Facebook Google+ Twitter

Walentynki. Co to takiego?

Jako NARÓD, mamy bardzo ciekawą cechę. Ciągle bierzemy wzory z obyczajów obcych naszej kulturze i bezkrytycznie kogoś naśladujemy. Na czasie i w modzie stało się obchodzenie tzw. WALENTYNEK.

Zaczęły się one przyjmować u nas w latach dziewięćdziesiątych. Opanowały nas do tego stopnia, że uważane są za wielkie święto. Jeszcze trochę a okaże się, że nasze rodzime święto zwane potocznie NOCĄ KUPAŁY, lub Sobótką będzie nam obce.

Jeszcze nie tak dawno w Polsce, o Walentynkach nie było mowy. Czytelnicy znający język angielski mogli o nich poczytać w amerykańskich książkach. Kinomani bez zrozumienia o co właściwie chodzi dowiadywali o tym święcie z filmów. Jednak od kilku lat, tradycja walentynkowa staje się coraz bardziej powszechna w naszym kraju. Już w styczniu na sklepowych wystawach pojawiają się serduszka, bukiety, różne udziwnione przedmioty nawiązujące do miłości i Walentynek. O Walentynkach robi się głośno i coraz głośniej w prasie, radio, telewizji, w internecie.

Przeciwnicy tego święta uważają, że jako zwyczaj, którego jeszcze nie dawno w polskiej kulturze nie było, Walentynki nie powinny być świętowane w naszym kraju. My mamy swoje święta. To w latach 90. głośno było w Polsce o "komunistycznym dniu kobiet", co jest oczywistą niedorzecznością. Każdy powinien wiedzieć, że Dzień Kobiet jest świętem Narodów Zjednoczonych, ONZ, ustanowionym dla wyzwolenia kobiet i zrównania ich praw z mężczyznami, a jego tradycja jest prawdopodobnie nawet znacznie starsza od tradycji święta zakochanych, które obchodzono już w starożytnym Rzymie.

Ile wspólnego mają dzisiejsze Walentynki ze świętym Walentym czy z dziedziną, której patronuje, czyli chorymi? A może miłość należy uznać za chorobę?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest sedno w tych wysyłanych anonimowo życzeniach walentynkowych, bez szarpania się na prezenty. Chodzi o uszczęśliwienie kogoś drobnym liścikiem z życzeniami...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Walentynki pamietam juz jakies 13 lat, juz w szkole podstawowej przyjaciele wysylali sobie kartki, do takiej wielkiej skrzyni, która stała na korytarzu. Do tej pory takie własnie walentynkowe-kartki mam, co prawda pismo sie juz zaciera ale jeszcze cos widac :)
Mysle, ze walentynki sa m.in dla tych osob ktore skrywają swoje uczucia i w zwykły dzień nie mają na tyle odwagi aby je wyznac (okazac), a własnie walentynki są po to aby uczynic ten pierwszy ktok, (bo jesli nie teraz to kiedy?)
Pozdrawiam! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.02.2010 17:46

Długa jest lista nazw i zwyczajów, jakie w ostatnim okresie zmałpowaliśmy od innych - głupota ! Inaczej nie potrafię tego określić. Słusznie Ryszardzie poruszyłeś temat, ale cóż.... Tyle zwolenników, co i przeciwników ma to bezmyślne małpowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż można rzec: "cudze chwalicie swego nie znacie"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Głupota z tymi walentynkami. Mamy nasze polskie święto zakochanych - Dzień Kupały. Wtedy jest ciepło i ok. Walentynki to przeszczep.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odpowie czysto po polskiemu (żart) Właściwie, Walentynki składa się z dwóch wyrazów, które kiedyś wymyślił zakochany murarz. Dziewczyna zapytała, co robisz że zawsze 14-tego lutego spóźniasz się na randki? Odpowiedział- WALĘ TYNKI, ot i cała filozofia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.