Kult świętego Walentego szybko szerzył się w Europie. Dotarł też do Polski, a za nim relikwie świętego. Ale Walenty może być też... diabłem! Zatem święty, czy demon?
Tradycyjna ikonografia przedstawia świętego Walentego z mieczem i palmą, symbolami jego męczeństwa. Najczęściej bywa ukazywany w scenie, gdy leczy ze ślepoty córkę Asteriusza. Nierzadko pokazywano świętego męczennika „w stroju kapłana, czasem biskupa, w momencie jak uzdrawia chłopca z padaczki. Ponieważ choroba ta, jak i do niej podobne choroby nerwowe, zbyt są powszechne, ludność chrześcijańska we wszystkich krajach katolickich z ufnością uciekała się do tegoż niebieskiego orędownika".
Symbolami świętego Walentego są: krzak róży, serce przeszyte strzałą oraz słońce, ponieważ sędziom skazującym go na śmierć udowadniał, że Chrystus jest słońcem sprawiedliwości.
Święty Walenty wzywany jest w modlitwach o dobro małżeństwa i uważany za patrona ludzi młodych, podróżnych i pszczelarzy. Ponadto w USA, Anglii i Szkocji traktowany był od dawna jako orędownik zakochanych. Tego dnia zwłaszcza młodzi - choć nie tylko - ludzi zwykli przesyłać sobie drobne upominki, słowa serdeczności a nawet rymowanki zwane "walentynkami", świadczącymi o sile i głębi uczucia do partnera. Od początku lat 90. obyczaje walentynkowe przeniesione zostały na polski grunt. Trafiły na podatne podglebie, zaspokajając pewne, nie uświadamiane dotąd potrzeby społeczne, skoro rozwinęły się z ogromną intensywnością. Sympatyczne „walentynki” spotkały się z pozytywnym odbiorem Polaków, ze względu właśnie na tą sympatyczność.
Święty Walenty jest odwiecznym katolickim patronem ludzi cierpiących na epilepsję (padaczkę) i choroby nerwowe, podobnie jak święty Wit, sprawujący pieczę nad osobami dotkniętymi pląsawicą. Ponadto broni od dżumy i podagry. Najczęściej bywał kojarzony z epilepsją - padaczką. Adalberg podaje, odwołując się do S. Dambrowskiego [1621 r.] przysłowie, a raczej przekleństwo: „Bodaj cię świętego Walentego niemoc popadła!”. Mączyński dyktuje określenie tej choroby jako: „Św. Walentego niemoc, wielka niemoc, choroba, padaczka, niektórzy mówią” . Samuel Linde w wiekopomnym Słowniku języka polskiego pisze pod hasłem: „kaduk”: choroba rzucająca, wielka niemoc, boża kaźń, niemoc, padaczka, świętego Walentego niemoc, morbus caducus (...) epilepsja . Natomiast w dziele Stefana Falimierza "O ziołach y moczy ich" [Kraków, 1534] jest drzeworyt przedstawiający gagatek, gagat czyli agat, pod którym to pojęciem znano wówczas bursztyn. Falimierz objaśnia: ... gagatek jest kamień światły i czarny, a kiedy będzie zapalon, pomaga naprzeciw niemocy świętego Walentego. Dijabły odpędza (...) Ten kamień dijabelstwo i czarom się przeciwi (...).