– Nic nie masz nad to celniejszego, jak zniewalać wymową umysły ludzkie w zgromadzeniach, pociągać za sobą, wolą przywodzić do czego lub odwodzić od czego podług swego upodobania. – Cyceron
Od wieków kolejni władcy elekcyjni, senatorowie, posłowie, prezydenci, różnej maści politycy, demagodzy i szaleńcy posługują się retoryką, by zaskarbić sobie poparcie mas. Społeczeństwa udzielając poparcia politykom mają wypchnąć ich na szczyty władzy oraz umożliwić realizacje własnej wizji państwa.
Artykuł ten ma ustrzec każdego jego czytelnika przed poparciem, nie tych mających program i umiejętności by go zrealizować, lecz przed sprytnymi demagogami, którzy nic poza pustą mową nie oferują.
Podstawy
By zrozumieć treść artykułu musimy przynajmniej w minimalnym stopniu poznać podstawy retoryki gdyż zakładam, że nie każdy miał już jakąś książkę na jej temat, bądź tym bardziej miał zajęcia z retoryki w szkole czy na uczelni. Dlatego zacznijmy od pytania – Czym jest retoryka (erystyka) i kiedy powstała?
Zacznijmy od wyjaśnienia słowa retor. Analizy etymologiczne wskazują na grecki źródłosłów. Podstawą rzeczownika „rhetor” jest „reo” znaczące: mówię celowo, stosownie pięknie. Kultura helleńska przypisywała słowu „rhetor” znaczenie : mówca publiczny, mąż stanu, polityk, a także człowiek wykształcony.
Współcześnie najogólniej jest to sztuka perswazji słownej.
Jak można zauważyć wspomniałem o kulturze helleńskiej, każdy pewnie po tym tropie stwierdził, iż już wie kiedy retoryka postała. Starożytna Grecja, moim zdaniem, jest miejscem gdzie sformułowano i nazwano sztukę składnego i sprawnego mówienia.
Retoryka istniała już od początku istnienia bardziej rozwiniętego języka i mowy. Co prawda ludzie wtedy sztuki tej nie nazywali retoryką i jej nie rozwijali poprzez specjalną jej naukę, lecz ona już istniała. To dzięki niej
charyzmatyczni kapłani w Egipcie kontrolowali ludność (nie posiadali przecież armii) i wielu faraonów, a fakt ten zasługuje na szczególną uwagę, gdyż cywilizacja Egiptu jest znacznie starsza od cywilizacji greckiej.
Nie podlega jednak wątpliwości, że szczegółowo opisali ją i dokonali jej podziału dopiero Grecy, a dokładniej greccy myśliciele i filozofowie.
W wiekach następujących po starożytności koleje retoryki były różne. Kryzys przypadł na XVIII w. Kiedy została sprowadzona głównie do wymiaru elokucyjnego, służyła doskonaleniu formy wypowiedzi. Stąd też sformułowanie „ pusta retoryka”. Renesans jej datuje się na koniec XIX i początek XX w.
Chwyt poniżej pasa, czyli chwyty erystyczne jakimi posługują się politycy
Po tym krótkim wprowadzeniu przejdźmy do metod retorycznych, jakimi politycy chcą zdobyć nasze poparcie. Jako pierwszą metodę prezentuję chwyt erystyczny będący wypowiedzią zastępującą argument w dyskusji.
1. Chwyt pierwszy - wyrazisty podział
Pierwszym chwytem stosowanym przez polityków jaki omówimy jest sugerowanie, iż nie mówi się we własnym imieniu i interesie lecz w interesie większości. Mowa tu o podziale na „my” i „oni”. Podział często stosowany w czasach PRL, ostatnio powrócił do łask. Posługuje się nim zarówno o. Rydzyk jak i bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy.
W przemówieniach braci Kaczyńskich najczęściej występuje podział (tak jak podczas wystąpienia w stoczni gdańskiej w 2006r.) na „nas” - ruch solidarności, patriotów oraz dobrych uczciwych obywateli oraz „ich” - masonów, liberałów oraz postkomunistów mających za cel by w Polsce działo się źle.
U o. Rydzyka podział przybiera formę „my” to katolicy i patrioci „oni” to Żydzi masoni i komuniści.
2. Chwyt drugi - Jestem za, a nawet przeciw
Mówienie z kilku różnych perspektyw. Wiąże się to np. z zainteresowaniami bądź rolami jaki dana osoba odgrywa odgrywała w społeczeństwie. Chwyt ten ma za zadanie:
Po pierwsze ukazanie np. kandydata na startującego w wyborach samorządowych,
także jako człowieka rozumiejącego potrzeby innych związane z jakąś dziedziną. Miało to miejsce w wypowiedziach Andrzeja Leppera z początku jego kariery politycznej gdy, mówił jako chłop i poseł.
