Facebook Google+ Twitter

Walentynkowy savoir vivre

Walentynki wyszły z mody. Coraz więcej zakochanych odchodzi od konwencji narzuconej przez globalny marketing i rezygnuje z celebrowania swojej miłości 14 lutego.

A ty jak powiesz kocham? / Fot. Zdjęcie własneO co właściwie chodzi w walentynkach? Czy tylko o kupowanie gadżetów z serduszkami? Przecież z założenia chodziło o coś zupełnie innego. O przypomnienie sobie tego dnia, że być może żyjecie w związku, że być może od miesięcy nie byliście nigdzie razem, albo że dawno już nie kupowaliście kwiatów. O zwrócenie uwagi na potrzeby partnera, albo przyjrzenie się murowi, który pomiędzy wami wyrósł. Tymczasem po dwudziestu kilku latach świętowania walentynek w Polsce wcale nie chcemy ich obchodzić.

Pytałam ostatnio znajomych o ich plany na najbliższy poniedziałek (14 lutego) i najczęściej odpowiadali, że to nie jest ich święto, że wolą zostać po prostu w domu. Zniechęcają ich zatłoczone restauracje, w których trzeba czekać na kelnera dłużej niż w każdy inny poniedziałek, wolą pójść do kina, kiedy łatwiej tam znaleźć swoją przestrzeń, a bilety do teatrów na ten dzień przecież i tak już dawno się rozeszły. Takie walentynki faktycznie skłaniają do celebrowania swojej miłości w zwyczajny dzień, zamiast właśnie 14 lutego.
Jednak zanim i tym razem postanowicie udać, że nie zauważacie w witrynach sklepowych czerwonych serc, posłuchajcie rady specjalisty od zasad savoir vivre dla par – Petera Posta, autora książki „Dobre obyczaje we dwoje”, który uważa że o walentynkach nie wolno zapominać. Oczywiście, że o związek należy dbać każdego dnia, jednak małe święto we dwoje, lub w gronie innych zakochanych, może wam tylko dobrze zrobić. P. Post uważa, że kobieta, nawet jeśli wybaczy partnerowi brak aktywności tego dnia, to niekoniecznie o tym zapomni. I podejrzewam, że większość z was, nawet jeśli głośno nie lubi tego święta, to uśmiechnie się, jeśli dostanie tulipany, usiądzie przy specjalnej walentynkowej kolacji lub gdy wasz partner zrobi tego dnia coś dla was, tak od serca. Przy czym, panowie, nie liczy się wcale rozmach, chociaż wiele kobiet pewnie się ze mną nie zgodzi, ale tak naprawdę liczy się dowód ciągłej miłości.

Zresztą może ten dzień warto wykorzystać jako pretekst do zrobienia „czegoś fajnego”, wyjazdu, spotkania z przyjaciółmi, randki jak za dawnych lat, albo masażu erotycznego? Grunt, to wczuć się chociaż na ten jeden dzień w roku w potrzeby waszej połówki. Przymknijcie więc na chwilę oko na konwencję tego święta i uczcijcie to, że się macie, i niekoniecznie 14 lutego, ale może jeszcze dziś.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Panie Ewo, ale większego niż to ma zazwyczaj, czy większego niż zaangażowanie ich samych ? Bo z tej wypowiedzi (pana Posta) wynika to drugie, a to już nie najlepiej świadczy o paniach... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, nie tak trudno znaleźć dwunożnego Misia, trzeba tylko taką wolę mieć :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie P. Post nie założył opcji męskiego focha w kontekście zapominania o walentynkach ;) może dlatego, że to kobiety z reguły domagają się od partnerów większego zaangażowania w związek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tyle, że to co piszę przytoczony przez Panią autor chyba pisał o Dniu Kobiet :)

No proszę samemu przeczytać : "P. Post uważa, że kobieta, nawet jeśli wybaczy partnerowi brak aktywności tego dnia, to niekoniecznie o tym zapomni. I podejrzewam, że większość z was, nawet jeśli głośno nie lubi tego święta, to uśmiechnie się, jeśli dostanie tulipany, usiądzie przy specjalnej walentynkowej kolacji lub gdy wasz partner zrobi tego dnia coś dla was, tak od serca. Przy czym, panowie, nie liczy się wcale rozmach, chociaż wiele kobiet pewnie się ze mną nie zgodzi, ale tak naprawdę liczy się dowód ciągłej miłości. "

Ewidentnie tu nie chodzi o wspólne święto dwojga zakochanych, tylko o gest partnera, wobec partnerki bo jak nie to będzie "foch" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudne pytanie Pani Stefanio, ale myślę że osoby niezakochane mogą albo poczekać na właściwsze święto (dzień kobiet, dzień matki, urodziny, imieniny, dzień kota, itp), albo na przekór poświętować w gronie innych niezakochanych, albo też wykorzystać tą miłosną aurę lutego i dać sobie szansę na miłość, w końcu na to nigdy nie jest za późno ;) Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm... , a jeśli się nie ma tej połówki? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Grunt, to wczuć się chociaż na ten jeden dzień w roku w potrzeby waszej połówki" - jeśli ma to miejsce tylko przez jeden dzień w roku, to raczej nie możemy mówić o żadnych połówkach. Połówka jest połówką każdego dnia a nie tylko raz do roku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na przykład wybrać sie w taką podróż na 'szczyty' kochania
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.