Facebook Google+ Twitter

Walka człowieka z aniołem na scenie Teatru Współczesnego

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-10-03 13:24

Jeden ze współautorów nagrodzonego na krakowskim festiwalu filmu dokumentalnego wyznał, że nie wie, czy jest Bóg, ale on naprawdę wierzy w anioły. To oczywiście nie jest kwestia wiary, ale ludzki los zostaje poddany weryfikacji bliźnich.

To zapewne mogło zainspirować autora sztuki teatralnej do zaaranżowania wyimaginowanej sytuacji rozmowy grzesznego człowieka z aniołem. Opowiedziana historia dzieje się w byłym imperium radzieckim, ale jest ona na tyle uniwersalna, że dialogi wybrzmiewające na scenie warszawskiego Teatru Współczesnego trafiają do przekonania odwiedzających go widzów. Sytuacja stworzona przez dramaturga jest dość dziwna, bo oczekujący na dziewczynę gospodarz lokalu mieszkalnego nagle jest zmuszony do pożegnania się z tym światem i rozliczenia ze wszystkich grzechów. Człowieka nie pociesza nawet to, że nieznajomy gość przedstawia mu się, jako Anioł, a nie śmierć, której się boimy. Wdaje się w długą, nocną rodaków rozmowę zakrapianą ormiańskim koniakiem i radzieckim szampanem. Ma nadzieję odwieść Anioła od wyboru jego osoby i proponuje zamiast siebie znienawidzonych sąsiadów. Odwiedzony właściciel mieszkania jest małodusznym, upiornym typem, który z pewnością nie pójdzie do Raju.

Zbyt wiele ma na sumieniu, ale w swoim rachunku win nie wyróżnia się z tłumu śmiertelników odwiedzanych przez anioły śmierci. To raczej jej zwiastun, niż egzekutor. Pełni rolę przewodnika i psychoterapeuty, ułatwiającego przejście ze stanu codziennej egzystencji na drugą stronę w stan niebytu. Dla przerażonego nieuchronnym wyrokiem mężczyzny argumenty anioła wydają się dość miernym pocieszeniem. Szuka wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji i nie zdradzę wielkiej tajemnicy sztuki, twierdząc, że anielska misja będzie jedną z najtrudniejszych konfrontacji wysłańca Boga z nieustępliwym człowiekiem. Walczy on nie tylko o swoje życie, ale wdaje się w bezwzględny pojedynek z aniołem, który wydaje się mieć nad nim przewagę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Również miałam przyjemność oglądać spektakl "Ludzie i anioły". Po wyjściu z teatru uśmiech jeszcze długo nie schodzi z twarzy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.10.2012 15:25

Bardzo proszę redakcję o przywrócenie fotosu pochodzącego z serwisu dla prasy na stronie internetowej Teatru Współczesnego. Bez zdjęcia ten tekst jest niepełny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielce interesująca, pogłębiona analiza spektaklu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.