Po drugie, nadanie wiarygodności wypowiedzi poprzez zasugerowanie, że mówi to osoba kompetentna.
Często chwytem tym, posługuje minister Religa zaznaczając, że mówi jako minister i lekarz.
Po trzecie podkreślenie, że piszący jest zwykłym człowiekiem, podobnie jak my. Szczególnie często w kampanii robił tp Kazimierz Marcinkiewicz.
3. Chwyt trzeci - wypowiedź "spontaniczna"
Trzeci chwyt ma na celu sprawienie, aby wydawało się nam, że wypowiedź jest spontaniczna i nieprzygotowana (tzn. nie dobierano specjalnie słów i chwytów przy jej pisaniu).
4.
Chwyt czwarty - Czemu ja?
Sprawienie byśmy uwierzyli, że ktoś zajmuje stanowisko, zajmuje się sprawą - kierując się pobudkami zasługującymi na szacunek z punktu widzenia moralności, zajmuje się sprawą nie dla zysku lecz jako świadek prawdy i w interesie dobra publicznego.
Chwytem tym posługiwał się Andrzej Lepper, gdy zarzucano mu chęć łatwego dorobienia się. Podkreślał iż jego gospodarstwo potrafi mu przynieść wystarczający dochód, a bycie ministrem czy posłem traktuje jako misję.
5. Chwyt piąty - "Puszczenie oka", czyli szukanie płaszczyzny porozumienia
Szukanie płaszczyzny porozumienia się. Chwyt stosowany przeważnie przez obcokrajowców lecz nie tylko. Zaprezentowanie, iż rozumiemy jakąś kulturę, historię narodu, społeczności
ma za cel zapewnienie przychylności audytorium.
John F. Kennedy do Berlińczyków „ Ich bin ein Berliner”
Lech Wałęsa w kongresie USA „My naród” (przetłumaczone na We, the people) co jest początkową frazą z konstytucji USA znanej przez każdego Amerykanina od dziecka.
6. Chwyt szósty - "Czarne jest czarne białe jest białe" - czyli komunały
Komunały, czyli stwierdzenia oczywiste, wszystkim znane. Komunały gdy są używane w przemówieniach same w sobie nie mają wartości „manipulacyjnej”, lecz za ich pomocą można świetnie konstruować szkielet wypowiedzi. – Ziemię, zanim wyda plon, rozdziera się pługiem. Narodzinom nowego życia towarzyszy zawsze krzyk i ból. Tak i naszej Ojczyźnie przyszło przeżyć ciężką próbę, zdać przed historią kolejny egzamin. (Jaruzelski 1984)
7. Chwyt siódmy - „Mieczy ci u nas dostatek” - czyli użyj toposu
Stosowanie toposów uniwersalnych, kulturowych, narodowych i środowiskowych. Toposy takie stosowane przy szczególnym audytorium, zapewniają lepszy odbiór mówcy oraz podobnie jak przy „puszczaniu oka” zapewniają przychylność. – Upadł mur Berliński i wewnątrz niemiecki. Runęły mury, które wzniósł między obywatelami wszechobecny strach. –
Vaclaw Havel podczas orędzia noworocznego poruszając tematykę 10-lecia upadku muru berlińskiego.
8. „Chwyt” ósmy - powołanie się na autorytet
Ósmym i niezwykle mocnym chwytem, jest opieranie swojego wystąpienia na wypowiedzi jakiegoś niepodważalnego, ogólnie rozpoznawalnego autorytetu. Zastosowanie takiego chwytu sprawia, iż wypowiedź, argument tak jak autorytet staje się niepodważalna i słuszna z samego założenia. W Polsce osoby publiczne najchętniej odwołują się do nauk Jana Pawła II.
9. Chwyt dziewiąty - rozumowanie indukcyjne
Chwyt ten ma nas umocnić w przekonaniu, że coś jest wykonalne (osiągalne). Gdy wygraliśmy jedną bitwę nie znaczy przecież, że wygramy wojnę. Jednak dobrze sformułowana wypowiedź może świadczyć o czym innym. Mimo, iż przepowiednia sukcesu zawiera gdybanie, wydaje nam się wielce prawdopodobna mobilizując nas do działania by wesprzeć jej urzeczywistnianie nie tylko przez działalność, lecz także a nawet w szczególności przez oddawanie głosów (udzielanie legitymizacji). – Historia uczy, że armii niezwyciężonych nie ma […]! Armię Napoleona uważano za niezwyciężoną, ale została rozgromiona […]. To samo należy powiedzieć o obecnej niemieckiej armii faszystowskiej Hitlera! […] dopiero na naszym terytorium natknęła się ona na poważny opór, i jeżeli w wyniku tego oporu najlepsze dywizje niemieckiej armii faszystowskiej zostały rozgromione przez naszą Armię Czerwoną, oznacza to, że armia Faszystowska może być rozgromiona i będzie rozgromiona, podobnie jak były rozgromione armie Napoleona i Wilhelma. – Józef Stalin.
