Facebook Google+ Twitter

Walentynki ze Słowackim w Elblągu. Wieszcz ciągle inspiruje młodzież

Z okazji 53. rocznicy nadania patronatu elbląskiemu I Liceum Ogólnokształcącemu odbyły się „Juliuszki”. Święto patrona było okazją do artystycznych prezentacji utalentowanej młodzieży.

14 lutego 2012 r. w Auli im. Euzebiusza Słowackiego w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Elblągu odbyła się uroczystość ku czci patrona zwana „Juliuszki”. W czasie akademii „Walentynki ze Słowackim” został podsumowany projekt edukacyjny „Nasz Patron”, w skład którego wszedł zespół zadań, jakie były okazją do artystycznego zaprezentowania się, zdobycia laurów, nagród, wyróżnień, a przede wszystkim pogłębienia wiedzy. Tegoroczne „Juliuszki” pozwoliły ujawnić się głównie talentom plastycznym, informatycznym oraz aktorskim.

Tradycyjnie w klimat akademii wprowadziły wzniosłe, patetyczne pierwiastki, jakie wniosła prezentacja pieśni kultowej liceów imienia Juliusza Słowackiego – kompozycji muzycznej Krzysztofa Domagały do "Testamentu mojego". Hymn szkoły został odśpiewany przy akompaniamencie pianina przez uczniów klasy II d. Oryginalnym jego uzupełnieniem było wykonanie innej podniosłej kompozycji na flecie przez uczennicę tej klasy, Aleksandrę Nikelewską.

Pozostałe występy sceniczne były utrzymane w kabaretowym charakterze. Patronowała im myśl, wyrażona w powieści Witolda Gombrowicza „Ferdydurke”, że „nie ma to jak szkoła, gdy chodzi o wdrożenie uwielbienia dla wielkich geniuszów”. Proces ten zilustrowała inscenizacja słynnej w literaturze lekcji języka polskiego na temat wielkości poety Juliusza Słowackiego. Uzdolnieni aktorsko uczniowie z klasy I c z upodobaniem wcielili się w role Gombrowiczowskich postaci, które na mocy ponadczasowości utworu literackiego świetnie wpisują się w atmosferę współczesnej szkoły.

Uformowanie majestatu sztuki poetyckiej oddały włączone w tok lekcji Bladaczki, energicznie odegranego przez Dorotę Rynkowską, strofy poematu Słowackiego „W Szwajcarii”. Wyrecytował je brawurowo, wywołując odczucie „wzmożonej piękności poematu i wielkości wieszcza”, a zarazem tajemniczości, pobożności i romantycznej uczuciowości, Pylaszczkiewicz w osobie Radosława Trzeciaka. Po słowach wieszcza przerobieni ze zwykłych zjadaczy chleba wszyscy „anieleli po kolei”, przeobrażając się w wędrowców po alpejskich drogach. Przed oczyma zdumionego Gałkiewicza - Marcina Wójcika uczniowie: Aleksandra Sadło, Bartosz Kwidziński, Marcin Szkolmowski, Anna Krajnik, Grzegorz Bajer, Mirosław Dudak, Michał Sywula kolejno recytowali złote myśli Juliusza Słowackiego. Zapadła w nich zwłaszcza ostatnia: „celem jest [...] postawienie całej ludzkości na wyższym szczeblu, gdzieby wszystko z miłości płynęło”. Metamorfoza zachodziła w poszczególnych uczniach pod okiem narratora, Justyny Ostrowskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.