Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27988 miejsce

Wałęsa był królem zgromadzeń. Ekspedientki były królami życia*

W 2008 redakcja Wiadomości 24 ogłosiła konkurs. Nie pamiętam ile prac wpłynęło. Napisałam wówczas anonimowy tekst, który został wyróżniony książką Lecha Wałęsy z jego autografem. Dziś po ośmiu latach nie ukrywam swojego autorstwa.

zdjęcie z Wikipedii. CC BY-SA 3.0 / Fot. Oxfordian Kissuth Było lato 1980 roku w górskim uzdrowisku. W świetlicowym telewizorze obserwowaliśmy wydarzenia w Stoczni Gdańskiej. - Przestaję palić - oświadczył dumnie. Wstał z fotela i zaczął nerwowo chodzić po pokoju. - Jak to? - spytałam zdziwiona. - Rzucasz palenie? - Będziemy wkrótce mieli niezależne związki, to ja muszę być niezależny od nikotyny - przekornie rzucił spojrzeniem. Zobaczymy. Już zaczęłam się cieszyć na pachnące krochmalem firanki.

Dopiero na zdjęciach z podpisywania postulatów z premierem Jagielskim zobaczyliśmy jak wygląda już sławny wąsaty Lechu. - Zobacz co on ma w klapie marynarki! - wrzasnęłam. - E tam, no to co, że ma Matkę Boską. Ma gdzie ją wpiąć, to wpina - uśmiechnął się ironicznie.
- Fakt - potwierdziłam. - Nie masz nawet garnituru. Taka demonstracja religijna była wówczas omal prowokacją. Minęło kilka miesięcy. W tym czasie „Solidarność“ wtargnęła w nasze życie z impetem. Mimo, że nie udało się spotkać Lecha Wałęsy „oko w oko“, to stale było coś: „ Lechu to, Wałęsa tamto“.

Wiosną odbyły sie wybory Delegatów na Zjazdy Regionalne oraz inne wydarzenia. - Słuchaj chyba powinienem jednak mieć garnitur. Zdziwiło mnie to, gdyż nigdy nie odczuwał takiej potrzeby. Ślubny garnitur wisiał jeszcze w szafie. Wyszedł z mody, a także nie nadawał się na zwykły dzień. Mieliśmy już swój mały dorobek i dobytek, ale jakoś o garniturze nie pomyśleliśmy. Do tej pory ten ślubny wystarczał, używany raz na dwa lata. Niestety, krawiec, który go szył już nie żył, dlatego najbliższą sobotę zrobiliśmy rundę po sklepach z męską garderobą.

Na wysokiego chudego chłopa nie było ani jednego modelu. Byliśmy trochę zmartwieni.
- Nie szkodzi, właściwie wolę iść w swetrze na spotkanie z Lechem. - To Wałęsa przyjeżdża na wasz zjazd? - zdziwiłam się.
Usłyszała to ekspedientka i przyniosła z zaplecza trzy świetne, tzw. eksportowe ubrania męskie z bytomskiej fabryki. Teraz mieliśmy kłopot z wyborem.
- Wybieraj ten, który ma odpowiednie klapy - uśmiechnęłam się z przekąsem i przymrużonym okiem – może coś wpiąć będzie można - dodałam.

Gdy wrócił z wiecu do domu, był pod wrażeniem Wałęsy. - Wiesz tłum był jak zahipnotyzowany. Każde Jego słowo działało. Ten elektryk jest niesamowity w swej „zwyczajności“. Jest charyzmatyczny do bólu. Gdyby rzucił hasło „na komitety“, to poszlibyśmy wszyscy je palić.

Osiem lat nieużywany przewisiał w szafie „wałęsowy“ garnitur, jak go nazywaliśmy. Nie dorobił się zastępcy, ani następcy, bo potrzeby nie było, w klapie tkwił ciągle ten sam, mały biały znaczek z czerwonymi literami.

- Słuchaj, jeśli Mazowiecki, utrzyma się przez dwa, trzy miesiące jako premier, to chyba Wałęsa będzie prezydentem. - Wróżba to czy przepowiednia? - zapytałam z niedowierzaniem. - Zobaczymy! Ten Sylwester '89 zapowiadał się wyjątkowo. Był pierwszy w wolnej Polsce. Noworoczny szampan skropił „wałęsowy garnitur“. Piliśmy za koronę przywróconą orłowi, za Nową Polskę i..... za Lecha Wałęsę. A przepowiednia o prezydencie była godna zakładów o butelkę dobrego szampana!

*Wspaniały morał Pani Jadwigi Kowalczyk, wpisany w komentarzu wykorzystałam jako nowy tytuł.
Artykuł w oryginale nosił tytuł "Wałęsowy garnitur"


Komentarze (28):

Sortuj komentarze:

"TK jest wpisany w podział władzy. PiS nie chce się dzielić. W imię swoich, politycznych bajek. A nawet jak nie chce, to mógłby działać z otwartą przyłbicą. Bo to co robi, argumentacja, jaką się posługuje, powoduje odruchy wymiotne. Drugiej strony zresztą - również."
Po raz pierwszy chyba nie zgodzę się z emocjonalną ocena p. Artura. Moi zdaniem jedyna sensowna jest ocena realna. Polacy zawiedli się na polityce poprzednich dwóch kadencji nikt im w żadnych mediach tego nie wmawiał jak mają głosować. Podjęli decyzję suwerenną. Wahadło polityki w krajach sąsiadujących też odchyla w podobnym kierunku jak w Polsce. Można nawet powiedzieć że w sferze filozofii gospodarowania i interwencjonizmu państwa polskiego i polityki socjalnej następuje zmiana a zabezpieczenie w postaci TK konserwuje inny ład - liberalny. Pytanie na którym kierunku kraj lepiej wyjdzie? Ludzi to interesuje a nie spory prawne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

z FB. Mecenasa P.K. "Gdyby Trybunał Konstytucyjny orzekał na podstawie nowej ustawy i orzekł o nieważności tej ustawy - to jego orzeczenie byłoby nieważne, bo orzekałby na podstawie nieważnej ustawy.

