Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Walenty – czy także polski święty?

Pozycja materiału w rankingach:

403 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 10pkt

Oceń:

Walenty – czy także polski święty?

Współautorzy:
Barbara Podgórska


Kult świętego Walentego szybko szerzył się w Europie. Dotarł też do Polski, a za nim relikwie świętego. Ale Walenty może być też... diabłem! Zatem święty, czy demon?


Dawniej osoby dotknięte epilepsją, podagrą i innymi chorobami umysłowymi a nierzadko też ich rodziny, w wigilię dnia św. Walentego zachowywały ścisły post, aby tą ofiarą ubłagać świętego.

W Niemczech data 14 lutego uważana była za pechową, złowróżbną, feralną, przynoszącą nieszczęścia. Święty Walenty został obwołany patronem epileptyków, wskutek ludowej, błędnej etymologii, od słowa fallen, czyli ‘padać’, wywodzącej jego imię. Stąd padaczkę - także w innych krajach - zwano chorobą świętego Walentego, albo wielką chorobą.

Trzeba jednak wyraźnie stwierdzić, że i w tym przypadku doszło do swoistego nadużycia imienia Walentego i pomylenia różnych postaci. Patronem epileptyków powinien być bowiem, wspomniany już św. Walenty z Recji (obecnie Ratien), żyjący w V wieku i posiadający ponoć moc uzdrawiania z padaczki i z innych chorób. Obaj święci byli często przedstawiani przez ikonografów w identycznych strojach biskupich, często też obaj mieli u swych stóp chore albo ułomne, kalekie dziecko. Zachowały się zapiski, jakoby Walenty z Ratien również miał mieć swój grób przy Via Flaminia w Rzymie.

Kiedyś we wsiach mazowieckich w wigilię św. Walentego obowiązywał ścisły zakaz szycia. Ukłucie się igłą powodowało bowiem niechybne a rychłe zapadnięcie na niechcianą i nieuleczalną padaczkę. Trudno dziś racjonalizować pierwotne znaczenie przesądu.
„Ponieważ jednak chorych na padaczkę kościół uważał za opętanych przez diabła i leczył egzorcyzmami, fantazja ludowa z czasem pomieszała osoby sprawcy i uzdrowiciela choroby, a Walek już od poł. XVI w. stał się u ludu polskiego synonimem diabła” .

„Epilepsję lud pospolicie nazywał chorobą świętego Walentego. Chorobę tę utożsamiano często w średniowieczu z opętaniem przez diabła. Dlatego też Walenty - w formie Walek, Walanty - stał się synonimem złego ducha” . Ludowe przekonania o piekielnym demonie zwanym Walenty, Walanty, Walek przetrwały w dziś już nie używanym powiedzeniu: Walenty bez pięty! Diabeł bowiem - co wiadomo - zamiast jednej stopy miał pozbawione pięty końskie albo capie kopyto.
Ze starego sztychu. Zbiory autorów / Fot. Adam. Podgórski

Zobacz także:

Adam Podgórski OFFline profil autora

Autor: Adam Podgórski

Napisz do autora

Artykuły (846) Galerie (235) Średnia ocen (4.08)

Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska

O mnie: www.podgorscy.info

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Wiesław Tuszyński 09.02.2010 22:18

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 53

Świętych więcej niż dni w roku może już wystarczy na to stulecie?
w takim tempie będzie każdy dzień miał kilka świąt przypisanych .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszard Jan Zagórski 13.02.2010 12:38

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 84

Z pewnością nie polski. Walentych było sporo, więc jest to temat dyskusyjny.
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.