukcesów.

 / Fot. materiały promocyjneNiestety nie czytałam Córki Graala, więc trudno mi coś powiedzieć o twórczości pisarki, znając tylko jedną jej książkę. Bez wątpienia temat, którego podjęła się Elizabeth Chadwick w swojej najnowszej książce jest interesujący, dzięki temu, że postać rycerza Williama nie jest popularną postacią i przez to mniej znaną. Można by rzec, że autorka przywróciła pamięć o znakomitym średniowiecznym rycerzu. Wykorzystując różne biografie głównego bohatera stworzyła bardzo dobrą powieść historyczną, która choć fikcyjna, wiarygodnie oddaje osobowość Marshala i charakter tamtych czasów.

Uważam, że pomimo tego, że powieści historyczne są tylko oparte na faktach, a nie spisanymi informacjami historycznymi, są świetnymi źródłami wiedzy o bohaterach, które mogą zaimponować nie jednemu czytelnikowi w różnym wieku i zachęcić do szerszych poszukiwań informacji na ten temat. I myślę, że William Marshal należy również do tych postaci, którymi można byłoby posłużyć za autorytet. Bowiem jak się dowiadujemy z książki, los rycerza nie zawsze był pomyślny, a mimo to potrafił wszelkim przeciwnościom stawić czoła i wyjść z tego z twarzą. Przedstawienie bohatera zmagającego się z problemami ze strony rycerza, którzy przysiągł lojalność wobec króla i jako kochanka, męża i w końcu ojca sprawia, że może być wzorem dla dzisiejszych mężczyzn. Nie ważne, że dzisiaj nie ma rycerzy jako takich, ale rycerskość jest dalej cechą jak najbardziej aktualnie pożądaną i szlachetną.

Książka pochłania czytelnika na wiele godzin, ale jest to przyjemnie spędzony czas. Niewątpliwie na to ma wpływ dynamiczne tempo akcji w określonym napięciu, choć nie obyło się bez fragmentów, które dłużyły się, których można było uniknąć. Jestem pełna podziwu dla Eleonory Akwitańskiej, która potrafiła patrzeć na to jak mężczyźni jej życia: mąż i trzej synowie walczą przeciw sobie nawzajem na śmierć i życie.
Myślę, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z książką Chadwick, jeśli będziecie mieli gdzieś okazję przeczytania Walecznego Rycerza, nie wahajcie się, bo warto zanurzyć się w takiej lekturze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.