Facebook Google+ Twitter

Wałęsa do wynajęcia

Lech Wałęsa znalazł sobie nowe zajęcie. Ku uciesze milionera Daclana Ganleya, postanowił występować na kongresach partii Libertas.

Były prezydent nie przejmuje się negatywnym społecznym i politycznym odzewem, nic nie robi sobie z konfliktu wartości i poglądów jakie obecnie prezentuje. Zajął się zarabianiem pieniędzy. I to pieniędzy niemałych, bo jak donoszą media, były prezydent za jeden wykład dla Libertasu zainkasuje nawet 100 tys euro.

Jak twierdzi sam zainteresowany, jest zmuszony wspierać ludzi Daclana Ganleya (irlandzki milioner, szef Libertasu) ze względu na trudną sytuację materialną, gdyż jak twierdzi 3 tysiące prezydenckiej emerytury nie starcza mu na buty i ubrania.

Lech Wałęsa długo budował swój wizerunek, zarówno na polskiej jak i zagranicznej arenie. Jest nie tylko legendą "Solidarności", ale i najbardziej rozpoznawanym Polakiem. Szkoda tylko, że opinia jaką wypracował sobie przez lata, została zszargana, bo dobre imię wyceniono w tym przypadku na ok. 100 tys. euro. Nie przeszkadza to panu Wałęsie, oj nie. Im większy polityczny, medialny i społeczny odzew (a raczej krytyka), tym większy upór byłego prezydenta, dla którego ogólne potępienie stało się pretekstem do kolejnych występów dla partii Libertas. To nic, że były prezydent popiera PO, a jednocześnie przemawia na kongresach jej przeciwników. To nic, że pan prezydent popiera partię proeuropejską, a przemawia dla tej eurosceptycznej i przeciwnika Traktatu Lizbońskiego. I jak twierdzi nie popiera Libertasu. To wszystko jednocześnie.

Zaskakująco szybka zmiana poglądów, lub jak kto woli przeskakiwanie z kwiatka na kwiatek. Można by rzec: tak zatańczy jak mu zagrają, ale za odpowiednią kwotę. Aż strach pomyśleć co się dzieję, gdy bieda zagląda do koryta. Wtedy i dobre imię się wyceni, i szacunek, nawet poglądy można chwilowo zweryfikować. I pomyśleć, że są w Polsce ludzie którzy żyją za 600 zł miesięcznie. To oni powinni dawać wykłady pod tytułem „jak przeżyć za najniższą krajową i się nie sprzedać”.

Źródła:

Sikorski: Wałęsa psuje wizerunek Polski
Wałęsa: Libertas zapłacił mi za nieprzyjemności

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niedawno słyszałem wypowiedź Wałęsy, że jeździ na spotkania Libertasu aby ich przekonywać do potrzeby przyjęcia układu Lizbońskiego (pseudo Eurokonstytucji).
Jeżeli to co mówi miałoby być prawdą, to poza zwrotem kosztów podróży, posiłków i ewentualnego noclegu, nie powinien brać żadnego innego wynagrodzenia. To co robi w tej chwili sugeruje, że każdego Polaka można kupić, wszystko jest kwestią ceny.
Nawet człowiek legendę!
Stanowczo doradzałbym mu aby przypomniał sobie co znaczy słowo honor!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.05.2009 09:18

Czy Pani przeczytała już Traktat? Ja jestem po lekturze treści Eurokonstytucji. Zamurowalo mnie. Na dzień dzisiejszy jak mówią politycy, to całkowicie się zgadzam ze Zmianami Horyzontalnymi (to jest w treści dokumentu)jak i z tablicami ekwiwalencyjnymi (28 stron)
Jeśli chodzi o przesadne stosowanie pojęć: euroentuzjaści czy eurosceptycy to z tym różnie bywa. Dobrze, że podkreśliła Pani w swym artykule problem niskich pensji. To kolejny sygnał dla polityków z: PO,SLD,PSL,PIS i tych partii, które w przyszłości mają ambicję rządzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wierzę w instynkt Lecha Wałęsy. Słusznie zrównał PO i Libertas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.