Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Walentynki, czyli czerwona rozpusta
3364 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 30pkt

Oceń:

Walentynki, czyli czerwona rozpusta


Dzień zakochanych, dzień serduszkowy, walentynki. Czy pomagają nam w miłości? Czy są tylko w pewnym stopniu jej dopełnieniem?

Patronem tego święta jest św. Walenty. Dlaczego akurat on patronuje zakochanym? Jedna z teorii głosi, iż był opiekunem epileptyków i chorych umysłowo. A czyż stan zakochania nie przypomina obłędu?

Pieniądze na wybiegu


Witryny sklepów przyozdobione pluszowymi, czerwonymi serduchami, przesłodzonymi maskotkami, czerwonymi wstęgami i innym paskudztwem. Zaplecza zapełnione walentynkowym badziewiem, wściekle czerwonymi gadżetami, niby to symbolizującymi miłość. Wszędzie czerwono. Aż mdli. Dla kogo to wszystko? Dla tych zakochanych, czy dla „bossów” podmiejskich sklepików?
Mówią, że miłości nie można kupić, ale jeśli miłość dałoby się pojąć w sposób materialny, to 14 lutego, jej koszt można przyrównać do ceny aksamitnej koszulki dla pań czy do eleganckich kalesonów dla panów. Kiczowatych miśków, jaśków czy innej tandety z napisem LOVE.

14 luty nie jest łatwym dniem dla listonoszów. Otóż, to oni dźwigają nasze wyznania. Z pocztowych neseserów wysypuje się cuchnąca papeteria z wyznaniami od tajemniczych wielbicieli. Kartki zabazgrane tandetnymi wierszykami „jeśli zgadniesz kto to taki, to dostaniesz dwa buziaki…”

W czasie tego całego miłosnego szaleństwa trzeba pamiętać, że istnieją też inne, prostsze i bardziej tradycyjne sposoby wyznawania uczuć. Istnieją słowa, które wypowiedziane z należytym uczuciem mogą mieć ogromna siłę rażenia. Może czasem wystarczy po prostu powiedzieć „kocham Cię!”? Może wystarczy przytulić? Wystarczy po prostu być? Czy nie jest to bardziej wartościowe niż kupione w pobliskim markecie czekoladki z uśmiechająca się z etykiety krasulą?

Niektórzy zasypują się miłosnymi wyznaniami na co dzień. Rzucają deklaracje na lewo i prawo. Ogłaszają wszem i wobec jak potężne jest ich uczucie. Tak… Dobrze, gdyby rzeczywiście kończyło się na publicznym wyznawaniu uwielbienia. Niektórym do pełni szczęścia - na nieszczęście innych - potrzeba namacalnych dowodów. Publicznych dowodów. Idąc chodnikiem rzucają się sobie po szyjach. Jadąc miejską komunikacją myziają się po rękach. Siedząc w kawiarni patrzą na siebie głodnym wzrokiem. Można odnieść wrażenie, jakby zaraz chcieli siebie zjeść!

Zobacz także:

Anna Rychlewicz OFFline profil autora

Autor: Anna Rychlewicz

Napisz do autora

Artykuły (1) Galerie (0) Średnia ocen (3.33)

Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Ratomir Wilkowski 13.02.2012 14:08

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 1

Ja tam wole słowiańską Noc Kupały: link

Komentarz został ukrytyrozwiń
Malwina Loska

Malwina Loska 11.02.2012 21:41

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 1

W TYM DNIU wszyscy sobie ślą serdeczności , nie tylko zakochani . Odmian miłości jest wiele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Renata Tuszyńska 11.02.2012 20:59

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 0

Uczucia muszą nam towarzyszyć każdego dnia a słowa kocham cie też muszą być na co dzień a nie tylko w dzień zakochanych to ważne . a tak na ogół to walentynki to pożeracz naszej kieszeni .

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.