Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16882 miejsce

Wałęsowy garnitur

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2008-11-14 22:25

Było lato 1980 roku w górskim uzdrowisku. W świetlicowym telewizorze obserwowaliśmy wydarzenia w Stoczni Gdańskiej.

- Przestaję palić - oświadczył dumnie. Wstał z fotela i zaczął nerwowo chodzić po pokoju.
- Jak to? - spytałam zdziwiona. - Rzucasz palenie?
- Będziemy wkrótce mieli niezależne związki, to ja muszę być niezależny od nikotyny - przekornie rzucił spojrzeniem.

Zobaczymy. Już zaczęłam się cieszyć na pachnące krochmalem firanki. Dopiero na zdjęciach z podpisywania postulatów z premierem Jagielskim zobaczyliśmy jak wygląda sławny już wąsaty Lechu.
- Zobacz co on ma w klapie marynarki! - wrzasnęłam.
- E tam, no to co, że ma Matkę Boską. Ma gdzie ją wpiąć, to wpina - uśmiechnął się ironicznie.
- Fakt - potwierdziłam. - Nie masz nawet garnituru.

Taka demonstracja religijna była wówczas omal prowokacją. Minęło kilka miesięcy. W tym czasie „Solidarność“ wtargnęła w nasze życie z impetem. Mimo, że nie udało się spotkać Lecha Wałęsy „oko w oko“, to stale było coś: „ Lechu to, Wałęsa tamto“.

Wiosną odbyły sie wybory Delegatów na Zjazdy Regionalne oraz wydarzenia. - Słuchaj chyba powinienem jednak mieć garnitur.

Zdziwiło mnie to, gdyż nigdy nie odczuwał takiej potrzeby. Ślubny garnitur wisiał jeszcze w szafie. Wyszedł z mody, a także nie nadawał się na zwykły dzień. Mieliśmy już swój mały dorobek i dobytek, ale jakoś o garniturze nie pomyśleliśmy. Do tej pory ten ślubny wystarczał, używany raz na dwa lata.
Niestety, krawiec, który go szył już nie żył, dlatego najbliższą sobotę zrobiliśmy rundę po sklepach z męską garderobą. Na wysokiego chudego chłopa nie było ani jednego modelu. Byliśmy trochę zmartwieni.
- Nie szkodzi, właściwie wolę iść w swetrze na spotkanie z Lechem.
- To Wałęsa przyjeżdża na wasz zjazd? - zdziwiłam się.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Niestety, nie da sie podbić tego artyk. nawet jednym punktem! Dlaczego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja podbiję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że tego nikt nie podbije dla przypomnienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo osobiste, ale typowe w tamtym okresie zachowania, nadzieje i emocje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, warte wspomnienia są uczcia niezdefiniowanej nadziei na zmianę na lepsze . Mnie się wydaje, że te ekspedientki podały w geście solidarności te garnitury. Ośmielę się powiedzieć , że dziś Obama jest przyczyną podobnych nastrojów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ taaak! Panie ekspedientki decydowały wówczas o poziomie naszego zycia : czy i co będziemy jeść, w co ubierzemy siebie, dzieci i nieboszczyka do trumny.
Motywy łaskawosci były albo - jak tutaj - ideologiczne, albo - handel wymienny.
Wałęsa był królem zgromadzeń. Ekspedientki były królami życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.