Po to m.in. jest vacatio legis, by ustawa przed wejściem w życie mogła być zweryfikowana."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ oczywiście, że jest to spór o wpływy. Zakładając nawet, że PiS ma szczere intencje (trzeba być jednak bardzo naiwnym, żeby tak zakładać!), to gdy się uwzględni wynaturzanie się każdej władzy, która nie ma nad sobą kontroli - widzimy tę sytuację patową jak na dłoni. Nie zapominajmy jeszcze o trzeciej stronie sporu, o sędziach. Oni też chcą coś znaczyć i nie chcą stale "chodzić" na czyimś pasku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest schemat, który winien był zostać zastosowany w każdym przypadku.
Właściwą odpowiedzią nie jest jednak powielanie błędu.

TK jest wpisany w podział władzy. PiS nie chce się dzielić. W imię swoich, politycznych bajek. A nawet jak nie chce, to mógłby działać z otwartą przyłbicą. Bo to co robi, argumentacja, jaką się posługuje, powoduje odruchy wymiotne. Drugiej strony zresztą - również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy to upoważnia TK do funkcjonowania na podstawie nieaktualnej ustawy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Art. 197. Konstytucji RP "Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa."/

Z vacatio legis. którego nie było.
Gdyby był, TK miałby czas na odniesienie się do konstytucyjności ustawy.
Inaczej jest bezsens, na co słusznie wskazuje JKM.
Nie można badać zgodności z konstytucją ustawy w oparciu o jej własne zapisy.

powinno być:
konstytucja - ustawa- vacatio legis - badanie konstytucyjności ustawy

ale nie tak:
konstytucja - ustawa wchodząca w życie - badanie konstytucyjności w oparciu o zapisy ustawy, która weszła w życie.

To bełkot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Funkcjonuje demokracja gdyż ludzie chcą służyć sobie nawzajem, służyć narodowi. Nie przeszkadzają sobie i nie szkodzą w tej służbie. Skromność kalwińska wpłynęła tu na postawy wszystkich bez względu na wyznanie jak i wzajemny szacunek bez względu na opcję polityczną i co ciekawe wszyscy pielęgnują pracę i kochają pracować. Są jakby mniej egocentryczni.
To są moje osobiste uwagi.
a to co teraz słyszę o Polsce świetnie obrazuje ktoś wpisem na Fb
"Wczoraj w mojej okolicy odczuwalne były jakieś wstrząsy , ruchy tektoniczne , huk i hałas . Trzoda wpadła w panikę , pieski wyły ze strachu . Dzisiaj rano okazało się że to na szczęście nie było żadne trzęsienie ziemi . To Generałowie Kiszczak i Jaruzelski przewracali się w trumienkach"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Akurat zastosowanie się do nowych zasad wyniku by tu nie zmieniło, a jedynie wytrąciłoby PiS argument do nieopublikowania tej prywatnej opinii. Spór byłby w tym zakresie zażegnany, lecz widocznie cel członków TK był inny.

Skoro już Pani wspomniała o Szwajcarii, to bardzo podoba mi się tamtejszy system referendalny (w tej kwestii popieram postulaty Kukiza). Demokracja świetnie tam funkcjonuje, chociaż, z tego co kojarzę, to nie ma tam Trybunału Konstytucyjnego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak. tak , sęk w tym że gra polega na zmianach reguł gry.
oczywiście, teraz reguły ulegają zmianom. Co z tego wyniknie.? zależy od reguł, czy pozwolą na dalsze zmiany, bo jeśli reguła nie pozwoli na zmiany? trudno będzie ją zmienić. I to już nie jest demokracja. wiem, wiem powie Pan zaraz , że w Szwajcarii . kraju o chwalebnej demokracji, ministrem sprawiedliwości jest osoba w ogóle bez prawniczego wykształcenia, lecz ma muzyczne, aleee mając sztab prawników nie działa sama, a rząd szwajcarski działa kolegialne, zatem mimo różnic politycznych, zobowiązani są do współdziałania i z zasadą kolegialności podjemować decyzje. Ba! formalnie, to nawet siedzą wszyscy w jednym pokoju przy biurkach ustawionych w kręgu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst w stylu Żakowskiego, jakoś mnie nie zaskoczyły jego wnioski (idiotyczne tak jak się spodziewałem).

Krótka kwestia odnośnie TK:

Art. 197. Konstytucji RP
"Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa."

Aktualnie obowiązująca ustawa to ta autorstwa PiS.

TK zgodnie z Konstytucją musi działać wg ustawy a nie wybierać sobie jak ma debatować na podstawie widzimisię Rzeplińskiego. Wychodzi na to, że nawet "niewydarzony aplikant" zna prawo lepiej od "wybitnego" prawnika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.