10. Chwyt dzieiąty - użyj patosu
Patos ma uwypuklić powagę zdarzeń. Może być osiągnięty np. poprzez inwersję (zmianę szyku wyrazów) oraz używanie podniosłych i emocjonalnych słów, wpisanie zdarzeń w wielką perspektywę historyczną. Świetnym przykładem jest tutaj orędzie prezydenta Ignacego Mościckiego z dnia 1 września 1939 roku:
„Obywatele Rzeczypospolitej! Nocy dzisiejszej odwieczny wróg nasz rozpoczął działania zaczepne wobec Państwa Polskiego, co stwierdzam wobec Boga i historii.”
11. Chwyt jedenasty - kreowanie wspólnoty
Używa się tego chwytu zazwyczaj w sytuacjach kryzysowych będących zagrożeniem dla narodu i zmuszających społeczeństwo do wyrzeczeń.
Posłużę się powyższym orędziem Ignacego Mościckiego – Cały Naród Polski, pobłogosławiony przez Boga, w walce o swoją świętą i słuszną sprawę, zjednoczony z armią, pójdzie ramie przy ramieniu do boju i pełnego zwycięstwa.
12. Chwyt dwunasty – użyj przykładu
Ostatnim chwytem erystycznym jaki przedstawię będzie posługiwanie się przykładami. Dobrze dobrany przykład może być lepszym orężem niż niejeden argument. Zastosowanie jest wielorakie może bronić argumentów bądź osób oraz może posłużyć do prezentowania swoich wizji i poglądów. Gdy anarchiści obrzucili tortem Leszka Balcerowicza, gdy ten na Uniwersytecie Warszawskim wygłaszał wykład - Postkomunistyczna Transformacja, w „Gazecie Wyborczej” 23.11.2000 ukazał się artykuł Pawła Worońskiego, w którym autor pisał – Za moich czasów schyłkowego komunizmu we władze rzucało się kubkami z dość obrzydliwym jogurtem […]. Współczesnych anarchistów zdaniem, których Leszek Balcerowicz doprowadził Polskę swoimi reformami do biedy, stać na duży tort z bitą śmietaną. Panie profesorze Balcerowicz ten tort to Pana sukces.
Nie lekceważmy potęgi słowa
Ku przestrodze ludzi bagatelizujących wartość retoryki niech świadczy fakt, że największe sukcesy retoryka w XX w. osiągnęła w hitlerowskich Niemczech dzięki Goebbelsowi, który był największym mówcą i zarazem demagogiem XX wieku.
– Goebbels to z technicznego punktu widzenia najbardziej perfekcyjny mówca, jaki kiedykolwiek władał językiem niemieckim. Trudno sobie wyobrazić jeszcze mocniejsze oddziaływanie słowa. W kręgach przyjacielskich udawało mu się np. z równą siłą przekonywania sformułować cztery różne poglądy na jedną i tę samą sprawę. Operował przy tym swoistą mieszanką zimnego intelektu, półprawd, fantazji, sofistycznych krętactw i emocjonalnych apeli. Jego styl, bardzo ostry i dobitny, był jednak prosty i zrozumiały dla ludzi nawet z najniższych szeregów partii. Bacznie obserwując słuchaczy i kontrolując, zawsze umiał wyrazić dobitnie to, co niejasno tylko przeczuwali. – H. Heiber
Czy gdyby nie retoryka Hitlera i Goebbelsa (a właściwie brak znajomości jej zasad wśród społeczeństwa) naziści nie doszliby do władzy, bądź nie doszłoby do II wojny światowej? A może rządy ich zostałyby w trakcie wojny obalone? Tego się już nie dowiemy, ale faktem jest, że retoryka miała i ma wielki wpływ na historie świata dlatego warto posiadać wiedzę chociażby o jej podstawach.
Źródła:
1. Michał Rusinek, Aneta Załazińska „Retoryka Podręczna” Kraków 2005r.
2. Mira Montana Czarnowska „Współczesny Sofista czyli nowe chwyty erystyczne” Warszawa 1995r.
3. Stefan Garczyński „Sztuka Rozmowy” Warszawa 1962r.
4. Michał Kuziak „ Sztuka Mówienia, poradnik praktyczny” Bielsko Biała 2006r.
5. Heine Lemmermann „ Szkoła Retoryki”
6. Wiedza własna i obserwacje