Facebook Google+ Twitter

Wałęsa złoży zeznania ws. Grudnia '70

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-07-02 07:36

Lech Wałęsa otrzymał z Sądu Okręgowego w Warszawie wezwanie do złożenia zeznań na procesie w sprawie Grudnia '70 - ujawniła "Gazecie Wyborczej" prawniczka byłego prezydenta Ewelina Wolańska. Zamierza on stawić się na rozprawie, która ma się odbyć 30 lipca.


Według prokuratury Lech Wałęsa odgrywał w 1970 roku ważniejszą rolę niż to się wydawało w toku trwającego śledztwa. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", choć o udziale Lecha Wałęsy w wydarzeniach Grudnia '70 było wiadomo od dawna, to nie był on nigdy przesłuchiwany - ani w trakcie śledztwa zakończonego aktem oskarżenia w 1995 roku, ani na późniejszych rozprawach w toczącym się już 12 lat procesie.

"Gazeta Wyborcza" podaje, że wniosek o przesłuchanie byłego prezydenta jako świadka prokuratura złożyła dopiero wiosną, a sąd się do tego wniosku przychylił.

Jak mówi oskarżający w procesie Grudnia '70 prokurator Bogdan Szegda z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, Lech Wałęsa nie był dotychczas przesłuchany w tej spawie, bo nie wiadomo było, jaką dokładnie pełnił rolę w czasie tamtych wydarzeń. Zdaniem Szegdy sam Wałęsa też nie eksponował swojej roli w 1970 roku. Śledztwo toczyło się, gdy Wałęsa był głową państwa, a prokuratura nie chciała by "sprawa ta od początku nabrała politycznego znaczenia".Sytuacja zmieniła się po zeznaniach byłego dyrektora Stoczni Gańskiej Klemensa Gniecha. Gniech był w 1970 roku członkiem komitetu strajkowego. W 2005 roku ujawnił na łamach "Gazety Wyborczej", w jakich okolicznościach został wydany rozkaz użycia broni przez wojsko przeciwko robotnikom i jaka rolę odegrał wtedy ówczesny wicepremier Stanisław Kociołek.

W procesie za masakrę robotników na Wybrzeżu oskarżonymi są między innymi Stanisław Kociołek i generał Wojciech Jaruzelski - przypomina "Gazeta Wyborcza" .

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Były esbek Janusz Stachowiak, zeznający jako świadek w procesie, jaki Wałęsa wytoczył Wyszkowskiemu, twierdził, że podczas rutynowego sprawdzenia, jakie towarzyszy wprowadzaniu nowego TW do ewidencji SB, uzyskał standardową odpowiedź z centralnego archiwum o wcześniejszej, dwukrotnej rejestracji Wałęsy jako źródła informacji. Jedna rejestracja dotyczyła jakiejś sprawy kryminalnej z czasów, gdy Wałęsa mieszkał jeszcze na Kujawach, przed przeprowadzką do Gdańska. Druga informacja odnosiła się do faktu rejestracji Wałęsy - jako źródła - przez wojskową służbę wewnętrzną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.