Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Walentynowicz protestuje przeciwko swojej filmowej biografii

Dział: Polska

Ocena: 1pkt

Oceń:

Walentynowicz protestuje przeciwko swojej filmowej biografii

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • 2006-08-28 08:21
  • Odsłon: 1227
  • Komentarzy: 2

Anna Walentynowicz, która wzięła w Gdańsku udział w zamkniętym pokazie najnowszego filmu Volkera Schlondorffa – "Strajk - bohaterka z Gdańska", nie jest jeszcze pewna, czy zdecyduje się wytoczyć reżyserowi sprawę sądową.

- Schlondorff miał dwa lata, a ja miałam dwa dni - tłumaczyła wczoraj "Dziennikowi Bałtyckiemu". - Muszę się zastanowić. Przygotowuję opinię na piśmie. To sprawa honoru - zakończyła.

fot. Robert Kwiatek/Dziennik BałtyckiWalentynowicz protestuje przeciwko swojej filmowej biografii od czasu, gdy poznała scenariusz filmu. Bohaterkę sierpniowego strajku oburzyły sceny z pijanymi stoczniowcami i opozycjonistami, wypijającymi morze wódki na konspiracyjnych spotkaniach.

- Zastrzeżeń mam więcej - powiedziała po obejrzeniu filmu. - Nie chodzi tylko o to. Wiadomo, że scenarzyści filmu wprowadzili np. fikcyjną postać syna głównej bohaterki, wzorowanej na Annie Walentynowicz, który wstępuje do ZOMO - specjalnych jednostek, używanych do brutalnego tłumienia opozycyjnych manifestacji. Film Volkera Schlondorffa początkowo miał nosić tytuł "Legenda Anny Walentynowicz".

Po tym, jak Walentynowicz zaprotestowała przeciwko wykorzystywaniu jej nazwiska, tytuł zmieniono na "Strajk - bohaterka z Gdańska". Piątkową projekcję zorganizowała ekipa producencka po to, by Walentynowicz, mogła poznać ostateczną wersję filmu. Poza Walentynowicz w pokazie wzięli udział m.in. Joanna i Andrzej Gwiazdowie oraz Krzysztof Wyszkowski.

- Film robi wrażenie. To jest kompromis między prawdą a obowiązującą wersją polityczną tamtych wydarzeń i to trzeba mu oddać na korzyść - powiedział po projekcji Andrzej Gwiazda.

"Strajk - bohaterka z Gdańska" przedstawia m.in. przełomowy moment sierpniowych wydarzeń, kiedy dzięki Annie Walentynowicz i Krystynie Pieńkowskiej 16 sierpnia nie doszło do rozwiązania strajku przez Lecha Wałęsę.
Schlondorff pokazywał już raz swój film w Gdańsku, na zamkniętym pokazie w czasie lipcowego Festiwalu Gwiazd. Swoją oficjalną premierę film będzie miał na tegorocznym festiwalu filmowym w Wenecji.

W piątek Anna Walentynowicz przyjęła zaproszenie producenta Juergena Haase do udziału w dyskusji, która towarzyszyć będzie premierze filmu w Niemczech.


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Wojciech Janiszewski 28.08.2006 09:34

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 24

Tyle szkody co Anna Walentynowicz nie zrobili Solidarności wszyscy agenci SB razem wzięci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Zaranek 28.08.2006 08:30

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 23

Anna Walentynowicz od dawna protestuje przeciwko wszystkiemu co nie jest jej wizją (bo nie obiektywną prawdą), przeciwko wszystkim, którzy ośmielają się mieć odmienne od jej poglądów zdanie. Podobnie czyni A. Gwiazda i p. Wyszkowski (ot, choćby list w obronie A. Macierewicza). Tym razem pani Walentynowicz ingeruje w proces twórczy, w niezbywalne prawo twórcy do własnej wizji świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.