Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167712 miejsce

Wałęsa: książka o mnie to paszkwil

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-06-17 11:49

"To paszkwil. Po raz pierwszy SB ma szanse wygrać rękoma tych młodych ludzi" - tak były prezydent Lech Wałęsa komentuje książkę historyków IPN Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, którą autorzy przedstawiają dziś w warszawskim wydaniu "Rzeczpospolitej". Publikacja ma się wkrótce ukazać.

W książce mają znaleźć się nieznane dotychczas dokumenty o Wałęsie z początku lat 70-tych na temat jego rzekomych kontaktów z SB. Według dzisiejszej "Rzeczpospolitej" w swojej książce wymieniają m.in. kwestionariusz ewidencyjny internowanego Wałęsy. Napisano w nim, że Wałęsa był 29.12.1970 pozyskany do współpracy z SB. W okresie 1970- 1972 przekazał szereg informacji dotyczących negatywnej działalności pracowników stoczni.

Dziś w Radiu Gdańsk Lech Wałęsa powtórzył, że SB podrobiła te dokumenty, żeby go w ten sposób złamać i skompromitować. Po raz pierwszy dokumenty ukazały się, gdy był internowany. Autorzy książki twierdzą też, że z kolei w gdańskiej delegaturze UOP porucznik Krzysztof Bollin odnalazł w roku 1991 ponad 20 donosów TW "Bolka". Wałęsa zapewnił ponownie, że niczego nie podpisywał, a jeżeli jest tam jakiś podpis to sfałszowany przez oficera SB.

Jak twierdzą autorzy książki część dokumentów zniknęła z archiwów po obaleniu rządu Jana Olszewskiego w czerwcu 1992 roku. To wtedy Wałęsa zażądał dostępu do zgromadzonych przez SB dokumentów na swój temat.
Prezydent zwrócił je we wrześniu, ale zniknęły niektóre materiały. Lech Wałęsa twierdzi, że wszystko zwrócił. Podkreślił, że dokumenty zapieczętował i podpisał "nie otwierać". Zdaniem Wałęsy, ktoś nie uszanował jego woli, otworzył dokumenty i wyrzucił ich część do kosza.

Lech Wałęsa podkreślił, że autorzy książki nigdy nie skontaktowali się z nim. Całej rozmowy z byłym prezydentem można wysłuchać stronie internetowej www.radio.gdansk.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Problem z bylymi współpracownikami tajnych służb jest poważny.
Należy ujawniac takie przypadki, lustrowac osoby publiczne, po to, by nie były w przyszłości szantażowane
swoja przeszłością.
To co poszło w swiat, to poszło, co tu napiszę - też pójdzie - niestety.
Sam sposób obrony L.W. wygląda podejrzanie.
Niemniej - nie kalkuluje się mi jako obywatelowi Polski burzenie tej legendy, jaka by nie byla krucha.
Nasluchalem się, jako gdańszczanin opowieści dziwnej treści o L.W.. Jednak, gdy sięgam w głąb swego serca - kocham tego Pana. Może trochę tak, jak się kocha najmłodsze i najsłabsze dziecko, ale tak to czuję.
Ludzi z marmuru należy szukać na Powązkach lub w kinie. Na pewno bez Wałęsy komunizm by i tak się skończył, bo był mniej efektywny i niesympatyczny. Ale - w tamtych dniach - nie było alternatywy dla prostego robotnika na czele ruchu przeciwstawiającego się "dyktaturze proletariatu". Taki chwyt na komuchów wszystkich krajów jak bunt klasy robotniczej prowadzonej przez prostego robotnika był efektywniejszy i bardziej medialny od innych wariantow.Dlatego "wszedł" Wałęsa.
Co było przedtem, a zwłaszcza potem - to inna para kaloszy.
Nie sadzę, by należało wbijać w glebę starszych ludzi tylko dlatego, ze jest taka możliwość

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.