Pozycja materiału w rankingach:
Wieczór piosenek Brassensa pozwolił uczestnikom muzycznej uczty zapomnieć o prozie życia. Tuż przed walentynkami, ten spektakl mógł wprowadzić zakochane pary w świat doświadczonego kochanka i miłośnika piękna pod każdą ludzką postacią.
W balladach i romansach, humorystycznych miniaturach i żartach francuskiego piosenkarza, przebija wielka tęsknota za prawdziwą miłością, a zarazem rozczarowanie, jakie często staje się udziałem zakochanego człowieka. Georges Brassens* wykazuje niebywałą pogodę ducha, godząc się z tym faktem, jako jeszcze jedną naturalną przypadłością, jaka spotyka ludzi od narodzin, aż do śmierci. W wydaniu scenicznym ten wywód jest o wiele prostszy, bo jest przekazany wprost piosenką. A w tym Brassens był prawdziwym mistrzem. Scenarzysta i aktorzy poszli tymi samymi tropami, jakie on przed laty wytyczył. Zobacz także:
Artykuły
(121)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Krzak 14.02.2011 16:09
Fanom Brassensa polecam rewelacyjną płytę "Zespołu Reprezentacyjnego" pt. "Kumple to grunt"!
Krystyna Nita 14.02.2011 10:39
Czuję się zachęcona. Mam nadzieję, że będę mogła kiedyś obejrzeć ten spektakl w Krakowie. :)
Zbigniew Kowalewski 14.02.2011 10:20
Francuzi mają tej klasy piosenkarzy i pieśniarzy o wiele więcej, niż cała zjednoczona Europa. Piosenka francuska wyznaczyła pułap nieosiągalny dla wielu artystów i nie mam tu na myśli popularności, ani wielkości sprzedaży krążków z nagraniami. Nawet najlepsze tłumaczenie nie zastąpi oryginału, to truizm - wiem, ale słuchając brzmienia każdej francuskiej piosenki w innym języku mam wrażenie, że to jest erzatz. A jednak aktorom Teatru Polskiego udało się nadać tym piosenkom oryginalne piętno własnej osobowości. Doceniam to i polecam uwadze miłośników tej kultury, muzyki i tej piosenki.
Krystyna Nita 14.02.2011 09:05
Dla Georgesa Brassensa warto nauczyć się francuskiego. Prawie każda jego piosenka, to mały traktat filozoficzny. Niepowtarzalna jest też jego język, bardzo potoczny, a jednocześnie bardzo liryczny. Cudów dokonał Wojciech Młynarski, przekładając niektóre teksty na język polski. I chyba do tej pory tylko Młynarski potrafił interpretować teksty mistrza, wydobywają całe ich przesłanie.
Kiedy zmarł Brassens, bardzo poważne gazety napisały: Grassens a casse sa pipe (Brassens złamał fajkę). To było bardzo wzruszające...
Kazimiera Woźniak 13.02.2011 21:52
Rzeczywiście ciekawy tekst
Pozdrawiam
Ewa Krzysiak 13.02.2011 21:37
Interesująca recenzja. Trzeba by się wybrać. Ps. Ta fotka nr 1(tej trójki) jest super :)
Krzysztof Krzak 13.02.2011 18:07
Bardzo dobra relacja, jak bym tam był. 5*
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)