Facebook Google+ Twitter

Wałęsa - człowiek, którego próbuje się zniszczyć

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-09-05 16:23

Dlaczego próbujemy zniszczyć jedynego, żyjącego Polaka, którego zna prawie każdy mieszkaniec globu? Czy Polska, tak uboga w autorytety, może na to pozwolić?

Dwa lata temu wakacje spędziłem w miasteczku Key West (Floryda), które jest najdalej wysuniętym na południe miejscem w Stanach Zjednoczonych. Pewnego dnia na ulicy zagadnął mnie pewien Amerykanin i zapytał, skąd pochodzę. Kiedy usłyszał odpowiedź „Polska” z jego ust padły dwa jakże znaczące słowa – Lech Walesa (opuściłem polskie znaki, gdyż ów Amerykanin nie potrafił ich wymówić). Powiem szczerze, byłem zaskoczony faktem, że nazwisko naszego prezydenta dotarło do tak odległego zakątka świata.

Kiedy włączam telewizor i obserwuje nagonkę na Lecha Wałęsę, przed oczami staje mi sytuacja sprzed dwóch lat. Zaczynam się zastanawiać, dlaczego próbujemy zniszczyć i zdyskredytować zasługi człowieka, który jest naszą wizytówką na świecie? Skąd bierze się powszechna nienawiść do człowieka, który nie tylko doprowadził do obalenia komunizmu, ale także rozsławił nasz kraj?

Można mieć zastrzeżenia do prezydentury Wałęsy. Można się z nim politycznie nie zgadzać, ale nie należy szargać jego autorytetu. To człowiek legenda, którego zasługi po tylu latach próbuje się podważać. W imię czego? Prawdy historycznej? Zawiści?

Opublikowana 23 czerwca książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, zatytułowana „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” rozpętała polityczną burzę. Z jednej strony barykady stają osoby, których zdaniem fakty przedstawione w publikacji, mijają się z prawdą. Po drugiej stronie mamy grupę ludzi twierdzącą, jakoby Wałęsę zarejestrowano 29 grudnia 1970 r. jak tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek”. Książka wydana pod egidą Instytutu Pamięci Narodowej stanowi kolejny przykry rozdział w życiu byłego prezydenta. Kolejny raz zmuszony jest zaprzeczać wszelkim informacjom dotyczącym jego rzekomej współpracy z reżimem PRL – u. Ponadto chyba największym błędem, jaki popełnili autorzy książki, jest pominięcie w publikacji wypowiedzi Wałęsy, w której mógłby się ustosunkować do stawianych mu zarzutów. Sama idea rozpoczęcia prac nad „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” może zaskakiwać postronnego widza, który ma w pamięci wyrok Sądu Lustracyjnego z 2000 r., stwierdzający zgodność z prawdą oświadczenia lustracyjnego, złożonego przez Wałęsę.

Zresztą szum wokół byłego przywódcy Solidarności toczy się nie tylko ze względu na publikację IPN-u. Od dłuższego czasu iskrzy na linii Lech Kaczyński Lech Wałęsa. Obaj prezydenci nie darzą się sympatią od dłuższego czasu, a konflikt między nimi zdaje się przybierać na sile. Nawet nad trumną prof. Bronisława Geremka nie potrafili wznieść się ponad dzielący ich spór i przekazać sobie znaku pokoju. Kilka dni temu obserwowaliśmy niesnaski między prezydentami wynikające z obchodów rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Podczas przemówienia zwolennicy prezydenta Kaczyńskiego gwizdali ilekroć pojawiało się nazwisko Wałęsy czy Bogdana Borusewicza. Czy tak powinien zachowywać się naród wobec swoich bohaterów?

Nie można raczej liczyć na pozytywne zakończenie konfliktu między Lechem Kaczyńskim a Lechem Wałęsą. Zbyt wiele obraźliwych słów padło po jednej, jak i po drugiej stronie. Kierowanie pod adresem obecnego prezydenta takich epitetów, jak „dureń” czy „kurdupel” wydaje się nie na miejscu. Czy można jednak usprawiedliwić takie wypowiedzi?

W pewnym sensie tak. Jeżeli wziąć pod uwagę wykształcenie prezydenta Wałęsy, emocjonalny stosunek do problemu rzekomej współpracy z SB, tudzież jego zbytnią nadpobudliwość można potraktować jako czynnik, w jakimś stopniu usprawiedliwiający. Odnoszę również wrażenie, iż część osób próbuje wykorzystać prostolinijność Wałęsy.

Prowokując go w różnoraki sposób mają nadzieję, że były prezydent dając się wpędzić w tą, momentami jałową dyskusję, sam będzie się kompromitował używając języka niegodnego byłej głowy państwa. I z przykrością muszę przyznać, że w jakimś stopniu przeciwnicy byłego przywódcy Solidarności odnoszą sukces.
W całym zamieszaniu wokół Lecha Wałęsy zastanawiające jest, że nikt nie bierze pod uwagę jak ważną jest postacią, nie tylko dla naszej historii, ale także dla naszego wizerunku poza granicami Polski. Próbujemy podważyć zasługi i skompromitować jedynego, żyjącego Polaka, którego nazwisko znane jest prawie każdemu mieszkańcowi naszego globu. Lech Wałęsa wpisał się na stałe w historię świata i jest żywą legendą, a dla wielu osób niepodważalnym autorytetem. I już z tego powodu należy mu się ogromny szacunek, a przede wszystkim spokój. Ten człowiek, jak mało kto, na to zasłużył.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 13.03.2009 22:23

Unabombera zna też cały świat i czy to ma być jakiś powód by go nie potępiać ?

ps: pisząc że zna go świat mam na myśli tak samo jak w przypadku Wałęsy 1-3% populacji i 5-10% ludzi wykształconych na świecie

ps2: unabomber był bardziej autentyczny w tym co robił co wcale nie oznacza że go popieram

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeden Amerykanin robi za "większość mieszkańców globu"? Bardzo odważne uogólnienie :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

o to napewno ciekawa pozycja;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najogolniej rzecz biorąc - mamy to we krwi. Poczytaj sobie historię Wielkiej Emigracji - co Polacy we Francji wyprawiali.
http://merlin.pl/Polskie-zludzenia-narodowe_Ludwik-Stomma/browse/product/1,445601.html#fullinfo

"Jest to zbiór esejów, który uzasadnia i historycznie umieszcza istniejące w świadomości narodowej stereotypy. W czasie lektury pojawia się pytanie, czy aby nie jesteśmy w błędzie, wierząc we własne ponadnormalne umiejętności i zalety - jest to temat do gorzkiej refleksji."

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
Bardzo łatwo człowieka jest zniszczyć, gorzej jeśli trzeba przeprosić!

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak wyzej;) nawet amerykanin z konca świata słyszał;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

udowodnij :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale słyszało;-)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dlaczego próbujemy zniszczyć jedynego, żyjącego Polaka, którego zna prawie każdy mieszkaniec globu?"

Wątpię czy słyszało o nim choć 5% Ziemian :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejni (partacze) wybrani za (obietnice gruszek na wierzbie) ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.