"Zastanawiam się, sprawdzam możliwości i wydaję się, że pojadę" - powiedział PAP b. prezydent.
Jak informowały media demonstranci z Nowego Jorku wysłali do Wałęsy list, w którym proszą go o poparcie protestu przeciwko kapitalizmowi. Wałęsa powiedział, że taki wyjazd traktowałby jako swój obowiązek wynikający z tego, że jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.
Zdaniem Wałęsy, ostatnie demonstracje i wystąpienia w krajach arabskich i USA mają charakter niezgody na obecną formę kapitalizmu na świecie. "Przez dyskusję coś trzeba zrobić, bo ten system doprowadzi do anarchii" - ostrzegł.
"Jeśli chodzi o diagnozę, że system kapitalistyczny jest niedobry - to zgadzam się z protestującymi. Natomiast nie ma trzeciej drogi. W tej sytuacji na pewno trzeba ruszyć związki zawodowe, żeby nie pozwalały na zwolnienia ludzi, kiedy np. na ich miejsce wchodzi maszyna - tak nie może być. Muszą być jakieś przeszkolenia" - ocenił Wałęsa.
W opinii legendarnego przywódcy Solidarności, zadaniem związków zawodowych powinno być także opracowanie programów komputerowych, które kontrolowałyby zyski kapitalistów. "A następnie powinny wymagać, aby np. 2/3 takich zysków przeznaczali na nowe miejsca pracy" - dodał.
Protesty na Wall Street, w sercu finansowym miasta, trwają od połowa września. Ich uczestnicy buntują się przeciw nieuczciwemu - jak twierdzą - traktowaniu mniejszości, w tym muzułmanów, a także m.in. korporacyjnej chciwości, nadmiernemu użyciu siły przez policję, dużemu bezrobociu i przejmowaniu domów należących do ludzi, których nie stać na spłatę pożyczek. Podobne protesty przeniosły się też do innych miast USA.
Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.